Techniczne

Domowy serwer – dalszy ciąg


Ubuntu 10.04 flavours by {El Gris}

Ten wpis jest kontynuacją tematu z 20 maja 2010, w którym poruszyłem problem związany z serwerem domowym. Miałem się za to zabrać przed wakacjami albo w trakcie ich trwania ale na wskutek pewnych zdarzeń, musiałem to odłożyć na inny termin. Przy odrobinie wolnego czasu (taa, kampania wrześniowa) ponownie zainteresowałem się blaszakiem i żeby nie było zbyt pięknie, to .. jakieś problemy się zdarzyły.

NetworkManager a priortyety eth0/ppp0/wlan0

Na obecną chwilę z blaszakiem mam dostęp via eth0 (docelowo ma być router wifi GSM) i za pośrednictwem SSH / NX mam bezpośredni dostęp do plików. Ale…w momencie podłączenia kabla sieciowego do lapka Internet przestał chodzić, mimo że modem cały czas pracował. Podobnie jest z wifi (testowane u kumpla). Wygląda na to, że Network Manager faworyzuje eth0 w stosunku do pozostałych interfejsów, nadając mu wyższy priorytet.

Zacząłem szukać rozwiązania po forach i blogach, po przeanalizowaniu licznych dyskusji i porad, wniosek był następujący: Wywalić NM. Oczywiście nie wytłumaczono dlaczego i jedynie doradzono aby łączyć się z Internetem za pomocą skryptów. Jednak największy popis dali panowie z IRC ubuntu.pl, którzy na powżysze zagadnienie odpowiedzieli:

Bardzo ciekawe pytanie, daj znać jak znajdziesz odp

Ustawienia

W Internecie można znaleźć różnorodne opisy, ja zaś dużego doświadczenia w konfiguracji sieci nie mam i dlatego też zgłosiłem się o pomoc do: lukers’aKubofonisty (autora całkiem fajnej i przydatnej serii wpisów o konfiguracji domowego serwera pod kontrolą Debiana.

  1. Na początek podłączamy kabelek do gateway (w tym przypadku mojego lapka) i w network manager ustawiamy tak:

    Adres: 192.168.1.1

    Maska podsieci: 255.255.255.0

    Brama: 0.0.0.0

  2. Następnie w komputerze klienckim w NM (tak, to również ubuntu) uzupełniamy wpis:

    Adres: 192.168.1.2

    Maska podsieci: 255.255.255.0

    Brama: 192.168.1.1

    DNS: 208.67.222.222, 208.67.220.220 (*)

  3. Połączenie powinno działać, pingi odpowiadaja ale za to Internet nie działa. Wtedy należy do terminala odpowiednio wklepać:

    echo “1” > /proc/sys/net/ipv4/ip_forward

    iptables -t nat -X

    iptables -t nat -F

    iptables -t nat -A POSTROUTING -s 192.168.1.0/24 -j MASQUERADE

    iptables -A FORWARD -s 192.168.1.0/24 -j ACCEPT

    Iptables to:

    Narzędzie iptables służy do tworzenia, usuwania i sprawdzania właściwości tabel zarządzania pakietami sieciowymi IPV4 w systemach operacyjnych rodziny Linux/Unix/BSD. Sam w sobie natomiast nie jest firewallem lub daemonem. Pakiety routowane i filtrowane są z poziomu jądra(kernela) systemu

    Szczegółowy opis poszczególnych komend znajdziecie tutaj. Z racji, że po każdym restarcie systemu powyższa konfiguracja zostanie skasowana, to należy dodać w postaci skryptu do pliku /etc/rc.local (uruchomić gedita z uprawnieniami administratora) albo wkleic bezpośrednio do pliku.

  4. Kolejna ważna rzecz tp instalacja OpenSSH. Wówczas albo z poziomu terminala można listingować listę plików albo z pomocą nautilusa przeglądać pliki

    sudo apt-get install openssh-server

* W powyższym skrypcie zastosowałem adresy OpenDNS, gdyż DNS w blaszaku działał nieprawidłowo a pingowały tylko i wyłącznie adresy IP. Oczywiście można zastosować zupełnie inne adresy

Co dalej?

Na obecną chwilę taka konfiguracja w zupełności mi wystarcza, jestem w trakcie kopiowania najwazniejszych plików na płytki dvd (3 lata na windowsXP to jednak sporo czasu i sporo ważnych plików/dokumentów etc). A następnie sformatuję całe 2 dyski (80GB + 320GB) i przygotować je pod kontrolę ubuntu.

Zastanawiam się w jaki sposób podzielić owe dyski, by w razie awarii jak najmniej rzeczy uległo zniszczeniu. Za “chwilę” ma wyjść nowe ubuntu 10.10 i w związku z tym warto poczekać czy jednak sięgnąć po sprawdzone 10.04 LTS 32/64bit ?!

Techniczne
LG 2X P990: Początek października a aktualizacji wciąż brak
Techniczne
Crapware w instalatorach, wtf?!
Techniczne
[Aktualizacja] LG2X P990: Komedia z aktualizacją do ICS (Android 4.0)
  • Taka jest prawda, że to co na stację roboczą nie jest dobre na serwer ;)
    Czyli radziłbym pozbycie się NetworkManager i ew. Firewall wbudowanego (OpenSuSE ma).
    Niestety są robione pod innego typu klienta. Tym bardziej jeśli ręcznie konfigurujesz routing.

  • Bo ruting jest kul ;)

  • Dav4

    10.04 jest LTS więc przy nim bym został :)

  • Makdaam

    Wywal NM, edytuj /etc/networking/interfaces. NM nie nadaje się nawet na desktop jeżeli używasz więcej niż jednej sieci.

  • T4ndeta

    Tak jak napisał @matipl, to co na stacje nie jest dobre na serwer.
    A dokładnie jak chce się mieć serwer to lepiej podarować sobie środowisko graficzne bo to ogranicza zazwyczaj i powoduje kupę problemów ;)
    Poza tym jak już używa się NM to ma on wbudowana obsługę dzielenia łącza.

    A tak w ogóle odchodząc od tematu wpisu, lepiej sobie kupić router z Linux’em ala ~wrt i tam sobie odpalić potrzebne usługi. Przynajmniej prądu x-razy mniej czerpie, a moc obliczeniowa zazwyczaj jest wystarczająca.

  • Popiera @T4ndeta. Ja kilka lat temu pozbyłem się serwera domowego. Głównie zastąpił go routera Linksysa.
    Od roku do zestawu dorzuciłem NAS (Synologo DS-209) i dzisiaj nie wiem po co miałbym stawiać serwer domowy.

  • @matipl – nie opłaca mi się sprzedawać kompa ale też mi nie jest potrzebne do życia w domu. Po prostu takie środowisko do zabaw, do testów… ;-)

%d bloggers like this: