Testy

Samsung Galaxy SIII: Udana ewolucja – krótka recenzja


Kolejny High-end’owy model Samsunga wylądował w moich rękach przeszło miesiąc temu. Jest nim Galaxy SIII, o którym tak wiele pisano w zeszłym roku, przez jednych chwalony, przez innych krytykowany. Po ponad miesiącu użytkowania,  jestem zadowolony z zakupu aczkolwiek do ideału to jeszcze mu daleko.

Czasy wielkich patelni?

Pamiętam pierwszą myśl po premierze SGS3: Przecież to takie duże, gdzie ja to zmieszczę? Rzeczywiście, rozmiarem straszy tak okrutnie, że przeżywałem wielokrotnie wątpliwości odnośnie jego przydatności w terenie, w trakcie moich rowerowych wycieczek. Na szczęście, nie ma tragedii, a jego rozmiar rekompensują inne, niemniej ważne zalety.

Niesamowicie szybki GPS

Przede wszystkim warto pochwalić telefon za świetnie działający moduł GPS, współpracujący z Glonass (taki rosyjski odpowiednik amerykańskiego GPS’a), który jest gotowy w przeciągu kilku sekund – zatem w terenie daje radę.

Świetne zdjęcia

Jestem pod wielkim wrażeniem, że potrafi zrobić świetne zdjęcia, co sprawia, że nie jest to sprzęt gorszy od konkurencji. Wedle danych producenta, ma optykę o jasności f/2.4, wykorzystuje sensor BSI, dający wsparcie w pstrykaniu zdjęć nocą.

Sam aparat ma kilka zaprogramowanych funkcji fotograficznych:

  • tryb makro

  • HDR

  • seryjne zdjęcia

  • zrobienie zdjęcia podczas nagrywania video

  • Zero Shutter Lag (3 fotki na 1 sekundę)

  • ręczne ISO / Ekspozycja / balans bieli i jasności

  • standardowe efekty typu sepia / czarno-białe itp

Podobnie jak w poprzednim modelu, bardzo chwalę możliwość robienia panoramicznych zdjęć i to w naprawdę bezproblemowy sposób. Poniżej prezentuję panoramy zrobione najpierw SGS2, a potem SGS3:

Zdjęcie zrobione na plaży na pograniczu Gdańska i Sopotu – z prawej strony Jegomość Partyzant

Rozlana Warta w okolicach Pyzdr.

Wiadomo, różnice w czasie, kolorystyce czy oświetleniu ale jakość przemawia na korzyść nowszego z porównywanych aparatów. Tutaj znajdziecie więcej zdjęć panoramicznych .

A kręcenie video? Jak najbardziej na tak. Poniżej krótka prezentacja video

Ekran

SGSIII może pochwalić się  wielkim 4.8” ekranem HD S-AMOLED, który robi na mnie naprawdę wielkie wrażenie. Przede wszystkim świetnie odwzorowuje kolory, charakteryzuje się wysokim kontrastem. Znajomy podsumował krótko: “Toć to telewizor!” – rzeczywiście coś w tym jest, gdyż oglądanie YT / Vimeo w HD to czysta przyjemność.

W wielu recenzjach zwrócono uwagę na matrycę PenTile, składającą się z pikseli RG i BG, przez co do wyświetlania wykorzystuje 2 piksele wyświetlające wszystkie 3 kolory. I rzeczywiście, w nocy można takowe pojedyncze piksele wypatrzyć, ale nie są one dla mnie przeszkodą. W każdym razie zarówno w ciemności jak i w pełny słońcu ekran działa rewelacyjnie.

Akumulator aka bateria

Skoro mówimy o ekranie, nie sposoób wspomnieć o akumulatorze (baterii), jakim zastosowano w tym modelu – mowa o pojemności 2100 mAh, który wedle zapewnienia producenta ma zapewnić  pracę na wiele godzin.

Przy moim trybie pracy, czyli full sync na wifi / 3G, sprawdzanie wiadomości, pisanie smsów, rozmowy, SGSIII jest w stanie wytrzymać co najmniej 12-13h, choć mógłby dłużej podziałać. Jest to dość rewelacyjny wynik jak czterordzeniowy smartfon, który na głowę bije słabo zoptymalizowane dwurdzeniowce, choćby poprzednika SGS2 czy Sony S. Można rzec: w końcu!  Ile tak naprawdę wytrzyma bez ładowania? Wkrótce, przy okazji długiego, rowerowego, urlopu się o tym przekonam.

Na chwilę obecną, to mam problem albo z ładowarką bądź  z kablem albo z samym ROMem.

Łączność

O ile w SGS2 miałem problem z zasięgiem wifi i 3G, o tyle sprzętowo trójeczka ogarnia to zdecydowanie lepiej. Wspomniałem już o (A)GPS i GLONASSie, więc powtarzać nie będę. Zastanawiam się, dlaczego po raz kolejny zapomniano o porcie HDMI, skoro już w LG2X takowe rozwiązanie zastosowano. W zamian zastosowano MHL ( z ang. Mobile High-Definition Link), będącym standardem interfejsu audio-vifeo dla mobilnych urządzeń, łączących złącza microUSB i HDMI; jednak, żeby móc z tego korzystać, to trzeba dokupić przejściówkę, która kosztuje koło 60-70zł (oryginalna samsungowa).Coś Za Coś.

Dla mnie, jest to pierwsze urządzenie, obsługujące standard NFC, który nie cieszy się zbytnią popularnością, a banki karty z NFC wciskają na siłę. W każym razie NFC w SGS3 występuje wspólnie z WiFi pod S Beam, co można nazwać następcą leciwego już Bluetootha czyli share’owanie multimediami pomiędzy dwoma urządzeniami.

Tylko jest jeden feler: S Beam zadziała tylko i wyłącznie pomiędzy urządzeniami SGS3. Cholernie szkoda, ponieważ strasznie ogranicza, ograniczając to rozwiazanie do poziomu ciekawostki. Gwoli wyjaśnienia, Android Beam dzała bez ograniczeń.

System i oprogramowanie

SGS3 był kupiony w salonie Orange, więc dotarł do mnie z brandowanym ROMem, który o dziwo nie zamulał tak ostro, ale po miesiącu użytkowania postanowiłem zmienić go na czysty rom, przeznaczony na polski rynek – standardowo wgrany przez Odina, kij z gwarancją ;-)

W kwestii systemu, niewiele się zmieniło w stosunku do 4.1.2, który opisałem w recenzji dot. SGS2. poza kilkoma szczegółami.

Na szybko:

  • TouchWiz Nature UX

  • Radio FM – możliwość nagrywania audycji

  • Wiadomości SMS – wprowadzenie czarnej listy numerów (antyspam)

  • Google Now – hybryda wyszukiwarki z powiadomieniami o interesujących nas zdarzeniach w okolicy

  • S Terminarz – zastąpił Kalendarz

  • Mapy Google – można pobierać mapy dla trybu offline

  • Ekran startowy – funkcja dedykowana początkującym użytkownikom Androida (duże, łatwo konfigurowalne widżety)

  • Ekran blokady – odświeżony, nieco bardziej konfigurowalny

  • Direct Call – automatyczne wykonanie połączenia, np. na wybrany w książce telefonicznej, poprzez podniesienie telefonu i przedstawienie go do ucha

  • Smart Stay – ekran nie gaśnie, gdy na niego patrzymy,

  • Pop-up Play – pozwala np. na oglądanie filmu na YouTube i jednoczesne pisanie wiadomości SMS lub e-mail

  • Picasa – poprawiono synchronizację z webową galerią Google

  • Google Music – domyślnie instalowany odtwarzacz muzyczny

I z nowości pojawił się upragniony multiview, dający dostęp do dwóch uruchomionych aplikacji jednocześnie na jednym ekranie. Niby wtedy się jarałem, ale wiecie co? To było tylko i aż zauroczenie.

Wady

Tak wysoko zaawansowany smatfon nie ustrzegł się wad technicznych, które niestety podważyły zaufanie do koreańskiego producenta. Pamiętacie, jak w recenzji SGS2 poruszyłem temat hardbricka?

