21 Kwi 2009
Kategorie: Rower,Września | 4 komentarze

Września kiedyś i teraz

W ramach nabijania kolejnych kilometrów, postanowiłem troszkę pojezdzić po mieście i okolicy. Co prawda, te miejsca kilkakrotnie wczesniej zwiedzałem, to postanowiłem troszkę ofotografować te najciekawsze fragmenty. Są one dostępne standardowo w mojej galerii

I tak trafiłem nad Zalewem wrzesińskim, stworzonej w latach powojennych na 26 h. Z tym miejscem historia zrobiła co chciała, począwszy od miejsca niezwykle atrakcyjnego pod wzgledem lokalnej turystyki, poprzez zgromadzenie zanieczyszczeń z osiedla, by w końcu znów stała się miejscem spotkań rowerzystów, spacerowiczów czy nawet motocyklistów.

Kiedyś (źródło):

Kiedyś

Teraz:

Teraz

Zdjęcia mówią wszystko, to nie żadna nowość oczywiście. Dzięki temu łatwiej jest zrozumieć tęsknotę starszych obywateli miasta - nie ukrywam, że mają za czym.

Generalnie cieszy mnie fakt, że ta okolica staje się rajem, gdyż do niej prowadzi ściezka z drugiej strony miasta, omijając tłok, ruchliwe ulice (jedynie trzeba uwazac na przejsciach dla pieszych). Oby ta tendencja się dalej utrzymywała.

Więcej
20 Kwi 2009
Kategorie: Ciekawostki,Jogger | komentarz

Jogger jest wszedzie....

... nawet w długopisach od PZU.

jogger

Więcej
15 Kwi 2009
Kategorie: Ciekawostki,Rower,Września | 4 komentarze

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Postanowiłem zrealizować jedno z wielu postanowień na ten rok - chodzi oczywiście o wycieczki rowerowe po całym regionie, w którym mieszkam. Przyznam szczerze, że złapałem rowerowego bakcyla i jest mi z tym dobrze, pozwala dbać o kondycję, minimalizowanie stresu do niezbędnego poziomu a przy tym dobrze się bawić. Co prawda, jestem amatorem, posiadam rower wcale nie z średniej półki, choć prawidłowo zadbany starcza w zupełności.

Trasę, którą pokonałem wraz z kumplem, liczyła koło 81km i była to jedna z najdłuższych tras, jaką pokonałem w życiu i przebiegała w większości na terenie powiatu wrzesińskiego - zahaczyliśmy także malutką część powiatu średzkiego, lecz nie mieliśmy za dużego wyboru, patrząc na dostępne drogi lokalne w regionie.
Sama wycieczka została nazwana "Września - Pyzdry - Września", tereny niezwykle malownicze i powiedzmy szczerze - w sam raz na wycieczki rodzinne. Murzynowo Kościelne, Winna Góra, Miłosław a także Warta (k.Nowej Wsi Podgórnej), Pyzdry, już nie wspominając lesie, parkach - wszystko to zostało uwiecznione na zdjęciach, które dostępne są w mojej galerii na PicasaWeb.
Jak widać,  trasa była dobrana tak, by było jak najmniej ruchliwej trasy a sporo wiejskiej a spokojnie i bezpiecznie było. Natomiast droga powrotna drogą nr 442 była podyktowana zbliżającym się wieczorem, chłodnym i niestety dość niebezpiecznym (w końcu to trasa z Kalisza do Poznania).

Ogólnie jestem zadowolony, pełno wrażeń, pogoda niezwykle sloneczna a wiatr lekko dokuczał (raz pomagał, raz przeszkadzał), tylko tylne koło odmówiło współpracy na samym koncu :P. Zastanawia mnie jedna rzecz, oznaczenia tras rowerowych. Jak mi wiadomo, to na terenie powiatu wrzesińskiego przebiegają kilka, jeśli nie kilknaście oznaczonych roznymi kolorami - powinny a tak nie jest. Przy dzisiejszej mobilnej technologii w postaci gps, google maps uzupełniają się całkowicie w moim przypadku, ale dla każdego innego, kto mieszka spoza, bez podstawowej wiedzy o regionie, to takie oczywiste juz nie jest.
Niedbalstwo organów odpowiedzialnych m.in. za rekreacje i turystykę regionalną troche przeraża a spora wycinka drzew znajdujących blisko dróg (rozumiem, ze to ze względu na bezpieczeństwo uczestników) powoduje ze całkowicie zniknie oznakowanie tras, a przy tym całkowicie ucierpi lokalna turystyka. Oby nie było za późno.
A ja już mam zaplanowany kolejny weekend, kolejne kilometry i również ciekawy fotoreportaż.

p.s.: Z tego miejsca pozdrawiam Dorotę i Jolkę za gościnność :)

Więcej
07 Kwi 2009
Kategorie: Prywatne | 10 komentarzy

O skarpetkach

Problem z skarpetkami jest śmieszny z początku dla wszystkich i także dość wstydliwym dla większości, aczkolwiek jest to rzecz zupełnie naturalna i nie powinniśmy się bać rozmawiać o tym.
Skarpety głównie należą do garderoby typowo męskiej, także przyjęły się wśród płci żeńskiej (zima, spacery po górach itp., uniwersalne dla wszystkich).

Wszyscy kupują po kilka par ze sklepów (m.in: sportowych) i bazaru (tak, to typowe w polskich warunkach), o ile te z wyższej półki są dobre jakościowo i materiałowo, o tyle te z niskiej już takiego komfortu nie zapewniają.  Zbytnio nie zwracałem uwagi na te sprawy, bo przestrzegałem zasady, że jeśli zaistniała taka potrzeba, to po prostu zmieniałem skarpety.

skarpetkowo

Z czystej ciekawości postanowiłem odwiedzić sklep internetowy, o którym dowiedziałem się z wielu źródłeł, posiada bardzo rekomendacje a i cena konkurencyjna. Mowa o skarpetkowo - tu trzeba przyznać,  że nazwa i logo naprawdę przypadło mi do gustu.

Cały sklep został zorganizowany w pięć postawowych kategorii, zwanej dalej: dzielnicami:

  • sportowa
  • zdrowotna
  • klasyczna
  • ekskluzywna
  • damska

Taki podział umożliwia odnalezienie takiego produktu, spełniający oczekiwania klienta, np. mi do gustu przypadły pary skarpet sportowowych (głównie rowerowych) BIKE DEO z TACTELEM® i MINI SPORT DEO. Rozmowa z Virenem upewniła mnie ostatecznie w slusznośc dokonanego wyboru. Pozostało mi więc złożyc zamówienie i czekać na przesyłkę kurierską.
Praktycznie nie minęły dwie doby a już mogłem się cieszyć z otrzymanego zamówienia. Na pierwszy rzut oka wyglądają jak normalne, najzwyklejsze skarpetki, ale po chwli zauważyłem zupełnie inną jakość, inny materiał i jeszcze inna technika.

Efekty testowania par skarpet są zgodne z oczekiwaniami, tzn. zero zbędnych zapachów, wygoda, komfort, praktycznie nie czułem żadnego obciążenia. Po prostu stopy "oddychały".

Do tej pory zwracalem uwagę na to, jakie ciuchy i detale kupuję, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby w ten sposób zadbać i o stopy. Warto zainwestować w to, dla zdrowia przede wszystkim, zwłaszcza ze zbliża się lato...

Więcej
06 Kwi 2009
Kategorie: Września | 2 komentarze

Fotoreportaz: Motocross 2009 Nekla k. Wrześni

bobiko @ motocross

Niedzielne przedpołudnie spędziłem wraz z ojcem z bratem na motocrossie, nieopodal Nekli (k.Wrzesni). Były to Mistrzostwa Strefy Polski Zachodniej II Runda - Nekla.
Nie ukrywam, że te głosy motocyklów budziły we mnie ogromny podziw i szacunek dla tych, którzy uprawiają ten sport. Nie byłoby tych zawodów, gdyby nie klan Lonków, którzy od lat są związani z tym torem, bo wiadomo, jest miejscem treningowym, jakich mało w okolicy.

Będąc na miejscu, byłem lekko zszokowany ogromną frekwencją, jakoś nigdy nie zdarzyło się, by  w samo południe taki tłum się objawił się na torze - fakt, ciepła i słoneczna pogoda z pewnością odgrywała ogromną rolę w zwiększeniu aktywności Wrześnian, co oczywiście mnie cieszy.

Organizacja była dobrze zaplanowana, jedynie zastrzeżenia mam odnośnie nagłośnienia - tutaj brakowało profesjonalnej firmy, bo tylko z jednej strony było słychać komentatorów. Poza tym, oby takich zawodów było coraz co więcej. Co ciekawe, ten tor powstał zupełnie przypadkowo, w trakcie budowy gierkowej autostrady między Koninem a Poznaniem. To stąd pobierano zwir pod budowę dróg w latach 70tych, a po ukończeniu mieli wyrównać całkowicie  teren, ostatecznie zaniechano tych czynności. I bardzo dobrze.

Mały fotoreportaż oczywiście w mojej galerii, część zdjęć jest autorstwa mojego brata, a wyniki zawodów są zamieszczone tutaj.

Więcej