Lifestyle

Być więźniem własnego smartfona


Całkiem niedawno uświadomiłem sobie, że jestem więźniem mojego smartfona i z lekka przeraziłem się moim uzależnieniem od Internetu, nawet na nieco dłuższym wypadzie rowerowym. Co gorsza to sam sobie jestem temu winny i ciężko z tego nałogu wyjść.

Zgadnijcie, co się stanie, gdy włączę internet w smartfonie po wielogodzinnym pobycie poza firewallem? Dokładne to “Piii Piii Piii Piii” – aż się zrobiło gorąco i nieznośnie:

  • Facebook – powiadomień od cholery,

  • Google+ – ktoś zaprasza mnie na hangouta,

  • Gmail – ktosie piszą / spamują moją skrzynkę i w końcu

  • FB Messenger / gTalk / gg – codzienna komunikacja, zastępująca rozmowy głosowe czy SMSy.

  • Instagram – zdjęcia zdjęcia ;-)

To najważniejsze aplikacje które w tej chwili mam zainstalowane w SGS3, automatycznie synchronizujące z serwisami tuż po połączeniu z Internetem. To wszystko ma służyć jednemu celowi: ułatwić życie / korzystanie z  powyższych serwisów. Ale czy na pewno?

Facebook to idealny przykład na to, jak łatwo uzależnić się od jednego portalu w życiu codziennym. Nie ma dnia bez dyskusji w grupach ani w komentarzach pod fanpage’ami firm i u znajomych. Możemy oglądać zdjęcia czy posłuchać muzykę, obejrzeć filmy, a nawet składać życzenia (jeszcze to funkcjonuje).  Będąc w pracy, w trasie, niemal co chwile sprawdzamy czy ktoś nie napisał do nas na timeline, czy nie ma kryzysiku oraz tragedii/zwycięstwa itp. To samo po pracy, w czasie wolnym – większość z nas tak ma.

Wszechobecne powiadomienia, wydobywające się z telefonów zaczęły mnie poważnie irytować i zmusiły mnie do refleksji pod tytułem: coś trzeba z tym zrobić. Nie chcę tracić kontaktu z ludźmi, ale też nie chcę zmarnować czasu na czytanie wszystkich rzeczy i (niestety) zapomnieć o nich, choćby dlatego że byłem na wyjeździe. Wreszcie wyłączyłem fejsbukowe powiadomienia z poziomu aplikacji, – samo wyłączenie synchronizacji w telefonie jest nieskuteczne (appka ma własną sync). Początkowo trudno było przyzwyczaić się do wielkiej ciszy w kieszeni, a zarazem sporej ilości nieprzeczytanych powiadomień na lapku, ale z każdym dniem było coraz lepiej. Jedynie Messenger ma włączoną synchronizację z uwagi na komunikację z wieloma osobami w czasie rzeczywistym.

Pozostaje to samo uczynić w przypadku wielu serwisów społecznościowych, wyłączyć powiadomienia / usunąć appkę, a pozwolić na takie via email. FB czy Twitter wysyłają mailem o każdej możliwej interakcji z moją osobą w roli głównej – jest to sprawdzone i skuteczne rozwiązanie.

I tu rodzi kolejny problem, bo z mailami jest różnie. Na szczęście gmail posiada dobre narzędzia do filtrowania przychodzących wiadomości wraz z nadaniem im odpowiednich etykietek, zdefiniowanych przeze mnie wcześniej. Dzięki temu do mainstreamu przedostaną się tylko najistotniejsze z mojego punktu widzenia wiadomości, na które będę mógł odpisać niemal natychmiast bądź w najbliższym wolnym czasie.

Jeszcze jedna rzecz mnie bardzo irytuje – uciekające pakiety danych z telefonu. Od jakiegoś czasu nie wyrabiam się z 1GB danych, zawsze na koniec miesiąca, tak 2-3 dni przed nowym okresem rozliczenia, dostaję informacje o przekroczeniu limitu. Jeszcze nie tak dawno 500MB starczało na dłużej.. Damn..

Pewnie zastanawiacie się, po co zmieniałem telefon na sgs3? Oprócz tego, że używam go do obsługi społecznościowek, to jeszcze jest on niemalże niezastąpionym narzędziem, obok gps loggerów, rowerowych nawigacji do podróżowania po nieznanych terenach. Nie dlatego, że robi tak świetne zdjęcia, ale też sprawdza się w roli mapnika ( tutaj polecam zdecydowanie Locus Pro).

Dzięki takim zabiegom, życie telefonu nie tylko wydłużyło się, ale więcej czasu mogę poświęcić na np. zwiedzanie. Myślę, że należy tak skonfigurować smartfona, żeby stał się Twoim przyjacielem czy sekretarką, wreszcie – przydatnym narzędziem pracy, a nie katem czy kolejnym niepotrzebnym gadżetem kradnącym nasz czas..

Tak moi drodzy, proszę mi wybaczyć, gdy nie reaguję na wasze wiadomości zostawione np. na FB/Messenger ostatecznie szybko. Jeśli coś pilnego potrzebujecie zawsze warto skorzystać z rozmowy telefonicznej i/lub SMSów (mam nadzieję, ze pamiętacie, jak się pisze ;-)

zdjęcie: flickr flickr

Lifestyle
Krótko o Winamp
Lifestyle
Przeczytane książki w 2016 roku
Lifestyle
Piłkarze mojego dzieciństwa
  • Yzoja

    1GB to mało? Co robisz z tym internetem? Ja mam 2,5GB, ściągam appki, siedzę na facebooku, słucham piosenek soundcloudem, filmy z YT też mi nie straszne i nigdy nie zeszłam poniżej 2GB, w sensie, nie umiem wykorzystać więcej niż 500MB. Przy Androidzie…

    • No wiesz, Instagram, facebook, czasem spotify, www czy YT. Inna bajka, ze chwile zrywa połączenie, bo niestety korzystam z krajowego roamingu.

      • Yzoja

        spotify wiele tłumaczy :)

  • Swego czasu wywaliłem fb, fb messenger, g+, twittera i instagrama w telefonie i przełączyłem gmaila na komórce tak, aby informował tylko o priorytetach. A no jeszcze gtalka wyłączyłem. I jest niesamowity spokój – znajomi wiedzą, że jak jest coś ważnego, to mają dzwonić i po sprawie. Bardzo polecam :)

  • A jakie mapki do Locusa polecasz – takie do zrobienia off-line?

    • W locusie są mapki, które mozesz sobie ściągnąć offline – nie więcej jak 1000 kafelków ;-)

      http://www.garniak.pl/viewtopic.php?f=15&t=11561 tutaj jest cała mapa UMP-PC dla locusa, który mozna uzyc w formie wektora ;).

      • Dzięki za linka. Mapki wiem, że mogę ściągnąć – bardziej mi chodzi o to z której z map (różnią się one graficznie) najlepiej Ci się korzysta. :)

        • wiesz co, generalnie staram ze wszystkicj ale ostatnio przyzwyczaiłem się do UMP PC z uwagi na zaznaczone szlaki rowerowe jak i wersję wektorową, którą w całości można wgrać do telefonu. ;)

  • dav4dav4

    iOS ma to do siebie, że po aktywacji transmisji danych/połączeniu się z wifi, nie pobiera już zazwyczaj starszych powiadomień/wiadomości z fb tak jak robi to Android(że w tle i że pi pi pi..) :) Wg mnie to zaleta, a jak chce ciszę to rozłączam Internety lub włączam tryb Nie przeszkadzać :D

%d bloggers like this: