Alkohol królem życia

Alkohol Królem życia (imprezowego) - taki wniosek wysunąłem w trakcie pobytu w jednym z wrzesińskich dyskotek. Piwo za piwem, drin za drinem, ludzie się bawią, szaleją i tracą też kontrole nad sobą, co jest niestety bardzo przykre. I tak się zastanawiałem, czy faktycznie umiemy się bawić bez alkoholu? Czy koniecznie ono jest potrzebne? Czy też bez alkoholu można nawiązać nowe kontakty? Temat typowo prywatny, zawierający refleksje.
Więcej
Pełne treści