Z archiwum x

Dzień w Parku @ Malta – Poznań 2009


Miałem okazję być na ceremonii otwarcia Mistrzostw Świata w kajakarstwie na Malcie i z tej okazji była organizowana impreza “Dzień w parku” a gościem specjalnym był dj nr jeden na świecie  – Armin Van Buuren.

Prolog

Moją i osoby towarzyszącej (^stellar) obecność sponsorowało radio PlanetaFM – wygrałem bilety dla 2 osób w konkursie w wysyłaniu sms “kto pierwszy ten lepszy”. Przyznam szczerze, że nie planowałem być na tej imprezie, bo miałem ciut inne plany a do tego doszły pewne problemy finansowe (dziękuje serdecznie mojej klientce, która no nie spieszy z zapłatą).

Po drugiej stronie

foto by ^stellar (thx)

Po zapoznaniu się z timetable, stwierdziłem, że warto być na imprezie od samego początku ze wzgledu na głód nowych brzmień muzyki house & trance. Na tej imprezie nie mogło zabraknąć Neevalda, który zagrał niezwykle rytmicznego i tanecznego house, pomieszane z tribal house – dl a niektórych mogła się wydawac ona zbyt monotonna.
Kolejny dj, który zapadł sie w mej pamięci, to Jerome Isma-Ae, grający w stylu progressive  i trance, a więc to co lubię. Grał dość długo i pewnie dlatego rozgrzał publiczność przed koncertem samego księcia trance’u – Armina Van Buurena.

Ceremonia Otwarcia

Zanim Armin zagrał, nastąpila ceremonia otwarcia Mistrzostw przy udziale, wspomnianego już AvB, prezydenta miasta – Ryszarda Grobelnego a także prezydenta orgaznizacji. Zaprezentowano drużyny narodowe, a najbardziej owacyjnie przyjęto oczywiście rodaków. Następnie wywieszenie flagi organizacji (FISA?), by potem przy Mazurku Dąbrowskim wywiesić naszą flagę państwową.
Uczczono pamięć zmarłego w czerwcu wiceprezydenta Macieja Frankiewicza, który od lat był związany z poznańskim sportem i licznymi sportowymi imprezami. Pokazano kilka ujęć, na których biegał w maratonach, brał udział w konferencjach, udzielał się w honorowej kawalerii i był tam, gdzie sport był – publiczność skandowała i uczciła także pamięć.

2.5h magicznego transu

Po oficjalnych przemowach, odbył się piękny pokaz sztucznych ogni, co byłem wstępem do magii, którą stworzył niewątpliwie najlepszy dj – Armin Van Buuren. Tego się nie da opisać, to trzeba było czuć. Przez cały czas był w kontakcie z tłumem i ani na troche nie pozwolił, aby tłum odpoczywał. I teraz wiem, bo udowodnił że zasługuje na miano mistrza muzyki trance i jeszcze potrwa zanim ktoś go zastąpi.

Organizacja całej imprezy przypadła mi do gustu, nie było ogromnych przepychanek, dobrze zorganizowana część gastronomiczna i do tego świetna lokalizacja – Polana Harcerza.

Szybkie podsumowanie

  • gastronomia dobrze przygotowania poza niektorymi wpadkami (zimne zapiekanki cz kiełbaski, juz nie wspominając o cenach, co jest norma)
  • ochrona działała solidnie, nie było incydentów na niekorzyść ich samych
  • sielankowo było – leżeć przed pół dnia, rozmawiając i obserwując= bezcenne
  • zachowanie osób podczas prezentacji narodów (zwłaszcza niemieckiej i rosyjskiej) nie pozostawia złudzeń – naród polski nie jest odpowiednio wychowany.
  • świetny pokaz sztucznych ogni.
  • b.dobre nagłośnienie
  • szybko działająca obsługa techniczna
  • mimo zachowania, publika zasługuje na medal za tańce, za trans i reakcje w trakcie występu AvB.
  • integracja z ludźmi niepełnosprawnymi i z sportowcami.
  • przy odśpiewaniu hymnu na telebimach pojawiły się teksty – nie wiem jak to odebrac, bo troche to żenujące było. really.

Impreza Dzień w Parku odbyła się w Polsce poraz pierwszy i to był suksces tych, którzy od samego początku pracowali nad eventem. Jak do tej pory, rzadko pojawiały się osoby niepełnosprawne ruchowo na takich imprezach, co jest ważne dla nich, bo nie  czuli się ograniczeni, a jednocześnie dobrze się bawili z tłumem – to sie bardzo ceni.
Dodatkowo nigdzie nie było takie sielankowej atmosfery piknikowej, na której można było i potańczyć i poleżeć na trawie, odpoczywając. Rzadko spotykane na różnego rodzaju eventach.

Ostanie słowo o Arminie

O Arminie można pisać i pisać, ale nikt nie ma wątpliwości, że współpracuje z widownią, stara ich zrozumieć i daje im to, czego oczekuje – taka interaktywność jest niezwykle złotą zaletą wśród dj’ów światowego formatu.
Swoją drogą, taki Armin musi być człowiekiem spełnionym, skoro:

  1. Kocha to, co lubi
  2. Muzyka daje satysfakcję
  3. Podrózuje po całym świecie, poznawszy kulturę i zwyczaje
  4. Bawi sie z widownią
  5. Świat inspiruje jego

Next?

Podobno ma być ASOT 450 w Polsce, a skoro tak, to z pewnością bedę sie starał tam być z ekipą. Zdjęcia z imprezy można obejrzeć tradycjnie w mojej picasie, ponadto nie muszę wspominać, że znane portale rozrywkowe wystawiły armię fotoreporterów na tym evencie i ze zdjęcia można znaleźć na ich stronach – dzięki temu poznałem osobiście Bartka Kucharczyka, znanego szerzej jako Bartheq (taa, zlokalizowałem go za pośrednictwem jego twitter’a :D, jakże zaskoczony był).

Dziękuje Weroniko za przybycie ;) i wspólną zabawe – warto było prawda? :D

PS Prawie 2.5h set jest od wczoraj dostępny w p2p lub na rapidshare. :)

Recenzje
Spotify – nareszcie oczekiwane zmiany
Z archiwum x
Skorzecin 3 lata później – Skoj dla młodych
Konferencje
WordCamp Poznań 2011 – po tygodniu
  • Osobiście nie miałem okazji uczestniczyć na tej imprezie, ale jak wspomniałeś, być może będzie Asot w Polsce. Oj, ucieszyłbym się poznając oficjalne informacje, a wezmę udział :) Oglądając zdjęcia, można ciut na początek dodać, że wszystko ładnie zorganizowane. Czas przesłuchać dostępny podcast w sieci minionej imprezy.

  • @jamesfloower: słuchanie setów a byc tam i czuc tą astmosferę, trans… nie da sie tego po prostu opisać :)

  • owszem :) zgadzam się z Tobą

%d bloggers like this: