Dzień jak dzień (!)
Dziś Dzień Niepodległości. Co ja będę pisał, wystarczy spojrzeć na tvn24 czy polsat news – wszedzie parady, walki, hasła patriotyczne, które tak naprawdę z rzeczywistością nie mają wspólnego.
Wystarczy przeciętnego mieszkańca zapytać się o dzień dzisiejszy, otrzymujemy oczywistą odpowiedź, ale jeśli zapytać szczegółowo, okazuje się, że nie znamy historii – mylimy się głównie z wydarzeniami II Wojny Światowej, która miała finał w maju 1945 roku, a nie w listopadzie 1918 roku. Wiadomo, że nie każdy lubi historię, nie każdy zna każdy jej szczegółowo ale wstydem jest niewiedza o konkretnym wydarzeniu, jak chociazby dzisiaj.
Notabene, do dziś nie rozstrzygnięto sporu, po ilu latach Polska odzyskała niepodległość. Oficjalnie mówi się o 123 latach, licząc od ostatniego rozbioru w 1795 roku, tak nas w końcu uczono. Nie zapominajmy, że w latach niewoli istniały też różne formy autonomii, chociażby Księstwo Warszawskie, Królestwo Kongresowe (Polskie) czy Wielkie Księstwo Poznańskie, które w dużym lub mniejszym stopniu były zarządzane przez polskich urzędników, które były odpowiedzią władz zaborczych na polskie dążenia do niepodległości. Zatem jedne źródła podają, że Polska była pod zaborami mniej niż owe 123 lata, inne zaś, jak np. polonica liczą ponad 200 lat ale oczywiście nie należy tego źródła brać na serio. Tak czy inaczej, należałoby jeszcze raz i dokładniej przeanalizować kwestie prawne i statusowe w/w autonomii, ale póki co – mamy 123 lata zaborów, kiedy to polski język oficjalnie przestał istnieć jako język urzędowy i tego należy się trzymać.
Czy ja jestem patriotą? Pytanie niby retoryczne, bo nie znam odpowiedzi na te pytanie. Patrząc na swą obywatelską podstawę, można by rzec „tak”, ale nie o końca pełne „tak”. Podziękowania należą się panu prezydentowi i ogólnie całej klasie politycznej, zasiadającej na Wiejskiej. Natomiast lokalnie jestem patriotą, z pewnością.
A Ty?
Dodaj komentarz