Z archiwum x

Komentarz dot.Marszu Równości w Poznaniu


Niedawno bo w sobotę odbył się już 3.Marsz Równości, który zakończył się szczęśliwie dla uczestników, policjantów i antyUczestników. Obszerną relację zamieścił oczywiście MMPoznań, wysyłając dziennikarkę w teren, krótkie podsumowanie zaś napisał Koval.

Jako że kwalifikuję się do osób niepełnosprawnych (lekkiego/średniego stopnia) ze względu na obustronny niedosłuch i wierzcie mi, w porównaniu do pozostałych, jestem naprawdę szczęściarzem, chciałbym wziąć głos w sprawie osób niepełnosprawnych, biorących udział w tejże manifestacji.

W naszym społeczeństwie sprawa legalizacji czy równouprawnienia związków homoseksualnych była, jest i będzie kontrowersyjna ze względu na dotychczasowe osiągnięcia cywilizacyjne polskiego narodu. Osobiście nie ma nic do osób homoseksualnych, mają swoje życie i niech z nim robią co chcą, tyle ze we własnym otoczeniu, kręgu.
Nie da się ukryć, że jest to problem, z który każdy z nas będzie musiał zmierzyć się, nie można przed tym uciec. Patrząc na kraje europejskie, takie jak Holandia czy Hiszpania, gdzie można legalizować związki, mam obawy co do przyszłości naszej cywilizacji, głównie związanych z statusem rodziny, rozwoju ludzkości.

Wracając do kwestii osób niepełnosprawnych, muszę zaprotestować przeciwko wrzucaniu do jednego wora  pod hasłem równouprawnienia gejów, lesbijek, feministek i właśnie osób niepełnosprawnych. Interesy poszczególnych wymienionych grup społecznych różnią się ogromnie, tym bardziej poruszane są problemy na różnych płaszczyznach politycznych, społecznych i czysto filozoficznych.
Rozumiem, że główną ideą marszu było równouprawnienie, żądanie równości dla wszystkich niezależnie od rasy, religii, poglądów (…), akurat to rozumiem, a gdyby tak to wszystko rozłożyć na czynniki proste, zrozumielibyśmy o co tak naprawdę chodzi. Jak wynika z komentarzy u Kovala, społeczność gejowska albo była zniechęcona do manifestacji w Polsce, albo uznała że ta forma nie przynosi pożytku a wręcz same negatywy bądz też straciła wroga – Jarosława K. Także liczba osób nie poraża, wręcz można uznać za klęskę happeningu, pomimo że całą trasę pokonali.

Można by wymieniać nieskończenie wiele powiązań między różnymi dziedzinami, należałoby zwrócić uwagę na pewien szczegół, który można potraktować niejako podsumowanie tejże notki. Otóż organizacje homoseksualne i feministyczne bawią się w politykę, natomiast organizacje związane z  osobami niepełnosprawnymi walczą o jak najbardziej słuszne sprawy, jakże ważne dla codziennej egzystencji.

Mam nadzieję, że w przyszłości takie organizacje związane z niepełnosprawnymi nie popełnią błędu, a ich członkowie będą ostrożnie w nawiązaniu nowych kontaktów, gdyż ta droga nie jest dla nich rozwiązaniem.

 Zajrzyj do:

  1. Marsz Równości w Poznaniu (relacja MoDo)
  2. Bardzo spokojny Marsz Równości
  3. Parada Równości (u Kovala)
Rowerowy świat
Bike Challenge 2016
Lifestyle
ACTA zbiera pierwsze plony
Rowerowy świat
My (rowerowi) Terroryści
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Aciddrinkerek
Gość

Klęska tej parady, mimo ogromnego rozgłosu w mediach czy na plakatach, jest porażająca. Cieszy mnie to, bo wykorzystywanie niepełnosprawnych do tych homoseksualnych rozgrywek jest nieetyczne i wręcz obrzydliwe.

bobiko
Gość

Ja byłem przekonany ze znajde ciekawe analizy na ten temat i póki co – nikomu sie nie spieszy.

remiq
Gość

O co walczą niepełnosprawni?

bobiko
Gość

@remiq Zalezy o co pytasz. Jeśli chodzi Tobie o udział w tym marszu rowności, to podejrzewam że chodziło w sumie o idee równouprawnienia względem niepełnosprawnych a potem zwiazkow homo. Chyba o to chodzi. A jeśli o ogólne rzeczy, to jest o co walczyć, chociażby w edukacji.

%d bloggers like this: