Archiwum z Czerwiec, 2011
Wróciłem z powrotem do windowsa, tym razem do siódemki i coś mi mówi, ze troche posiedzę. Nie było łatwo odzwyczaić się od konsoli i ubuntowej (linuksowej) filozofii, zwłaszcza w zakresie aktualizacji programów (repozytoria rlz) oraz wróciło konieczność dbania o programy antivirusowe…itp. EHH.
Klik »
O chińskich podróbach mozna mówić i pisać nieskończenie wiele razy, że są to jednoradzowe używki. Przekonałem się o tym, mając w ręku nowiutki, prosto z Chin, androidowy tablet o tajemniczej nazwie E11, którego zamówił brat..Długo nie zagościł w moich ani brata rękach..
Klik »
Rok minął, odkąd na biurku zagościł zupełnie nowy, wtedy nieznany szerszej publiczności, notebook ze stajni Samsunga – wybór nie był tak prosty i oczywisty, gdyż nie miałem zaufania do koreańskich marek oraz to, ze nie było ciekawszych opinii o tym modelu. Dziś wiem, że warto było podjąć ryzyko i cieszyć się z nowego nabytku – prawie idealny laptop alee… pare razy „ale”.
Klik »
Dawno nie było osobistej notatki na blogu, który ostatnimi czasami świeci pustkami, co nie znaczy, że porzuciłem go. Po prostu nie mam ochoty pisać o pierdołach, ani tym bardziej Was męczyć tym – wystarczy, że trochę pomarudze na blipie czy na twitterze.
Klik »
W zeszłym tygodniu we współpracy z agencja Streetcom ogłosiłem ciekawy i prosty konkurs dla Was, w którym główną nagrodą jest słuchawka bezprzewodowa LG. Do dnia wczorajszego otrzymałem 10 historyjek od 9 osób, którym serdecznie dziękuję za wzięcie udziału.
Klik »