stop ACTA

STOP ACTA

Archiwum z Maj, 2008

Choć goni nas czas / The Bucket List (2007)

| Kategorie: Ciekawostki, Ogólne, Prywatne | 10 Komentarze/y »
logo

Do mojej listy ulubionych filmów, trafił film w reżyserii Roba Reinera „Choć goni nas czas” – nominowany do tegorocznych Oscarów. Kluczem tego filmu są aktorzy o niezwykłej charyzmie, jednych z najlepszych, jakich świat Kina ma czyli Jack Nicholson i Morgan Freeman, a także nieco młodsi aktorzy tacy jak: Sean Hayes czy Rob Morrow.

logo

Jest to niezwykła opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno, by cieszyć się życiem w pełni znaczeniu tych słów. Film opowiada o dwóch starzejących się facetach, którzy lądują w szpitalu po tym, jak diagnozowano u nich nowotwór. Carter Chambers (M.Freeman) i Edward Cole (J.Nicholson) to zupełnie inne osobowości, różniące się niemal pod każdym względem, jednak łączy ich jedno – ostatnie dni miesiące swojego życia. Carter ma za sobą nieudane studia, pracował do niedawna jako mechanik samochodowy ale ma kochającą Żonę Virginię (Beverly Todd) i także kochającą rodzinkę. Edward natomiast jest miliarderem, który niemal całe życie zbijał kapitał na przejmowaniu firm i ich sprzedaży, sam niewiele wspomina o rodzinie, ma córkę, z którą ma znikome (żeby nie powiedzieć że nie ma) kontakty. Życie potrafi być okrutne i w konsekwencji panowie się spotykają ze sobą w szpitalnym pokoju, gdzie spędzają sporą część czasu,ale w końcu zaprzyjaźniają się ze sobą poprzez rozmowy, dyskusje czy gry w karty.

Carter, będąc studentem na pierwszym roku, miał za zadanie zrobić kalendarzową listę – spis wszystkich rzeczy, które chcą zobaczyć, zrobić i przeżyć zanim „kopną w kalendarz” – i w szpitalu zaczął ponownie czynić. Jednak będąć w zaawansowanym wieku nie mógł pozwolić na wiele. Dzięki tej liście i rozmowom na temat niespełnionych celów czy czynów, panowie zaprzyjaźnili się, choć nieraz wybuchały między nimi liczne konflikty.

Wkrótce Edward podjął nie lada trudne wyzwanie – zamienić listę w plan – wciągając w to oczywiście Cartera. Tak się zaczęła podróż życia, po całym świece. Egipt, obskurne salony tatuażów, pocałowanie najpiękniejszej kobiety, a także próba zdobycia szczytu, skoki na spadochronie. Dzięki tej podróży, Carter zrealizował marzenia, zwiedzając przepiękne miejsca na Ziemi, natomiast Edward zaczyna rozumieć Cartera i sam odkrywa świat zupełnie od innej stronie. W trakcie tej podrózy, ostatniej zresztą, zmagają sie z wieloma problemami, pytaniami, odpowiedziami, odkrywając siebie nawzajem. Jedno było pewne, śmierć była coraz bliżej i dopadnie ich obojga. Oboje w różnym odstępie czasu zostali pochowani w puszcze od kawy na szczycie świata – w ramach zyczenia Cartera, by w końcu zdobyć szczyt świata.

Film nietypowy jak na amerykańską produkcję, ale czyni to niezwykle wartościowym. Pokazuje śmierć bardziej w kolorowym świetle, poprzez wspomnienia a i też planów na przyszłość, których zapewne większość i tak nie spełni.Nie oznacza to, że muszą poddać się, wręcz przeciwnie – póki można, trzeba osiągnąć cele, naprawić wyrządzone krzywdy czy swoje błędy, a nawet pomagać innym.

Osobiście ten film traktuję to jako hołd dla starszych ludzi, których jest coraz mniej, nie zapominając, że w dobie dzisiejszych zabiegów zdrowotnych (wieczność, przedłużenie życia), śmierć jest nieuchronna i tak naprawdę od nas zależy, jak zaplanujemy sobie życie, by na finiszu móc spojrzeć wstecz z spokojnym sumieniem.

Film zasługuje na szerszą uwagę wśród nas, młodych ludzi, których pochłania kariera zawodowa kosztem życia rodzinnego i osobistych marzeń.

„Znajdź radość w swoim życiu”

PicLens – jedno z najciekawszych dodatków dla przeglądarek

| Kategorie: Ciekawostki, Ogólne | 2 Komentarze/y »
logo

Nieraz zdarzało się, że szukaliśmy grafiki za pomocą wyszukiwarek ogolnodostępnych, czy też osadzonych na stronach domowych – był to sposób niezbyt wygodny ale i tez pozbawiony wielu atrakcji, nie wspominając o łączach. PicLens może nie sprosta problemom związanych z szybkościa wczytywanych danych, ale zdecydowanie  ułatwia wyszukiwanie i przeglądanie zdjęć, znalezionych w wyszukiwarce.

Klik »

Aqq 2.0 – pierwsza wersja stabilna (2.0.1.50)

| Kategorie: Komunikatory, Ogólne, Społecznościowe | 19 Komentarze/y »

Od niedawna Wapster wypuścił w końcu stabilną wersję AQQ oznaczone 2.0.1.50, która jest już oficjalnie komunikatorem w sieci jabber, tym samym nie wspiera już własnej sieci, co może być powodem zawodu wśród sympatyków tego klienta. 

Zanim wersja otrzymała status godny do oficjalniej publikacji, przez ponad rok była w fazie testów, dzięki czemu wyeliminowano wiele groźnych bugów, przyśpieszono aplikację i też poprawiono kilkakrotnie kod. Zmiany w porównaniu do jedynki, są ogromne, zarówno pod względem wizualnym i jak zapewne od strony silnika. Oprócz tego klienta, wapster od ponad roku uruchomił także publiczny serwer jabbera, co z pewnością podnosi rangę tej sieci w Polsce.Osobiście jestem pozytywnie nastawiony do tego programu, mimo niektórych, niestety, wad. Jakie zalety? Jakie Wady?

Postanowiłem więc przeprowadzić testy i sprawdzić jaka jest faktycznie funkcjonalność tego programu i czy warto go oczywiście instalować.

Wygląd

Wygląd jest jedną z najważniejszych rzeczy, na którą większość użytkowników z pewnością zwróci uwagę. Jest ona dość atrakcyjna, może nieco zbyt lukrowata, aczkolwiek zgodna z ostatnimi tendencjami – skórki vista, kde4 itp. Oczywiście istnieje możliwość zmiany wyglądu komunikatora (kompozycje) czy też motywu w oknie rozmów. Do dyspozycji mał dział z kompozycjami, skórkami czy motywami do tego programu, a mnogość tych dodatków, sprawia że jest co wybrać. Nie należy zapominać o możliwościach stworzenia własnych zestawów, zgodnie z upodobaniami – wystarczy znajomość HTML & CSS 2 i 3 z nastawieniem na przeglądarkę Internet Explorer.

Start

 Aqq jest dość prostym w obsłudze od samego początku, co powinno ucieszyć początkowych użytkowników. Po zainstalowaniu, program prosi stworzenie swojego profilu z podaniem JID’a czyli loginu, serwera i hasła. Można też utworzyć nowe konto na aqq.eu korzystając z kreatora.
Po wpisaniu odpowiednich danych, ładuje się interfejs i możemy się cieszyć programem. Na samym początku użytkowania za wadę uznaję brak możliwości ustawienia statusu przy łączeniu – może to kwestia przyzwyczajenia. Po połączeniu się z serwerem, następuje oczywiście ładowanie rostera – w zależności od ilości kontaktów i łączy, może ono trwać od sekundy do kilkunastu sekund, zanim się załadują a program będzie gotowy do pracy.

Funkcje 

 Jak każdy komunikator jabberowy, aqq posiada kilka ważnych rzeczy, a także kilka dodatkowych funkcji. Poza tym dzięki pluginom można rozbudowywać o rozmaite narzędzia.

  • statusy
    Pewnie to zabrzmi dziwnie, ale niektóre komunikatory wciąz nie potrafią czytać statusów offline, w przeciwieństwie do nich, aqq  potrafi to doskonale.
  • roster
    Wspomniałem wyżej, aqq posiada kilka podstawowych narzędzi do zarządzania rosterem a więc: edycja, kasowanie, dododawnie czy podgląd do vCard’ów inaczej wizytówek. Dodatkowo można ustawiać avatary do każdego kontaktu.
  • wysyłanie plików
    Działa rewelacyjnie, także za NATem
  • PubSub
    Dzięki tej funkcji, każdy użytkownik dodany do rostera, może się dowiedzieć czego aktualnie słuchamy; aby to zadziałało, potrzebne jest: winamp / foobar2000 a także serwer wyposażony w PubSub – przykładem jest oczywiście jabster i aqq.
  • historia rozmów
    Chyba nie muszę opisywać, prawda? :)
  • przeglądarka usług
    Najbardziej podstawowa rzecz, jak powinna być w każdym kliencie, dzięki czemu możemy dokonać zmian na danym koncie
  • transporty
    Funkcja ta jest rozszerzeniem przeglądarki usług, głównym zadaniem jest tego dodatku jest zarządanie nad transportami, podpiętymi do JID’a – możemy modyfikować, usuwać czy też podłączyć nowy transport.
  • konsola XML
    Dzięki konsoli, można wykryć błędy, wysyłać pewne komendy, fragm. kodów; przeznaczona dla zaawansowanych użytkownikó.
  • bramka sms
    Z pewnością przydatny dla większości internautów, pozwala na wysyłanie smsów z bramek trzech operatorów; dodatkowo można korzystać z usług wapstera.
  • pluginy i różne rozszerzenia
    Dzięki SDK, każdy może napisać dodatki wg. własnego upodobania, co przekłada się na popularność tego programu w przeciwieństwie do innych krajowych produktów.
  • inne sieci IM
    standardowo program umożliwia łączenie się z wieloma sieciami, takie jak: tlen, gg, icq i oczywiście aqq.

Oczywiście można znaleźć wiele innych funkcji, ale to, co wyżej wymieniłem, uznałem za najważniejsze. Niestety są rzeczy, których brakuje, a które powinny sie znaleźć, Chociażby brak obsługi konferencji / czatów (MUC lub prywatnych).
Kolejną wadą są oczywiście reklamy w oknach rozmów i reklamy pop-up – rozumiem, ze wapster chce na tym programie zarobić, ale żeby aż tak bardzo narzucał się?
Niestety przy starcie uruchamia się dość opornie, zdarza się jemu chwilowa zawiecha, zwłaszcza przy pobieraniu ponad 200 kontaktów :-D

Najważniejszą z wszystkich wad, jest konieczność posiadania przeglądarki Internet Explorer7, co niestety jest złą informacją dla posiadaczy pingwina – z pewnych źródeł wiem, że pod Wine niestety nie ruszył.

Podsumowanie

Jak juz wspomniałem wcześniej, program w obsłudze jest wyjątkowo łatwy i kazdy laik ma szansę to opanować. Z pewnością jest konkurencją dla innego w tej kategorii komunikatora – spika, o ile zostanie w przyszłości zaimplementowana obsługa czatów prywatnych i publicznych (z MUC). Gdyby nie reklamy pop-up, mógłbym osobiście zignorować te malutkie, znajdujące tuż pod tytułem okna – nie zapominam o specjalnych narzędziach, z których z pewnością skorzystam.

Program ma szansę na zdobycie popularności na polskim rynku, może wygrać z popularnym tlenem a o jego sile świadczy społeczność, skupiona wokół forum i nie tylko i dzięki temu, program z pewnością będzie rozwijalny przez najbliższe miesiące.

Na zakończenie, polecam aqq wszystkim początkującym a także tym, którzy cenią wygodę i estetykę.

p.s.: galeria screenów jest dostępna na picasie

Diesel czy Benzyna?

| Kategorie: Ciekawostki, Ogólne, Prywatne | 17 Komentarze/y »

W tym roku rodzice zaplanowali kupno używanego samochodu, powyżej rocznika 2000, co mnie wyraźnie ucieszyło. Jednak im bardziej się zaangazuję w szukanie odpowiedniego auta, tym większe są moje wątpliwości, czy słusznie szukam.

I tak oto od kilku dni przeglądam różne ogłoszenia motoryzacyjne z całej Polski wg. określonego klucza:

  •   rocznik pozyżej 2000r.
  •    drzwi 4/5
  •    pojemność 1.6 <= x <= 2.2
  •    rodzaj paliwa diesel
  •    cena nieprzekraczająca 20 000zł z opłatami włącznie (chyba, że będzie okazja)
  •    bezwypadkowy
  •    najlepiej zarejestrowany w Polsce
  •     kolor byle nie skrajne, nie bialy, najlepiej srebny metalic.
  •     ekonomiczna jazda i umiarkowany koszt eksploatacji

Jak widać, kryterium wyboru samochodu nie jest ani proste, ani złożone. Niestety to nie takie proste znaleźć odpowiedni model auta, mając do dyspozycji skody, seaty, fordy, a już nie wspomnę o vw.
Dodatkowo wybór utrudnia fakt zwiazany z cenami paliw, zwłaszcza diesel i nic nie wskazuje na to, by to sie miało zmienić – cena za diesel jest wyższa o kilka groszy od benzyny bezołowiowej. Co prawda, taki poziom cen, jest znany od kilku miesiecy ale to pierwsze bezpresedensowe zdarzenie w historii motoryzacji, aby cena za ropę była wyższa od benzyny.
Czy to jest związane z popularnością aut z dieslowymi silnikami? Nie wiadomo, ale na pewno ma to związek z sytuacją międzynarodową – Irak, Wenezuela, USA, kraje islamskie…

Dzisiejszy temat jest związany z wyborem właściwego rodzaju silnika. O ile kwestie finansowe związane z zakupem auta są jasne, o tyle wątpliwości posiadania diesla pozostają. Dlaczego? Głównym powodem jest oczywiście cena paliwa, która ma tu spore znaczenie przy wyborze, bo jak juz zaznaczyłem, ma być to ekonomiczne auto.
Diesel w samo sobie jest oszczędniejszy od benzyny i bardziej wytrzymalszy. W zależności od rodzaju i pojemności silnika, potrafi spalać 5-6 litrów, podczas jego benzynowy odpowiednik już źre po 7-9 litrów. Podobnie bywa z eksploatacją silnika, chociaż nie wiem jak to jest z silnikami powyżej 2000r., być może ta tendencja jest zupełnie inna.

Mimo wyraźnych plusów posiadania diesla, martwi mnie jednak sens kupna takiego auta przy takich cenach za ropę. Może faktycznie lepiej jest kupić samochód z silnikiem benzynowym i przerobić go na gaz, do którego też nie jestem przekonany, chociażby dlatego, że od niedawna jezdzę autem mojej mamy, peugeot 206 przerobiony na gaz.

Tak oto jestem w punkcie wyjścia i chyba mi nic innego nie pozostaje, jak przejrzeć fora samochodowe i popytać się motoryzacyjnych geek’ów :). A co wy o tym sądzicie? :)