Konsument

O pewnym ajfonie, który zniknął z paczki


Jak wiecie, od kilkudziesięciu godzin w polskim Internecie huczy (a przynajmniej wśród fanów nagryzionych jabłek) o skandalicznej paczce, którą otrzymał Rafał Pawłowski (tonymontana), redaktor z MyApple.  Ruszyła cała internetowa machina w celu nagłośnienia wpadki a internauci ścigali się w oskarżeniach, podejrzeniach, tworząc teorie spiskowe. Niemniej sprawa kończy sie bardzo szczęśliwie dla niedoszłego właściciela (gratuluję) a sam zastanawiam nad tym fenomenem – bardziej gdybanie..

Historia zdarzenia

Rafał, zamiast nowiutkiego iphone 4S, w paczce otrzymał elementy do samodzielnego montażu telefonu (kawałek blaszki), aktywację i resztę urzędowych papierów – przyznaję się, że byłem lekko w szoku zawartością paczki i trochę współczułem strat finansowych. W końcu to nie ot tak tania zabawka i stąd też postanowił interweniować poprzez infolinię Orange / DPD i ostatecznie zgłosić kradzież na Policji. Nie będę streszczał, polecam zapoznać się z tematem na forum MyApple, a przynajmniej pierwszy wpis.

Finał

Sprawa zakończyła się tak:

Bardzo miła Pani z Orange zadzwoniła dziś do mnie. Przeproszono mnie za tę sytuację. We wtorek kurierem dostanę nowy aparat. Dostanę też 3 miesiące abonamentu gratis i pisemne przeprosiny. Sprawa i dochodzenie będzie się toczyć dalej niezależnie aż do wykrycia sprawcy. Obiecano mi że będą wdrożone specjalne procedury, które zapobiegną takim sytuacjom w przyszłości. Mnie to satysfakcjonuje, cieszę się że tak szybko zareagowano.

Chciałbym w tym miejscu podziękować wszystkim forumowiczom MyApple.pl i Wykop.pl za pomoc i rady przekazywane w drodze prywatnej wiadomości, a szczególnie:

  • MistrzInkwizytor z Wykop.pl
  • wezsepigulke z Wykop.pl
  • Całej ekipie redaktorskiej, moderatorskiej MyApple.pl
  • Panu Wojciechowi Jabczyńskiemu – rzecznikowi Grupy TP
  • Pani Anecie Gasparskiej – rzecznikowi prasowemu DPD Polska
  • Działowi bezpieczeństwa DPD Polska
  • Grzegorzowi Marczakowi z Antyweb.pl
  • Osobom pragnącym zachować anonimowość z CEVA Automotive Logistics Poland
  • Działowi reklamacji sklepu internetowego Orange.pl

Jak widać powyżej, w sprawę zaangażowały grube rybki, jeśli nie rekiny z firm, które były odpowiedzialne za towar (począwszy od zamówienia, logistyki i podpisania odpowiednich papierów). Nie wiem, w czym wykazał się Grzesiek z AW ale podejrzewam, że pociągnął gdzieś tam za sznurki – w końcu to nie taki anonimowy bloger, prawda?

Co ciekawe, ów skradziony model ajfona został przez ktosia uaktywniony, co udowadnia poniższy screen:

Zdecydowanie ułatwiono śledzenie skradzionego modelu organom ścigania. Ciekawe czy pechowy nowy właściciel jest osobą, która dokonała kradzieży, czy raczej ofiarą nieumyślnego paserstwa a tym samym frajerem, który dokonał zakupu po zaniżonej cenie?

No dobra, a co by było…

… gdyby panu Kowalskiemu skradziono wysokiej klasy telefon, np. Samsunga SGSII czy Nokię Lumia 800, to czy miałby taką samą szansę, jaką otrzymał Rafał Pawłowski? Drugi model kurierem, bez żadnych konsekwencji finansowych niezależnie od efektu wyniku śledztwa? Czy tak samo by zadziałał Operator z firmą kurierską na czele?

Jakby nie patrzeć, to Rafał podpisał odbiór paczki i zaakceptował stan, czyli wg. prawa, kurier jest czysty. Oczywiście podczas oglądania kartonu i po przejrzeniu stwierdzono szereg nieprawidłowości, co jest podstawą do złożenia reklamacji. I zgłoszenie sprawy do polskiej Policji, która słynie z niezbyt szybkich reakcji na tego typu zdarzenia ale w końcu to ona ma narzędzia (podobno), umożliwiające wykrycie telefonu na podstawie IMEI. Z lekka zalatuje to serialami typu CSI. Sprawa ta została upubliczniona na forum i w sumie dzięki temu akcja nabrała logarytmicznego tempa.  Trzeba to przyznać – miał facet wielkiego farta.

Jestem pewny, że przeciętnemu Kowalskiemu tak szybko nie rozwiązano by sprawy, ba nawet nie podjęliby tematu, choćby dlatego, ze dokonał potwierdzenia przy odbiorze telefonu. Udowadnia to choćby ten fragment wpisu:

Infolinia Orange? Pusty śmiech – przekierowują z numeru na numer, nie wiedzą co robić. Chyba godzinę wisiałem na słuchawce. Infolinia sklepu internetowego każe w sprawie reklamacji dzwonić do działu reklamacji Orange. Ten dział zaś przekierowuje mnie z powrotem do sklepu, bo “oni nie widzą w systemie tego zamówienia”. Nie udało mi się nawet złożyć reklamacji. Nie mogę, mogę tylko złożyć skargę. Złożyłem – czas oczekiwania na reakcję Orange – 30 dni, ale może uda się w 7.

Jedynym ratunkiem w takiej sytuacji jest zgłoszenie na policję i złożenie stosownego oświadczenia i modlitwa o szybkie zakończenie sprawy.  I tylko czekać i płacić wysoki abonament za użytkowanie wyimaginowanego ajfona.

A gdyby, pan Rafał (redaktorem takiego serwisu np. myAndroid.pl),miał właśnie otrzymać nowiutkiego Samsunga Galaxy Note a niestety tak się nie stało, to czy nadal mógłby liczyć na tak wielką pomoc ze strony operatora, firmy kurierskiej i innych osób postronnych?

DPD – dziwny kurier

Swoją drogą, firma DPD to dziwna firma. Na stronach nie ma informacji o tym, ze pracują dla nich podwykonawcy, jeżdżący prywatnymi autami (tzn. takimi, bez logo DPD). Co sprawia, że niektórzy są hardkorami – udowodnił to wczorajszy kurier, który podjechał do mnie. Wychodzę z domu a okna pasażera wystaje wysoka paczka (jakieś 1.5-2m), zabezpieczona po partyzancku – nie chciałbym być na miejscu odbiorcy, naprawdę.  Paczka zamówiona dzień wcześniej dotarła w ciągu 24h od złożenia zamówienia czyli  transakcja przebiegła szybko i sprawnie – liczy się końcowy efekt.

A pamiętacie wpisy o Siódemce? Jestem ciekaw, czy od zeszłego roku coś się zmieniło na korzyść klienta czy po prostu olali sprawę?

Wcale nie hejtuję

Daleko jest mi od hejtowania z powodu ajfona czy mojego fanbojstwa na rzecz zielonego robota ale to kolejne potwierdzenie, że istnieje coś takiego jak sekta iphone, która skupia poważnych ludzi wokół siebie, gotowych wydać majątek. W zamian otrzymują solidny towar, o solidnym oprogramowaniu, które jest… śledzone przez macierzystą firmę. Dzięki temu jest możliwe wyśledzenie skradzionych modeli, dając poczucie satysfakcji dobrze wydanej gotówki ale czy chcielibyśmy być kontrolowani / nasłuchiwani przez nich?  To pytanie do osób, mających żyłki do stworzenia konspiracyjnych opowieści.

Pytania typowo retoryczne i trudno jest na nie odpowiedzieć wprost,  sytuacja jest charakterystyczna (słowa-klucze: iphone 4S, orange, DPD, apple) dla pewnej grupy użytkowników i internautów. Schemat postępowania w przypadku innych firm, byłby dość zróżnicowany i finał takiej sprawy nie jest oczywisty – w przeciwnym razie operator zbankrutowałby.

Fortuna jest łaskawsza dla innych:)

Motoryzacja
Fuelio – dziennik pojazdów na android
Konsument
Paczkomaty – świetna alternatywa na święta
Konsument
TwojLimit zamiast xLimit, który został sprzedany
  • Odnośnie fragmentu “W zamian otrzymują solidny towar, o solidnym oprogramowaniu, które jest… śledzone przez macierzystą firmę. Dzięki temu jest możliwe wyśledzenie skradzionych modeli, dając poczucie satysfakcji dobrze wydanej gotówki ale czy chcielibyśmy być kontrolowani / nasłuchiwani przez nich?” – przecież każdy smartfon, także ten z Androidem, pozwala na szpiegowanie użytkownika. Zapewne jest trochę różnic w domyślnych ustawieniach, ale telefony zachowujące prywatność użytkownika ogólnie skończyły się z wejściem komórek. Oczywiście im bardziej zaawansowane funkcje, tym szpiegostwo pełniejsze, łatwiejsze i dostępne dla większej ilości podmiotów (celowo upraszczam).

  • Tutaj tylko zaznacze ze Google może w taki sam namierzac użytkowników Androida jak APPLE iOS.
    Nie ma tu żadnych różnic. Dodatkowo uster Iphonemg może samodzielnie zlokazlizowac aparat przez usługę find my Iphone.

    • bobiko

      Pod warunkiem, ze nie zmodyfikuje oprogramowania oraz… bedzie miał włączony GPS, bo średnio widzę aby przy pomocy BTSów i WiFI zlokalizować dane urządzenie.

      Pojawiło się coś nowego w sprawie skradzionego egzemplarzu iphone?

  • GPS w iPhone nie da się wyłączyć – można natomiast dowolnie konfigurować aparat pod względem usług lokalizacji i włączać je lub wyłączać dla każdej aplikacji. Usługa Find My iPhone działa na podstawie danych WIFI, 3G i GPS. Jeśli telefon jest włączony to jest duże prawdopodobieństwo że aparat się znajdzie.

    Co do znalezienia zguby to powiedziano mi że mam być cierpliwy i dostanę info jak sprawa się wyjaśni.

    • bobiko

      Masz szczęście, ze w taki sposób rozwiązano Twój problem, bo w innych przypadkach ciężko byłoby dogadać z operatorem / kurierem.

      Jestem ciekaw, jak to sie zakończy:) będę śledził :)

%d bloggers like this: