Testy

Garmin Dakota 20


Nie wyobrażam sobie wycieczek rowerowych bez Garmin Dakota 20 na mostku, asystującego w wyborze tras oraz monitorującego prędkość, wysokość i czas – idealne połączenie mapnika z licznikiem . Z perspektywy czasu decyzja o zakupie budżetowej ręcznej nawigacji GPS była strzałem w “10”

Pierwsze wrażenie – solidna obudowa

Garmin Dakota 20 po polnych drózkach

Garmin Dakota 20 po polnych drózkach

Jedną z pierwszych zalet Dakoty, którą zauważyłem, to solidna obudowa z trwałej gumy, jakiej na próżno szukać w dzisiejszym świecie urządzeń mobilnych. Jak na ręczną nawigację przystało, jest ona bardzo filigranowa i dopasowana do dłoni, a niewielkie rozmiary sprawiają, że do obsługi wystarczy tylko jedna ręka – jest to przydatne zwłaszcza w trakcie rowerowej wycieczki ;-).

Pewnie sądzicie, ze skoro ma solidną obudowę, to pewnie sporo waży. Nic bardziej mylnego, bowiem waży – ~149g – niewiele więcej od Samsunga Galaxy S3 – 133g -, co wg. mnie nie jest żadną przeszkodzą na kierownicy czy w dłoni. Jeśli nawet, to i tak rozmiarem wygrywa.

Odporność na wilgoć, deszcz czy mróz

Garmin Dakota 20 podczas deszczowej jazdy

Garmin Dakota 20 podczas deszczowej jazdy

Nie oszczędzałem go w warunkach, w jakich przyszło mi jeździć rowerem. Zimą b.dobrze reagował na dotyk mimo założonych rękawic, jesienią kiedy to był b.wysoki procent wilgotności w  powietrzu czy też w trakcie deszczu, gdy ekran był przykryty warstwą deszczówki.

IPX7

Posiada certyfikat IPX7, co znaczy  ze można z nim pływać 30 min do max 1m pod wodą.  Rzeczywiście, każda dziura jest  uszczelniona dodatkowo, łącznie z portem miniusb czy pokrywą od baterii.  Nie mam się do czego przyczepić, zatem z czystym sumieniem można śmigać w trakcie rzęsistych ulew czy brać go na kajakowe spływy.

Ekran

Wybrałem Dakotę ze względu na dotykowy ekran TFT, działa on w sposób nie wymagający jakiegokolwiek komentarza. Jest to bez wątpienia zaleta w porównaniu do dzisiejszych smartfonowych patelni. W trakcie różnych wycieczek nie odnotowałem problemów z odczytem map na ekranie czy danych z komputera mobilnego w różnych warunkach atmosferycznych. Chociaż ostatnio miałem problem z rozpoznaniem kolorów zapisanego wcześniej śladu GPX. Nie wiem czy ten dyskomfort wynikał z faktu posiadania okularów przeciwsłonecznych na nosie czy też z niedopasowanego kontrastu (z poziomu profilów). A może to kwestia szczegółowości danych map?

Garmin Dakota 20 w akcji

I jeszcze jedna sprawa: ekran jest osadzony we wgłębieniu, co ma dwie strony medalu; z jednej strony jest mniej narażony na kontakt z przypadkowymi elementami. Z drugiej strony może zbierać się woda i utrudni to nam korzystanie z niej w trakcie rowerowych wycieczek.  Warto też od czasu do czasu wziąć szmatkę i przeczyścić ekran ;)

Akumulatorki AA

Niejednokrotnie przekonałem się, jak wielkim wybawieniem są wymienne akumulatorki typu AA bądź AAA, jak łatwo znaleźć odpowiedniki w postaci alkaicznych baterii, dostępnych w każdym sklepie. Obecnie mam 4 sztuki białych Eneloopów, bardzo chwalonych wśród posiadaczych ręcznych nawigacji – po niemalże 3/4 roku używania akumulatorki zachowują pojemność w 100%.

Jeśli chodzi o czas pracy Garniaka, to jestem bardzo zadowolony i jest on porównywalne do testowanego etrexa ale o wiele dłużej pracuje niż GPSport 245/ 260, mające wbudowane ogniwa Li-ion.  Zastosowane rozwiązanie może jest archaiczne ale sprawdza się w terenie, gdzie nie zawsze możemy doładować akumulatorki. Na eneloopach potrafi pracować ponad 24h, podczas gdy smartfon z GPS rzadko kiedy pracuje dłużej niż 5h. Z włączonym GPS oczywiście.

Reasumując przy włączonym ekranie + podświetleniu potrafi trzymać 15-18h, natomiast do 24h przy wyłączonym ekranie, choćby tryb licznika lub loggera).

Dodkładność GPS’a

Dakota należy do b.czułych odbiorników GPS z dokładnością do 5-10m, nawet i do 3m. Warto zwrócić uwagę na krótki czas gotowości do pracy tuż po włączeniu w terenie otwartym / półotwartym – wystarczy zaledwie kilka sekund i już rejestruje trasy.

W wielu recenzjach można natknąć na tak zwany test mieszkaniowy. Polega na odpalaniu urządzeń nawigacyjnych w zamkniętym pomieszczeniu (choćby mieszkanie) i odliczaniu czasu, jaki jest potrzebny na złapanie fixa – jeśli takowa szansa istnieje. Niestety Garmin nie zaliczył pozytywnie tego testu, co oznacza że nie można  na nim polegać w skrajnych warunkach, jak chociażby w gęstych lasach, bunkrach czy jaskiniach, bez dostępu do otwartego nieba.

Dotychczas nie miałem problemów z łapaniem sygnałów w terenie ale ostatnio zdarzyły mi się dwukrotne utraty sygnału z satelitami GPS. Pierwsza myśl była taka: “Czyżby ruskie odpaliły jakieś rakiety?”.

Mapy i waypointy

Miałem nadzieję, że Dakota będzie pozbawiona wad, jakie miał Etrex; głownie mam na myśli liczby punktów (waypoints) w trakcie projektowania trasy (route) – wynosi bowiem 250.  Na szczęście można ominąć tego typu przeszkody, konwertując projektowaną trasę na ślad (track) za pomocą programu basecamp czy korzystając z serwisów z mapami online, np.. Gpsies.com.  O ile Basecamp od Garmina jest toporny w obsłudze, jak również w instalacji nowych map (konieczność rejestracji np. UMP PC), o tyle bikemap / gpsies.com jest wybawieniem, choć wymaga kilkunastu minut na zapoznanie z funkcjonalnością serwisów.

Z mapami nie powinno być żadnego problemu, ponieważ Garmin łyknie i darmowe i komercyjne mapy. Co więcej, w zależności od zapotrzebowania w pamięci karty zewnętrznej (mam 8gb micro sdhc), można zainstalować dowolną mapę, jaka jest przeznaczona na garniaka. Dla przykładu mam darmową mapę Wielkopolski, która nie posiada tzw. Warstwy routowalnej (czyli takiej, pozwalającej na wyznaczanie dróg z poziomu garmina) oraz zeszłoroczną wersję UMP PC – również za darmo do pobrania. Oczywiście te mapy można mieć włączone jednocześnie, co odbija na szybkości działania urządzenia jak również na wyszukiwaniu punktów na mapie za pomocą wyszukiwarki. Dlatego dobry zwyczajem jest używanie tylko jednej mapy, resztę można wyłączyć z poziomu menu map.

Dodatkowe funkcje

Garmin Dakota 20 posiada kilka fajnych rozwiązań, z których z pewnością będziemy mogli korzystać w późniejszym czasie

Funkcja przesyłania plików między różnymi odbiornikami, wyposażonymi w bezprzewodowy protokół ANT+, najczęściej między następującymi urządzeniami z serii: Dakota / Foretrex / Oregon / Colorado – przydaje się bardzo, gdy inne osoby nie zdążyły wgrać śladów / waypointów.

Skoro jest protokół ANT+, to nie ma przeciwskazań do integracji z odpowiednimi czujnikami, zgodnymi z wspomnianym standardem. Mowa o czujnikach tętna, kadencji czy temperatury powietrza, które są zapisywane w gpx, a te dane można odtworzyć na wykresach.

Z powodzeniem można wykorzystać Dakotę do zabaw keszerskich (opencaching/geocaching), do których ma spore możliwości zarówno w przeglądaniu informacji o keszach, przeglądaniu logów i zdjęć, jak również ich logowaniu offline – wszystko to trzeba najpierw wygenerować za pomocą odpowiednich narzędzi, które można znaleźć np. na opencaching.pl.

Doceniam możliwość zapisywania ustawień w formie profilu, by za każdym razem nie konfigurować od nowa, a jedynie przełączać się miedzy istniejącymi. Na początek mamy kilka predefiniowanych takich jak: Rekreacyjnie, motoryzacyjnie czy Fitness.

W porównaniu do starszej siostry, Dakota 20 jest wyposażona we wbudowany trójosiowy kompas elektroniczny, zapewniający właściwe wskazanie kierunku  w trakcie postoju oraz barometr, mający za zadanie dostarczenie informacji o wysokości, na której znajduje się urządzenie wraz z wykresem wysokościowym i aktualnym ciśnieniem atmosferycznym.

Ponadto zawiera kalendarz, kalkulator, ekran słońca i księżyca (wschody i zachodu)

Oprogramowanie

Do Garmina nie trzeba instalować specjalnego oprogramowania, ponieważ zostaje wykryty przez system jako przenośna pamięć, zyskujemy wtedy dostęp zarówno do zewnętrznej karty pamięci jak i tej wbudowanej.

W razie większego zapotrzebowania, np. wgrywanie określonego obszaru mapy bądź waypointy, do dyspozycji mamy Basecampa, udostępnionego nieodpłatnie przez Garmina (następca mapsource), mający spore możliwości zarządzania  mapami, waypointami, śladami i trasami. Niestety największą wadą basecampa jest… toporna obsługa, prawie zerowa  użyteczność.  Garmin informuje także o fajnym dodatku do przesyłania plików prosto z przeglądarki www ale nie obejmuje modelu Dakota 20 (no cóż, za młoda to ona nie jest).

Dlaczego Garmina Dakota 20?

Garmin Dakota 20 w październiku 2014 2013 kosztował ok. 800zł z przesyłką, więc nie była to łatwa decyzja, tym bardziej że za taką cenę można było łyknąć dobrego ale używanego smartfona z górnej półki.  Ale im dłużej używałem eTrex, tym pragnienie posiadania podobnej nawigacji było coraz większe. Stąd zapadła decyzja o uruchomieniu oszczędności na ten cel.

Garmin Dakota 20 vs Garmin Etrex Legend HCX

Ale dlaczego Dakota 20? Pośród wszystkich innych ręcznych nawigacji, to ten model wydawał mi się najbardziej uniwersalnym urządzeniem o szerokim zakresie zastosowania.  Przede wszystkim jako licznik rowerowy połączony z loggerem do codziennej jazdy, a od czasu do czasu pod postacią nawigacji, która będzie prowadzić po najciekawszych zakątkach. Będę mógł dokupić czujnik kadencji czy pulsometr, by być dokładniejszym w kaloriach i takie tam rzeczy.  Na pohybel dzisiejszej modzie łączenia smartfonów z smartwachami w sporcie, wolałem wybrać coś sprawdzonego, coś co nie skończy się na pierwszym lepszym upadku ;-)

Specyfikacja
Wymiary urządzenia, szer. x wys. x gł.: 5,5 x 10 x 3,3 cm
Wymiary wyświetlacza, szer. x wys.: 3,6 x 5,5 cm (szer. x wys.), przekątna 2,6″ (6,6 cm)
Rozdzielczość wyświetlacza, szer. x wys.: 160 x 240 pikseli
Typ wyświetlacza: Kolorowy, odblaskowo-przezroczysty ekran dotykowy TFT
Waga: 148,8 g z bateriami
Bateria: 2 baterie AA (do nabycia osobno), zalecane baterie NiMH lub litowo-jonowe
Czas działania baterii: 20 godz.
Wodoszczelny: tak (IPX7)
Pływający: nie
Bardzo czuły odbiornik: tak
Interfejs: USB
Mapy i Pamięć
Mapa bazowa: tak
Możliwość dodawania map: tak
Wbudowana pamięć: 850 MB
Możliwość używania kart z danymi: Karta microSD™ (do nabycia osobno)
Waypointy/ulubione/pozycje: 1000
Trasy: 50
Wykres śladu: 10 000 punktów, 200 zapisanych tras

Opublikowałem wpis z recenzją uchwytu rowerowego do Dakoty.

RAM Mount dla Dakota 20

Nie będzie to tani szit lecz porządna rzecz na amerykańskich patentach, sprawdzona w górskich warunkach.  Zapraszam także do  przeczytana recenzji innego produktu Garmina – Etrex Legend HCX

 

Recenzje
Garmin Edge 1000 – subiektywna opinia
Testy
TwoNav Sportiva 2+
Testy
Holux GPSport 245 jako sprawdzony asystent rowierzysty
  • Necko

    No no, sprzęt z przyszłości “…w październiku 2014 kosztował ok. 800zł z przesyłką,…” :)

    • Zgadza się ;) Dzięki za zwrócenie uwagi ;)

  • M

    Bardzo dobra recenzja, nie mogę zgodzić się jedynie z tym, że BC jest toporny :) Dla mnie to prawie ideał – prawie, bo mam niewielkie uwagi. Nie ma chyba lepszego oprogramowania do obsługi map według mnie. Może rozwiń punkt odnośnie basecampa?

    • Generalnie jest problem z mapami, zwłaszcza wgraniem UMP’owskiej. Potem zeby cokolwiek zaprojektować, to trzeba nieźle nagimnastykować myszką. W moim odczuciu jest ciężej niż w przypadku online’owych edytorów.

  • Mi Wi

    Czy nie przeszkadzało Ci, że generalnie ten model jest cały czas wygaszony (nie widać mapy) i trzeba go ‘tapnąć’, żeby coś się wyświetliło? Podobo porównywalny eTrex cały czas pokazuje mapę i niektórzy właśnie z tego powodu go wyżej cenią…

    • @mi_wi:disqus
      Problem, o którym wspominasz w komentarzu, to w zasadzie ficzer tej nawigacji czyli: tryb oszczędzania energii. Jeśli Tobie to przeszkadza to po prostu wyłącz tryb w ustawienia wyśwetlacza (dostępne jest w menu).

      W praktyce taki tryb oszczędności jest bardzo przydatny w wielodniowych wyprawach rowerowcyh oraz w trakcie jazdy po znanych mi terenach i rzadko zaglądam do Garniaka – jednym słowem: działa jako licznik rowerowy.

      Czy wyjaśniłem wątpliwości?

      • Mi Wi

        OK. Dzięki!

  • piechu

    A jak wygląda widoczność ekranu w mocnym słońcu? Da się cokolwiek odczytać z niego?

    • Szczerze to tak nie bardzo, dopiero gdy zwiększe kontrast albo stanę w cieniu, moze cokolwiek odczytam :)

  • magicjade

    Witam,
    Co to za uchwyt, w który jest wpięta Dakota?
    Pozdrawiam,

  • Szymon

    cześć,
    szukam sobie właśnie nawigacji na rower, ale bardziej niż o endomondo liczy się dla mnie gps działający w warunkach offroad na totalych zadupiach – np. Azja. masz jakieś doświadczenia w kwestii tego czy dakota pokaże poprawnie pozycję poza drogą?

%d bloggers like this: