Testy

Holux GPSport 260 – GPS na każdą kieszeń [reedycja]


Niecałe 3 lata temu miałem okazję przetestowac Holux GPSport 260 dzieki Trail.pl. Specjalnie dla nich napisałem recenzję, którą zapowiedziałem w tym wpisie. Jednakże z jakiegoś powodu moja recenzja wyleciała z zasobów trail.pl, dlatego też postanowiłem ją odświeżyć i opublikować poniżej – po pytaniach, jakie otrzymuję drogą mailową i od znajomych, wiem, że temat jest wciąż na topie. 

Wstęp

W sierpniu, dzięki serwisowi Trail.pl, otrzymałem do testów całkiem przyjemny i prosty w obsłudze GPSport 260 firmy Holux.  Idealne dla wszystkich, uprawiających sport i outdoor. Jest nie tylko klasycznym dataloggerem, ale jest uniwersalnym licznikiem, krokomierzem. Posiada rozbudowane funkcje, które z pewnością przydadzą się podczas długich marszów, biegów na orientację czy przy poszukiwaniu skrzynek (geocaching).

Każdy zestaw GPSport składa się z:

  • urządzenia GPSport
  • kabla USB
  • adaptera AC
  • zestawu do mocowania rowerowego (opaski, gumki, uchwyt)
  • CD-ROM z oprogramowaniem ( ezTour Plus i ezTour Planner )
  • instrukcje obsługi urządzenia
  • pokrowiec wraz z opaską na ramię

Do pełni szczęścia zabrakło polskojęzycznej instrukcji do urządzenia, które jest proste w obsłudze ale trzeba wiedzieć, jak je prawidłowo skalibrować.

Funkcje

  • wielofunkcyjny nawigator GPS,
  • uniwersalny licznik sportowy (szybkość, przebyta odległość, czas, tempo ćwiczeń, kalorie),
  • funkcja MultiFinder z pamięcią do 10 punktów docelowych z wykreśloną trasą powrotu do bazy
  • krokomierz z funkcją pomiaru ilości kroków, tempa, spalonych kalorii i przebytej odległości,
  • wbudowany kompas 3D i barometr,
  • funkcja InstantState – przechowanie w pamięci  oraz przeglądanie osobistych statystyk,
  • funkcja geotagowania zdjęć (z poziomu załączonego oprogramowania),
  • wysokokontrastowy, podświetlany wyświetlacz z 4-stopniową skalą szarości
  • wodoodporny (klasa IPX 7),
  • licznik ekologiczny: przelicza przebytą inaczej niż samochodem trasę na liczbę ocalonych drzew

Obudowa

Holux GPSport 260 to produkt solidny, mający opływy i przyjemny kształt obudowy, która jest z twardej gumy – nie ma obaw o zniszczeniu urządzenia przy mniejszych upadkach na różne podłoże.

Na spodzie urządzenia umieszczono wejście mini USB, które jest chronione przez zaślepkę gumową, a także głośniczki – ciekawe, czy dziurki mają wpływ na wodoszczelność urządzenia.

Istnieje norma określająca wodoodporne właściwości urządzeń i na jej podstawie stworzono odpowiednią klasyfikację (tabela). Producent urządzenia oznaczył go IPX-7; oznacza to, że jest dopuszczalne zanurzenie na głębokość 1 metra w czasie 30 minut. W praktyce błota, kałuże czy chwilowe nurkowanie w jeziorze nie są mu straszne.

Ekran

Holux GPSport 260 w nocy

Holux GPSport 260 w nocy

Jest to czarno-biały ekran z 4.stopniową skalą szarości o wysokim kontraście, dodatkowo podświetlany, co znacznie ułatwia korzystanie z urządzenia w nocy. Dodatkowo wzmocniony przez obudowę.

Szkoda, ze nie pomyślano o dotykowym ekranie.

Sterowanie

Poruszanie po menu urządzenia umożliwia joystick wraz z dwoma przyciskami z gumy i te niestety są niezbyt przyjemne w obsłudze – trzeba mocniej przydusić.

Dżojstik sprawia wrażenie dobrze wykonanego, aczkolwiek wydaje mi się, że jest to zły pomysł bo element ten jest narażony na szybkie zużycie. Dodatkowo utrudnia poruszanie po opcjach w trakcie poruszania się rowerem – ciężko jest trafić np. na licznik bądź wybrać kompas.

Akumulator i ładowanie

GPSport 260 jest wyposażone w baterię litową o pojemności 1050mAh. Wg. informacji producenta, taki akumulator pozwala na 20h pracy w terenie – w praktyce najdłużej pracował ponad 16h czyli  bite 2 dni podróżowania.

Ładować można na dwa sposoby:

  • poprzez ładowarkę dostarczoną w zestawie (krótszy czas ładowania, ok. 2-3h)
  • poprzez podłączenie urządzenia do portu USB (dłuższy czas ładowania ok. 4-5h)

Urządzenie w praktyce

Holux GPSport 260 w praktyce

Holux GPSport 260 w praktyce

Jako, że jestem zapalonym rowerowym turystą, używałem urządzenia jako rozbudowany licznik. W zestawie było mocowanie na kierownicę ,z którego skorzystałem – montaż nie trwa dłużej niż 2 minuty. Waga urządzenia jest taka mała, że jego obecność na kierownicy była wręcz niezauważalna. Niestety samo zabezpieczenie w mocowaniu jest bardzo słabe i bez dodatkowego zabezpieczenia w postaci smyczy (przywiązanej do kierownicy) łatwo jest zgubić na dziurawych, szutrowych dróżkach, już nie wspominając o ekstremalnych zjazdach.

GPS działa bardzo szybko i rzadko kiedy gubi sygnał, najdłużej, aż minutę musiałem czekać na złapanie fix w lesie ;-). Jest to bardzo dobry wynik, zwłaszcza gdy uprawia się geocaching, gdzie dokładność i szybkość reakcji GPS jest bardzo istotna.

Skoro mowa o geocachingu, to urządzenie również się nadaje do tego. Funkcja MultiFinder pozwala na zapis do maksymalnie do 10 punktów, wskazując jednocześnie odległość do punktu i kierunek. Idealna sprawa do uprawiania także biegów na orientację.

Nie sposób zapomnieć o kolejnej przydatnej rzeczy (Follow Course), która umożliwia poruszanie się po trasach, wcześniej przetartych przez innych. Wystarczy za pomocą EzTour Planner wgrać pobrany np. z Trail.pl szlak GPX do urządzenia i poruszać  się zgodnie wytycznymi w postaci licznika / dwuwymiarowej mapki.

Urządzenie jako licznik nie ustępuje licznikom rowerowym, różnice wynikają z metod otrzymywania informacji; GPS otrzymuje z opóźnieniem dane drogą bezprzewodową od satelity, natomiast licznik drogą znacznie krótszą i pewniejszą (kabelki). Nie są one tak wielkie, bo w granicach max do 1km/h ale w lasach i parkach są już o wiele większe (jeszcze większe opóźnienia, spowodowane przeszkodami takimi jak drzewa).

Oprogramowanie

Do zestawu dołączona jest płyta ze sterownikami i oprogramowanie: EzTour i EzTour Planner. GPSport nie jest wykrywane jako urządzenie masowe (pamięć FLASH), dlatego w/w oprogramowanie jest podstawą do odczytu i zapisu danych. Nie wiem jak wygląda sprawa w pozostałych urządzeniach producenta.

 HOLUX ezTour Plus

HOLUX ezTour Plus

EzTour Plus to manager wszystkich informacji, jakie przechowuje urządzenie:

  • posiada aktywną mapę online od Google (konieczne jest połączenie z Internetem),
  • posiada edytor tras (niewygodny, nie pozwala na dodanie nowych punktów i informacji),
  • pozwala na połączenie różnych tras ze sobą,
  • umożliwia przeprowadzenie analizy i przygotowanie raportu,
  • Geotagowanie zdjęć,
  • eksport do/import z plików *.gpx / *.kml

EzTour Planner odpowiada za planowanie wycieczek, wypadów; to tutaj ustala się punkty, które należy zdobyć, ścieżki jakimi należy podążać.

Gdyby nie to, że EzTour jest konieczny do odczytu danych, zapewne korzystałbym z alternatywnych rozwiązań, chociażby wspomniane trail.pl, które umożliwia edycję ścieżki, danych i publikację w tym serwisie. Chociażby dlatego, że sama obsługa jest dość nieprzyjemna a aplikacja mało użyteczna, w dodatku sam program sprawia wrażenie znacznie obciążającego komputer.

Podsumowanie

W ubiegłych sezonach rowerowych poza papierowymi mapami, nie miałem żadnego urządzenia. Zaś tegoroczny jest zupełnie inny, gdyż do dyspozycji miałem smartfony z Androidem na pokładzie, wyposażone w a-gps i przy pomocy różnorodnych programów (np. Trekbuddy) nie tylko zapisywały ślady ale także pełniły rolę podręcznego i elektronicznego mapnika. Niestety takie rozwiązania miały mnóstwo wad, przede wszystkim: krótki czas pracy akumulatora, restarty oprogramowania czy przegrzanie smartfonów, o delikatnych ekranach nie wspominając.

Holux GPSport 260 to niemały wydatek z rzędu 300-500zł jak na gps logger przystało ale wciąż to mało w porównaniu do nieco rozbudowanych mapników gps, takich jak Garmin, kosztujący 2-3x więcej. Czy warto kupić? Dla osoby, która uprawia od kilku lat sporty outdoorowe, taki gps logger będzie przydatny, pomimo braków funkcji mapnika. Dla początkujących to odpowiedni sprzęt, który można używać w każdych warunkach pogodowych..

Osobiście przekonałem się, że mimo bogactwa, jakie oferuje Android, warto zainwestować w oddzielne urządzenie. Choćby dlatego, że jest bardziej odporne na wszelkie uszkodzenia czy anomalie pogodowe. Typowy smartfon rzadko kiedy wytrzymałby pracę w terenie 16h, przy włączonym nonstop GPS i ekranie wraz z podświetleniem.  GPSsport 260 wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie i polecam wszystkim, uprawiającym każdy sport (jogging, wyprawa wysokogórska, rower, biegi, geocaching..itp.

Specyfikacja techniczna.

  • wymiary: 81,7 x 54 x 22 mm
  • waga: <72 g
  • bateria: litowa o pojemnośc1050 mAh,
  • antena: wbudowana,
  • zasilanie: DC5V/1A,
  • sterowanie: 2 przyciski i klawiatura (Menu + Power + Dżojstick),
  • optymalna temperatura pracy: -10 C do 60 C,
  • optymalna temperatura przechowywania: – 20 C do 70 C,
  • optymalna temperatura ładowania baterii: 0 C do 40C ,
  • Wodoodporność: IPX7

Specyfikacja GPS:

  • Chipset: MTK 3329,
  • Cold Start: 36 sekund,
  • Warm Start: 33 sekund,
  • Hot Start: 1 sekunda,
  • Częstotliwość odświeżania: tryb ciągły, poniżej 1 sekundy.

PS: Mam nadzieję, że mimo upływu lat, recenzja dale okaże się przydatna, zwłaszcza ze majówka tuż za rogiem a wakacyjne plany się szlifują

Testy
PowerBank – zapasowa moc w kieszeni rowerzysty
Poradnik
Wymiana baterii w Holux GPSport 245
Lifestyle
Jaki GPS na rower?
  • A jak wygląda sprawa dokładności GPSa? Fix to jedno, a dokładność urządzenia to druga rzecz.

  • asia

    dobrze wiedziec :D ale kto jak kto ale https://www.google.pl/ prawde ci powie

  • el_loko

    To jeszcze pomęczę tutaj ;) Bo czytając w internecie znalazłem dwie wersje tego uderzenia PRO i zwykłe. Zazwyczaj do tego PRO dorzucają pulsometr i w opisie zaznaczają, że obsługuje dodatkowe urządzenia ANT+. Natomiast nie ma o tym mowy w opisach wersji tańszej 260. Czy wiesz coś na ten temat?

    • dokładnie. PRO obsluguje urządzenia ant+ (pulsometr, choć nie wiem czy kadencję też) ale 260 to wszystko to, co ma PRO minus obsluga ant+ :)

%d bloggers like this: