10 Wrz 2008
Kategorie: Politycznie | 13 komentarzy

Miniblog: Bal wszystkich(..) prezydentów RP

Czytając rozmowę z Lechem Wałęsą

Interia: Kancelaria Prezydenta mówi: "Wszystkich byłych prezydentów zaprosimy". Aleksander Kwaśniewski - tak, Lech Wałęsa - tak, a Wojciech Jaruzelski - też czy nie?

L.W.: Jak wszyscy to wszyscy. Przecież odegrał jakąś rolę w tym pięćdziesięcioleciu.

Cóż trzeba mu przyznać rację - generał jakby nie było, miał jakiś tam udział w polskiej pierestrojce

Co, więcej zaproszenia od obecnego prezydenta nei otrzymał, ale juz zaznaczył że nie pójdzie bo nie ma pieniędzy na smoking. Kwestię finansową pozostawiam bez komentarza, natomiast trzeba po prostu podkreślić absolutną nieutralnosć pana prezydenta, który ponoć reprezentuje nasz naród. 

Mam tylko nadzieję, że w następnych wyborach, Polacy wybiorą kogos innego, niż Jegomościa.

Komentarze rss komentarzy

Piotr Pyclik

10 Wrz 2008 @ 12:57:17 #1

Może wybiora kogoś całkowicie pozbawionego poglądów. Wtedy będzie mógł reprezentować CAŁY naród, nie urażając nikogo.

bobiko

10 Wrz 2008 @ 13:12:16 #2

nie znajdziesz takiego bez poglądów, bo to taka swoista utopia, ba nawet powieniem mieć swoje zdanie ale nie może być tak, że dzieli społeczeństwo. obiektywizm to trudna rzecz.

Piotr Pyclik

10 Wrz 2008 @ 14:01:44 #3

Jaka to utopia. Nasz prawdopodobny następny prezydent jest człowiekiem doskonale (!) pozbawionym poglądów. Wcale nie jest o coś takiego trudno. A z tym „dzieleniem społeczeństwa” zdecyduj się... To prezydent ma mieć swoje poglądy czy nie? Dopóki je ma, część ludzi będzie niezadowolona, bo im nie odpowiadają.

bobiko

10 Wrz 2008 @ 14:11:44 #4

trudno jest znaleźć takiego człowieka. a co do prezydenta to oczywiscie bez jawnych publicznie pogladów

Piotr Pyclik

10 Wrz 2008 @ 14:12:20 #5

Facet ma nie ujawniać swoich poglądów? To na jakiej podstawie wyborcy mają go oceniać?

sharnik

10 Wrz 2008 @ 14:12:55 #6

Człowiek pozbawiony reprezentowałby jednie cześć narodu – też własnie ich pozbawioną. Brak poglądów to też pogląd.

Piotr Pyclik

10 Wrz 2008 @ 14:13:18 #7

Coś w tym jest, no to mamy problem.

bobiko

10 Wrz 2008 @ 14:19:26 #8

właściwie to jestesmy narodem, takim jak to powiedział ktoś ze Wschodu – dziwkami, ze przystajemy tam gdzie jest nam dobrze. Wracajac do meritum, to prezydent nie powinien dzielić ludzi na złych i dobrych, bo reprezentuje wszystkich z nas. Wiadomo – nie możnach lubić wrogów, lecz trzeba miec wobec nich jakiś szacunek. I tak powinno być w przypadku Lecha Wałęsy czy Jaruzelskiego. Ten ostatni może nie tyle zasłużył dla demokracji w Polsce, lecz był prezydentem.

Wiemy jakie są nasze wady, wiemy, że trudno jest w Polsce o jakikolwiek spokoj w polityce i profesjonalne zachowanie poszczególnych polityków.

Piotr Pyclik

10 Wrz 2008 @ 14:22:48 #9

Czekaj, czy dobrze pamiętam, czy to Wałęsa nazwał w jakimś wywiadzie Kaczyńskiego skurwysynem? Kaczyński, poza konsekwentmym prezentowaniem swojej (dość powszechnej swoją drogą) interpretacji historii najnowszej, nie robi niczego co mogłoby urażać Wałęsę. Wałęsa reaguje na to wręcz histerycznie.

bobiko

10 Wrz 2008 @ 14:27:31 #10

wygląda na to, że zemsta prezydenta bedzie skuteczna. Ten robotnik wiele nagrzeszył :) ale i tak ma wiele racji w przeciwienstwie do L.K. a predzej do jego brata, który piszę powieść S-F nie przedstawiajac żadnych wiarygodnych materiałów.

Piotr Pyclik

10 Wrz 2008 @ 14:30:08 #11

S-f to raczej wersja historii prezentowana przez Wałęsę, w której on sam jeden obalił komunę („tymi rękami!”), zrobił w bambuko calutki PZPR, a w Solidarności nie było ani jednego agenta SB. W czasię obrad Okrągłego Stołu w komunistach zaszła duchowa przemiana Zen, stali się oni wtedy europejczykami na miarę XXI wieku i rezygnując z wszelkich żądań oddali władzę w ręce Wałęsy. Niewiarygodne.

bobiko

10 Wrz 2008 @ 14:34:09 #12

tez nie wierze w to ze pokojowo oddali władzę, ale tez trzeba zaznaczyć, że to dzięki Wałęsie te bliźniaki wybiły sie w polskiej polityce. Wałęsa czesto się zapomina i to jest jego główna wada

Piotr Pyclik

10 Wrz 2008 @ 14:36:27 #13

Dzięki samemu jednemu Wałęsie? No tak, reszta Solidarności się zwyczajnie opieprzała, kiedy nasz wąsaty bohater urabiał się, żeby jakoś zaprowadzić Polskę do Europy. Wierzysz w to czy zwyczajnie nigdy się nad tym nie zastanawiałeś? Wałęsa jest człowiekiem o inteligencji dębowego taboreta, mógł być w najlepszym wypadku symbolem, charyzmatyczną marionetką. Sam niczego by nie wymyślił.

Zostaw komentarz

Zastrzegam sobie prawo do usuwania komentarzy, które w sposób wulgarny i niezgodny z polskim prawem obrażają komentująch, autora itp. Także dotyczy to spamów, flood'ów. Pamiętaj o podstawowych zasadach gramatycznych, ortograficznych i interpunkcji.