I jak co roku, powstaje notatka na dzień przed Dniem Wszystkich Świętych/Zmarłych i podobnie jak w latach ubiegłych, nie zabraknie mnie na cmentarzach. Nie muszę mówić, że ten dzien ma coś w sobie magicznego, doniosłego, oczyszczającego, takie swoiste katharis, które niewątpliwie jest potrzebne w dzisiejszych czasach.
Decydując na zmianę systemu operacyjnego (#1#2), byłem zmuszony zrezygnować z wielu pożytecznych programów, z kórych korzystałem pod windows i nie znalazłem godnych następców pod linuksem – pominę namiętny romans z Photoshop em (Gimp do pięt mu nie dorasta ale nie jest tak tragicznie). Iplus Manager należał do jednych z niezbędnych programów, który musiał być po prostu zainstalowany w XP ale niekoniecznie używany na codzień (systemowy dialup w zupełności wystarczał). Obsługiwał przede wszystkim sms’y, na które przychodziły przypomnienia o niezapłaconym rachunku, o przekroczeniu limitu czy też klucze sesji, potrzebne do pełnego dostępu do konta w Plus Online a czasem przydaje się do wysyłania smsów z tego nr (20 smsów per miesiąc) w celu np. zakupienia iplus extra ;-)
Od 5 listopada będzie mnie obowiązywać nowa, roczna umowa z iplusem na nowych zasadach, zaproponowanych odgórnie przez samego operatora – 2x limit danych przy tej samej taryfie co dotychczas.Suma sumarium 14 GB limitu dziennego + 100 GB nocnego za 80zł brutto.
Dziś parę słów o biletomatach, stojących na Dworcu Głównym w Poznaniu. Jest to (próba?) odpowiedz na mega wielkich kolejek do kas, zwłaszca gdy zbliża się godzina szczytu (14-17) oraz gdy zaczyna się weekend – a mnie do tej pory udawało mi nie spóźniać się z tego powodu. Pierwszy biletomat został zamontowany w holu na Dworcu Zachodnim juz w maju 2010 roku i obsługuje tylko: EuroCity, InterCity i ekspres Berlin-Warszawa. Zaś od PR stosunkowo niedawno, bo we wrześniu i obsługuje wszystkie pociągi, przewidziane w swojej ofercie (Regio, IR i RegioExpress)
Zaczął się rok akademicki, a oznacza to, ze zaczną się problemy z dojazdem na uczelnię, głównie sponsorowane przez rodzimą firmę – PKP. Problemy z pociągami to chyba każdemu są nieobce a ja w zasadzie się przyzwyczaiłem do nich, zwłaszcza ze od 2006 roku jeżdzę pociągami ( z 1.5roczną przerwą) najpierw Września – Gniezno w latach 2006-2009 a od marca 2010 Września – Poznań. Jakby nie patrzeć, kawałek mojego życia.
Zaczął się nowy semestr na uczelni, pogoda staje się coraz mniej przyjaźna a ja z kolei rzadziej korzystam z roweru – choć ostatnie ciepłe dni zapewniały słoneczną pogodę, co czyni je atrakcyjnymi, idealnymi na spacery w lesie czy ostatnie rodzinne rowerkowanie. Ale początek jesieni to także początek serialowego sezonu, obfity (jak zawsze) w co tygodniowe odcinki i gromadzi rzecze fanów przed ekranami TV / LCD. Zapewnie, jak każdy z Was, mam swoje ulubione seriale, na które się po prostu czeka (aż się pojawią w sieci, nie wspominając o polskich napisach).
Ten wpis jest kontynuacją tematu z 20 maja 2010, w którym poruszyłem problem związany z serwerem domowym. Miałem się za to zabrać przed wakacjami albo w trakcie ich trwania ale na wskutek pewnych zdarzeń, musiałem to odłożyć na inny termin. Przy odrobinie wolnego czasu (taa, kampania wrześniowa) ponownie zainteresowałem się blaszakiem i żeby nie było zbyt pięknie, to .. jakieś problemy się zdarzyły.