Rowerowy świat

Rowerowy uchwyt na telefon ( z androidem)


W końcu wielkimi krokami zbliża się wiosna i z tej okazji dokonałem małego upgrade’u w moim rowerze – mowa o uchwycie do telefonu. Wczoraj, z wielką dozą niepewności i strachu, postanowiłem przestestować całość w lokalnych warunkach – no bez jaj, niby niedrogi telefon ale nie chcę wracać do starej nokii ;-).

Głowica

Niestety, z uwagi na uniwersalny charakter głowicy, muszę pomyśleć nad dodatkowymi zabezpieczeniami, na tyle skutecznymi, by zablokować telefon przed minimalnymi ruchami na nierównościach – jakieś gumki-recepturki, ostatecznie gumki-frotki, które musze wynegocjować od siostrzenicy :D

Na chwilę obecną, to musi mi wystaczyć aż do momentu, kiedy nie znajdę o niebo lepszej głowicy – tym bardziej ze ramię posiada mocowanie typu HR i nie powinno stanowic problemu.

Ramie

Obrotowe ramię to fajny patent, dzięki czemu moge ustawić telefon w dowolnej pozycji i przy skutecznej (oby) blokadzie tak jezdzić wszędzie. Poniżej zmontowałem kilka zdjęc w formie stopmiotion i od razu przepraszam za jakość ( w końcu to tylko gif).

Co dalej

Myślę, nad dodatkowymi zabezpieczeniami, by np. w razie wypięcia amortyzować upadek, badz ochronić telefon przed zbędnymi rzeczami typu: kurz, wilgość. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Początkowo chciałem kupić opaskę na ramię do telefonu, zeby nie szukać po kieszeniach lub w sakwie a mieć go pod ręką. Tymczasem Łukasz Więcek zapodał wpis i tym samym zainspirował mnie do osiągnięcia podobnego efektu – jakby co,to będzie jego wina ;-)).

Na pewno będę myślał nad dodatkowym źródłem napięcia, choć też czekam za wpisem od Lukasza, który zastanawia się nad 12V akumulatorkiem żelowym – wcześniejszy patent nie jest pozbawiony wad. Mam pod ręką ładowarkę słoneczną, mogę dokupić kolejną baterię do LG.. Wszystko wyjdzie w praniu.

Rowerowy świat
Majówka 2016 – Czeska Szwajcaria
Testy
Spotify w Polsce – pierwszy tydzień za mną
Recenzje
Aplikacje w roku 2015
%d bloggers like this: