Testy

Miffy vs Shuffle 3G – pojedynek gadżetów


Ostatnio napisałem post podsumowujący testy przeprowadzone na produkcie, wypożyczonym od firmy Vedia – króliczkę Miffy. Jak można wyczytać z tekstu, że bylem/jestem pod wrażeniem tej zabawki, ale czy na tyle, żebym był zdecydowany na zakup? Czyli kontynuacja podsumowania.

Miffy czy ….

Oczywiście, sam produkt jest genialny, pełnej prostoty a chociażby stacja dokująca jest tutaj znakomitym dodatkiem. Jednak charakterystyczny wygląd gadżetu już odgórnie zakłada, że jest dedykowany specyficznym klientom, fanom popularnej niegdyś Miffy. Gdy się popatrzy na cenę, to można zwątpić, czy faktycznie jest to dobry zakup, czy też nie warto czasem rozglądać za innym, o podobnych funkcjonalnościach, gadżetem.
Bo jeśli mówimy o gadżetach (a takie były m.in. zalecenia flaktestów), to warto sięgnąć do konkurencji, a najbardziej znanym jest oczywiście iPod Shuffle 2GB.

Zdecydowanie iPod

iPod Shuffle prezentuje się niezwykle elegancko zarówno pod względem estetycznym i jak technicznym. Wystarczy spojrzeć na dane techniczne, zwłaszcza na wielkość, wagę, funkcję i liczne obsługiwane formaty Audio (AAC, MP3 AAX, WAV, AIFF) – Miffy oferuje „tylko” MP3 i WMA. Dodatkowo, słuchawki mają pilot nawigacyjny, przez co design małego ipod’a dość uproszczono.
Jednak to funkcja VoiceOver jest najciekawszym dodatkiem, bo głosowo powiadamia o danym utworze, stanie baterii.  Element nie do przebicia w obecnej chwili. Wracając do design’u, to świetnie komponuje w dzisiejszą modę, poprzez różne kolorowe obudowy, z bardzo charakterystycznym logo.

Ale Miffy też dobra jest

Miffy ma również asa w postaci stacji dokującej, która jest w owym zestawie, spełniająca rolę głośników / ładowarki / portu usb. Kolejnym asem jest długo wytrzymujący akumulator (bite 17h), dotyczy to zarówno odtwarzacza i jak wspomnianej stacji. Kolejnym, jak mi się wydaje dużym atutem, jest minimalne wymagania systemowe (wkładasz do usb, wystartuje jako pamięc przenośna). Tego samego nie można powiedzieć o shuffle, który dodatkowo wymaga iTunes’a a w linuksowych systemach dodatkowego oprogramowania – gnupod.

Cenowy werdykt

Cenowo najkorzystniej wypada zdecydowanie iPod, ponieważ w kwocie za Miffy, można otrzymać wersję 4GB, co równa reklamowanym 1000 utworkom. Należy także spojrzeć na to z innej strony – Miffy jest bogato wyposażona, wspomniana stacja dokująca, potrzebne kable, świetnie trzymajace akumulatorki.

Porównaj ceny za Shuffle 2GBMiffy

Wygrywa….

Jest tyle samo zalet, co wad, a to wcale nie ułatwia potencjalnemu klientowi w wyborze towaru. Bo zarówno zestaw Miffy i jak iPod Shuffle, są godne rozważania na udany prezent dla bliskiej osoby o ściśle określonych gustach, kochającej gadżety.

Gadżetomanii końca nie widać, każda firma będzie starać przygotować jak najlepszą, optymalną ofertę dla klientów, sięgając do sprawdzonych postaci. Firma Vedia zrobiła bardzo dobry krok, wykorzystując wizerunek Miffy, bo z pewnością wśród przedstawiciele płci żeńskiej wzbudzi zdecydowanie większe zainteresowanie. Lecz iPod Shuffle 3G jest odtwarzaczem o neutralnym charakterze, dedykowanym niemal każdemu klientowi. 

Szczerze? Osobiście bym wybrał iPod’a (pomimo, że nie testowałem go ani przez chwilę), króliczka jednak nie pasuje ;-) do mojego stylu życia… I jeszcze raz pragnę podziękowac Vedii za możliwość testowania sprzętu, za okazane zaufanie.

Testy
Epizod ze smartwatch em
Testy
Samsung Galaxy Note #3 – podsumowanie
Testy
Internet LTE na kartę

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
lukers Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
lukers
Gość

Jak dla mnie stacja dokująca Miffy to największa wada, ponieważ jedyną zaleta to wbudowane głośniki, poza tym to zagracający biurko element, w moim mniemaniu obecnie, na biurku powinien leżeć kabel min/micro USB i on powinien wystarczyć do obsłużenia wszystkich urządzeń – w przypadku Miffy nawet normalny port USB nie wystarczy, ponieważ jest na nietypowym złączu. Zresztą wyobraźmy sobie biurko, a na nim stacja dokująca do telefonu, aparatu fotograficznego, kamery cyfrowej i właśnie odtwarzacza muzyki – raczej samo to mówi przed siebie…

%d bloggers like this: