Jeszcze wczoraj pisałem o pierwszych doznaniach z Ubuntu, a już dziś stałem się jego apostołem. Zaczęło się od to kumpla, który napisał przed świętami na gg, że ma problem z dyskami, a w zasadzie z uruchomieniem systemu najpierw XP a potem Visty.
Od ponad miesiąca siedzę z przerwami na ubuntu 8.10 i coraz co bardziej zachwycam się tym systemem, nie generalizując – całym linuksem, mimo że spotyka się na każdym kroku na jakieś przeszkody.
Zbliża sie konieć roku 2008, więc czas na podsumowanie – oczywiście taki temacik jest juz albo będzie na topie, aczkowiek nie uważam tego za złe – czasem warto wiedzieć co i jak wyszło komus.
Zatem jaki był ten rok dla mnie? Na pewno nie gorszy niz poprzedni, ale nie tak wspaniały, jak mogło by się wydawać. Przede wszystkim dopisało zdrowie, które posiada najwyższy priorytet – słuch ustabilizowany, nie było groźnych chorób poza tym co było w sobote czyli problemy żołądek i wysoka temp. Finansowo powiedzmy też nie było źle, ale gdyby nie pech i moja częściowa głupota, to druga połowa roku z pewnością wygladałaby inaczej, chociaż kto to wie…
A studia? Cóż, zarówno sesja zimowa i jak letnia zakończona została bardzo pozytywnie, bez żadnych strat w punktach, zdobywając oczywiście kilka cennych doświadczeń (tia, to taki żart, prawda?) życiowych, a już nei wspominając o mądrościach prowadzącyh – szkoda o tym pisać.
Życie prywatne? I tu muszę przyznać, pełna porażka, mimo, że kilka razy próbowałem ale za każdym razem spotkałem z odmową bądź milczeniem, a gdyby chociaż mogły powiedzieć szczerze co o tym wszystkim myślą – tak, to tylko gdybanie. Mam nadzieję, że w nadchodzącym roku będzie znacznie ciekawiej. Ale ale. Nie zapominam o mojej paczce przyjaciół, z którymi spędzam sporo czasu na imprezach, uczelni czy w pubach. A w tym roku działo się sporo, zwłaszcza w wakacyjnym okresie – te rowerkowanie, wyjazd nad morzem, jeziorkowanie czy plażowanie, nie wspomnę o Berlinie. Gdyby nie oni to rzeczywiście zbyt szaro by było.
Czego oczekuję od 2009 roku? By nie był gorszy od tego mijającego, aby wiele cichych marzeń sie spełniło. Z najwazniejszych wydarzeń, przewidzianych w 2009 roku to praca inżynierska i … rowerkowanie na poważnie.
Kończąc, pragnę Wszystkim zyczyć wspaniałej zabawy sylwestrowej na balach, domówkach czy przed tv z Kammelem, aby ten Nowy Rok lepszy, wspaniały a przede wszystkim udany.
Dzisiejszy wpis mozna potraktowac jako autobiografię, wstęp do świata osób niedosłyszących czy niesłyszących. Noszę aparaty słuchowe od 2-3.roku życia i tak jest az po dzień dzisiejszy Cieszy mnie podejście wielu instytucji do spraw zwiazanych z niedosłuchem. Przykładów nie trzeba szukać daleko – profilaktyka noworodków w szpitalach za sprawą akcji WOŚP. Wówczas taki noworodek otrzymuje pełną opiekę i dzięki temu, ma nieporównywalne szanse na lepszy start w życiu niż poprzednie roczniki.
W końcu stało się! W końcu uruchomiłem modem iplusa pod Ubuntu. Nie jest to może jakaś nowość, ale mając na uwadze poprzednie edycje i stary model (patrz tutaj ), obecna wersja daje narzędzia i stwarza nowe możliwości, które z pewnością przyczynią sie do jeszcze większej popularyzacji distro. Klik »
Jak wiecie, prawie od roku posiadam konto na blipie, a zaczęło się w sumie dość niewinnie. Jako, że lubiłem serwisy społecznościowe, to właśnie blip zainteresował mnie najbardziej, jako alternatywa wobec Twittera.
Jednak jako początkujący miałem problemy z poruszaniem się, a potem szło z górki dzięki użytkownikom takim jak TomaszTopa.
Aby jednak ułatwić start w serwisie, popatrze na poniższy screencast i skomentujcie :)
A i nie zapominajcie, obecnie jest naprawdę dużo lepiej z programami, które ułatwiaja mikroblogowanie. Pozdrawiam
Dla fanów muzyki elektronicznej, zwłaszcza trance i house, jest to dość smutna wiadomość. Otóż najbardziej rozrywkowe radio w Wielkopolsce dokonało rembrandingu, tzn. RMI stało się radiostacją Planeta Poznań, aczkolwiek zarówno repertuatr i jak zespół nie zmienił się. Jest to niezwykle ważne, bo gwarantuje to ciągłość audycji, które są (były) ikoną radia RMI.
Radiostacja RMI została przejęta przez Eurozet, właściciela innej radiostacji-Planeta FM. A ci z kolei postanowili zjednać ją z innymi pod wspólną nazwą, a dokładniej Planeta. Zastanawiam się, czy to się opłacało, ponieważ RMI to kultowa, znana wszystkim fanom marka. I nie tylko fanom, ale i też didżejom, zwłaszcza z Holandii, którzy często byli zapraszani na imprezy organizowane własnie przez to radio.
Nie ukrywam, że nowa nazwa nie podoba mi się, kojarzy mi się z czymś masowym w stylu Eska(shit) i obawiam się, że to będzie początek końca – oczywiście wszystko zależy od polityki zarządu, czy będą oni szanować słuchaczy, którzy są zawsze z ekipą już od kilku lat. Należy pamiętać, że w ramach strony internenowej radia, istniało także forum i to właśnie było jednym z najważniejszym medium, bardzo istotnym w komunikacji między słuchaczami a radiowcami, a za ciekawe dyskusje słuchacze zawsze mogli liczyć na nagrody. Oprócz tego, w ramach „co to za kawałek” słuchacze mogli zawsze liczyć na pomoc w poszukiwaniu konkretnej nazwy kontretnego utworu. Jak jest teraz? O ile oprawa graficzna jest w miarę jadalna, o tyle poszukiwanie konkretu czy zawartość pozostawia wiele do życzenia.
Warto też przeczytać artykuł, w którym w skrócie przedstawiono historię radia, sięgającą od 1992 roku.
I ciężko się jednak przyzwyczaić do nowego RDS na 99.4 FM: Planeta Poznań, a przecież jeszcze wczoraj było poczciwe RMI FM. Niemniej życzę ekipie radiowej powodzenia i kolejnych sukcesów pod nową nazwą.