Niektórzy mają szczęście
Takie stwierdzenie towarzyszy mi od kilku dni, a także od kilku godzin widnieje w opisie komunikatorów. Niekiedy ktoś zapyta mnie, dlaczego tak sądzę. Po prostu, najzwyczajniej na świecie.
Jedni są pod wpływem wirusa miłosci, drudzy pracują na pełnych etatach i są z pracy zadowoleni, a jeszcze inni z powodzeniem spełniają się w swoich hobbistycznych zajęciach. I to mi się podoba, w koncu jakiś cel w życiu człowiek ma, do ktorego dąży przez całe życie.
I jestem daleki od bycia zazdrosnym, zawisnym, po prostu obserwuję i analizuję to, co sie dzieje wokół mnie i innych.. Również jestem szczęsliwy, bo mam na kogo liczyć, mam wspaniałą rodzinę i paczkę. I to, że mogę życ jako normalny człowiek.
I życzę przyjaciołom i Także Tobie czytelniku, byś doznał wirusa milości (by antivir nie przeszkadzał Tobie w pracy), byś był zadowolony z pracy i spełniony jako człowiek.