Głównymi winowajcami były kernele od Samsunga, które powodowały błędy permanentnie uszkadzające pamięć flash w urządzeniu

Nie inaczej jest w tym przypadku. Bug, który także permanentnie uszkadzał płyty główne SGS3, nazwano Sudden Death – z angielskiego Nagła Śmierć. Pozwolę zacytować fragment z Kompendium Wiedzy, którą znalazłem na tym forum

Sudden Death to nic innego jak fizyczne uszkodzenie płyty głównej naszego smartfona, a konkretniej to pamięci eMMC. Nazwa “Sudden Death” wzięła się z angielskiego i oznacza “nagła śmierć”. Najczęstszy scenariusz SD wygląda tak, że zostawiamy podłączony telefon do ładowania na noc, wstajemy rano, a telefon – cegła. Nie odpowiada, świeci się tylko dioda. Próbujemy go zresetować i ciach, śmierć.

@JustArchi  

Całe szczęście, mnie to póki co ominęło, ale o w sposób pośredni zetknąłem się z tym przypadkiem. Koleżanka, która także brała z orange SGS3, miała zainstalowanego andka 4.0.4 i pewnego dnia napisała do mnie, że telefon padł na amen. Kies nie widzi, nie budzi się podczas ładowania. Oczywiście był oddany na gwarancję i wrócił, nie tylko z czystym niebrandowanym ROMem, ale także z dużym opisem, co było wymieniane – pokrótce zmieniono płytę główną i kilka elementów.

Kolejnym defektem, którego tak bardzo się obawiam to pęknięcie szybki. Byłem w szoku, że tak łatwo niszczy się telefon wart ponad 1500zł! Wystarczy niewielki upadek na ziemię, żeby być bardzo na siebie wkurzonym. Ja kupiłem telefon od brata, któremu leciutko popękała szybka, ponieważ usiadł na ten telefon. W chwili obecnej mam folię na telefonie i case, który ratuje sytuacje, zwłaszcza wtedy, gdy telefon wypada z tylnej kieszeni koszulki rowerowej na poz-bruk. Uwierzcie mi, nie chcecie tego przeżywać ale na szczęście całą energię upadku wzięły gumowe plecy.

Macie rację. Takich błędów nie powinno być w tak drogich zabawkach.

Warto było zrobić upgrade

Samsung Galaxy SII byłem bardzo zadowolony, cieszyłem się, z kolejnej aktualizacji (ponoć 4.2 też ma wyjść ;-) ale po dłuższym czasie użytkowania muszę się do czegoś przyznać: telefon totalnie mi się znudził. Dlatego też, skorzystałem z okazji i zainwestowałem w droższy ale wciąż topowy model koreańskiego producenta. Smartfon, który miał premierę ponad rok temu, jest strzałem w dziesiątkę. Ale to wciąż ewolucja niż rewolucja, choć nawiązująca do walki z konkurencją, choćby HTC One X.

W zupełności zaspokaja moje potrzeby dot smartfona, zwłaszcza pod względem responsywności i stabilności działania. Sam stockowy rom jest na tyle wystarczający, że nie zamierzam zamieniać go na jakiś custom stock rom ani tym bardziej opensoure’owy CM. Nie, to jest inna bajka.

Na pytanie, czy warto było, odpowiem krótko: tak, w moim przypadku bardzo się opłaciło. :)

Odin zamiast Kiesa

PS: Jeśli nie lubicie Kiesa i nie zależy Wam na gwarancji, to polecam aktualizację via ODIN – metodę tą opisałem pokrótce w tym temacie a pełną instrukcję znajdziecie na forum, zaś stockowe romy, zarówno niebrandowane i obrandowane można znaleźć w serwisie Samsung Updates Lives.

Testy
Garmin Dakota 20
Rowerowy świat
Tani licznik rowerowy: Test uchwytu rowerowego Finn
Testy
Samsung Galaxy Note #3 – podsumowanie
  • Trwałość tego telefonu jest dość … hmmm… znikoma :/

    • Tak myślisz? miałes?

  • Ja wybrałam LG 4X HD

    • I jak oceniasz ten telefonik?

      • Ogólnie ok, aczkolwiek czasem też złapie małą zwieszkę i nie za bardzo wiem z jakiego powodu – może przez dużą ilość zainstalowanych aplikacji… aczkolwiek pamięci całej jeszcze nie zapełniłam… :D

%d bloggers like this: