22 Lut 2010
Kategorie: Systemy,Ubuntu | 5 komentarzy

vnstat

Od grudnia korzystam z iplusopobieracza, o czym dwukrotnie wspomniałem w moich notatkach [1][2]. Stało sie wręcz niezastąpione ale z drugiej strony trzeba pilnować, aby nie przekroczyć sumarycznych 6GB w miesiącu w ciągu dnia. Do tego służy idealnie statystyka, która pozwala przewidzieć ile faktycznie tego transferu poszło, żeby nie było niespodzianki w połowie okresu rozliczeniowego :D

Więcej
07 Lut 2010
Kategorie: Systemy,Testy,Ubuntu | 22 komentarze

Iplusopobieracz po 1.5 miesiącach

iplusobopieracz

Iplusopobieracz to ta usługa, o której niemalże od samego początku marzyłem. Stało się to możliwe w grudniu, kiedy pierwsze portale doniosły o rewolucji, sponsorowanej przez Plus, co wręcz mnie zaskoczyło. Krótka piłka i usługa uruchomiona. Czas zatem podzielić się z wrażeniami.

Więcej

Miniblog: Znów wpadka - nalot policji na DS w Poznaniu

Historia lubi się powtarzać, bo ponownie policjanci zafundowali wizytę w domu studenta nr 3 przy Politechnice Poznańskiej. I podobnie jak 2 lata temu łupem padły prawie 40 sprzętów, a więc akacja dość gruba.

I znów...

Całą tą sytuację opisuje nie jaki Mateusz Harasymczuk na swojej stronie domowej, a na końcu prosi o pomoc prawną. Z mojej strony dodam, że jest to sprawa dość beznadziejna, bo trudno jest przewidzieć finał takich spraw, ale jedno jest pewne - chłopacy muszą się pogodzić z stratą sprzętów, bo raczej ich szybko nie odzyskają. Dlaczego? Bo do tej pory nie rozstrzygnięto sprawy sprzed dwóch lat, a jeszcze trochę i sprawa ulegnie przedawnieniu (oby tak było).

Zaznaczam, że nie popieram przestępców, ale .. ciągle mam wątpliwości. Załóżmy tak: sieć w DS to sieć wewnętrzna (vel rodzinna) i jest możliwe udostępnienie na użytek wewnętrzny, to wówczas sprawy nie ma - chodzi głównie o zaufanie, akceptowanie przyjętych zasad w tym DS.
Niestety zjawia się konfident (może nie tyle konfident, co bohater) i psuje tą atmosferę - prawdopodobnie ktoś już namierzył, a co za tym idzie, może sam stać się ofiarą własnych decyzji, czego oczywiście też nie popieram. Opierając się na wielu opowiadaniach z tamtego wydarzenia, to ta osoba nie będzie miała łatwego życia na uczelni, a już na pewno nie w akademiku .

Sprawa ta ma drugie dno, historia niczego nie nauczyła, co było widać gołym okiem. Brak szyfrowania danych, połączeń itp to czysty debilizm, niestety. Mają za swoje koledzy i koleżanki. Ja współczuję im, ale także nie zazdroszczę sytuacji, w jakich znajdują się tzw. konfidenci - po prostu, nikt święty nie jest. 

Ciekawe linki


Dodaj Komentarz