Rowerowy świat

Two Nav Ultra


Twonav Ultra to urządzenie, które powinno zainteresować każdego, kto czynnie uprawia trekking czy jeździ rowerem. Swoim kompaktowym wyglądem przypomina popularne dziś smartwatche, ale jest zdecydowanie bardziej zaawansowany z bogatą ilością funkcji i nie odbiega od testowanej sporiva 2+

Obudowa

Pierwsze na co zwróciłem uwagę przy spojrzeniu na urządzenie to niewielkie gabaryty i dość ciekawy design. Widać, że projektanci poświęcili czas na detale i stawiali na funkcjonalność. TwoNav ma gumowaną obudowę, odporną zarówno na kurz, wstrząs jak i przypadkowe upadki.

Two Nav Ultra - obudowa

Two Nav Ultra – charakterystyczna obudowa z przyciskami włącz/wylącz i menu

Two Nav Ultra - prezentacja obudowy

Two Nav Ultra – kolejne przyciski oddal/przybliż, które można dodatkowo zaprogramować

Po lewej i prawej części obudowy zlokalizowano przyciski z gumy (a jakże ;-) które odpowiadają za włącznik / wyłącznik oraz cofnięcie akcji, a także strzałki góra-dół. Oczywiście te przyciski mogą być inaczej zaprogramowane. Oczywiście pełną konfigurację można dokonać bezpośrednio z menu tego jakże małego ale funkcjonalnego urządzenia.

Na spodzie urządzenia znajduje się system mocujący zarówno do paska nadgarstkowego jak i uchwytu rowerowego.

EKRAN

Testowane urządzenie posiada ekran o rozdzielczości 2″ o rozdzielczości 320 x 480px i tutaj nie ma jakiegoś wielkiego szału, a najważniejsza jest prawidłowa kalibracja dotykowego panelu, który działa prawidłowo.

Two Nav Ultra - w samochodzie

Two Nav Ultra – w samochodzie mapy były dość wyraźne

Two Nav Ultra - mapa

Two Nav Ultra – tak widać mapę OpenStreetMap przy 100% jasnosci

Posiada regulację jasności, więc można powiedzieć, że o dowolnej porze dnia i nocy można zajrzeć do map. Niestety – na co uwagę zwraca wielu rowerowych turystów – czytelność ekranu w pełnym słońcu i w czasie jazdy pozostawia wiele do życzenia, ponieważ ekran zamienia się w lusterko, odbijając każdy szczegół mijanego krajobrazu. Nie jest to jakieś poważne uchybienie w stosunku do testowanych przeze mnie urządzeń, ot standardowa wada wszystkich nawigacji i smartfonów.

Na takim ekranie widać bardzo dobrze mapy i jej detale w trakcie przybliżania / oddalania, a także przeglądania całej okolicy. W zależności od rodzaju map, urządzenie może chwilowo przestać reagować na nasz dotyk bądź naciśniecie bocznych przycisków.

Łączność

Dokładność GPSu jest niezwykle ważną cechą każdej nawigacji i dlatego zwracam na to szczególną uwagę. Podobnie jak Sportiva 2+, Ultra obsługuje amerykańskiego GPSa jak i rosyjskiego Glonassa, dzięki czemu mam niemal 100% pewność swojego aktualnego
położenia. Czasem zdarza się, że w początkowej fazie działania wolniej łapie fixa niż mój Garniak ale potem pozostaje nie do pokonania, nawet w gęstych lasach.

Ultra posiada także obsługę czujników zgodnych ze standardem ANT+, co umożliwia nam podłączenie pulsometru czy czujnika kadencji. Do testów otrzymałem pulsometr, co ochoczo testowałem w górskich warunkach zarówno przy pomocy wspomnianego Two Nav Ultra jak i mojego Garmina Dakota20. Nie było z tym jakikolwiek problemu.

Akumulator

Z uwagi na jednolitą obudowę, w Ultra nie doznamy możliwości użycia zwykłych baterii na wypadek całkowitego wyczerpania mocy. Cóż – cena kompaktowego wyglądu ale istnieje możliwość wymiany akumulatora Li-Ion 1300mAh na nowy nieużywany.

Wg producenta, 1300 mAh powinno starczyć na 12h godzin pracy w terenie. Niestety ani razu nie mogłem dowieść tego zarówno przy włączonym ekranie jak i ekranie w trybie oszczędności – sumarycznie nie przekraczało to 10 godzin.

To znacznie ogranicza możliwości tego urządzenia w terenie, zwłaszcza gdy użytkownik jest zapalonym turystą, którego czas wycieczki wynosi średnio 10-15h w szczycie sezonu rowerowego.

Oczywiście w takich sytuacjach można by wykorzystać powerbanka, ktory leży na półce od dłuższego czasu

Tak, to poważny mankament.

Testy

Two Nav - pierwsze chwile

Pierwsze testy urządzenia odbywały w trakcie polsko-czeskiego weekendu w Izerach, odpowiednio wcześniej przygotowując mapy. Początkowo miałem zastrzeżenia do obciążenia lewego nadgarstka na którym wylądował ów GPS – czułem jego wagę ale nie przeszkadzało to w trakcie wycieczek, wręcz przyzwyczaiłem się. Proszę mi się nie dziwić, ponieważ nie należę do tych, co noszą zegarek na nadgarstku – po prostu mam pecha, że szybko niszczą się ot przypadkowo.

W kwestii trwałości obudowy urządzenia miałem okazję przekonać się, że zarówno certyfikat IP67 jak i odporność na uderzenia to nie bajka. Będąc na singltrekach pod Smrkiem zaliczyłem OTB (czyli klasyczną wywrotkę przez kierownicę :P) podczas której delikatnie porysowałem Ultra. Mówię sobie, że po urządzeniu… a tu tylko kilka kresek na ekranie i ultra dalej była gotowa do współpracy!

To jest TO!

TwoNav radzi sobie zarówno z kurzem jak i dużą wilgotnością (jak to bywa w górach) ale czy lubi nurkować pod wodą, to niestety nie miałem możliwości się przekonać.

Oprogramowanie, które “siedzi” na ultra, jest bardzo bogate w opcje, które mogą spodobać się każdemu, nawet najbardziej wymagającemu klientowi. Podobnie jak w Dakocie, Ultra wymagała ode mnie przyzwyczajenia się do układu menu czy konfiguracji – to normalna rzecz. I jak na nawigację przystało, mamy do dyspozycji 6 typów:

  • Track – podążanie za wcześniej stworzonymi trasami
  • Miejsce – dojazd do wybranego miejsca
  • Trening – bardzo fajna opcja z wirtualnym rywalem w ramach wyzwania TrackAttack
  • Historia – jazda po wcześniej utworzonym śladzie GPX
  • Powrót – inaczej rewers do wcześniej pokonanej trasy
  • Free – jazda bez określonego celu (najczęściej wybierana opcja przeze mnie)

Oprócz tego możemy uprawiać Geocaching określając pozycje skrzynki na mapie oraz wgrywając wygenerowane wcześnie pliki gpx z odpowiednimi informacjami nt skrzynek. Ponadto można podejrzeć wykres wysokości (wbudowany kompas 3D i barometr) czy też wydajność pracy serca na poszczególnych etapach wycieczki.

Zdarzyło się, że urządzenie dostało zadyszki i potrafiło zawiesić się – o tym i konieczności restartu urządzenia (o ile samo nie zrobi tego) informuje odpowiedni komunikat. O ile się nie mylę, miałem to 2-3 razy i za każdym razem padało pytanie: co z moimi danymi. Nie musiałem martwić się o to, ponieważ oprogramowanie dba o integralność danych – po prostu kontynuuje dalsze śledzenie.

Podsumowanie

TwoNav to godny rywal wszechobecnego Garmina na polu aktywności outdoorowej. Sprawdza się jako partner na rowerowe niedługie wycieczki jak i do trekkingu a już na pewno w trakcie biegania – ze wzgledu na kształt. Dzięki zastosowanej technologii GPSGlonass, jest w stanie szybko zlokalizować aktualne położenie, dzięki barometrowikompasowi 3D wskazać właściwy kierunek wycieczki czy wreszcie jest uniwersalny dzięki standardowi ANT+, w ramach którego można podłączyć odpowiednie akcesoria, jak chociaż pulsometr.

Niestety słaby akumulator i brak możliwości wymiany na alternatywne źródła mocy, a przede wszystkim oprogramowanie, które ma “zawiasową” tendencję to zdecydowanie największe wady tego urządzenia.

Z drugiej strony istnieje możliwość aktualizacji urządzenia za pomocą dodatkowego programu, który jest dostępny do pobrania na stronie polskiego dystrybutora. Sam tego nie robiłem, być może te problemy z minimalnie niestabilnym oprogramowaniem są nieaktualne.

Największą wadą tego urządzenia jest… jego cena. W sklepie twonav.pl jest do kupienia za 1759,00, co sprawia, że nie jest to sprzęt dedykowany każdemu Kowalskiemu, choć nie jest to cena wygórowana jak na możliwości urządzenia.

Pomijając kwestię ceny, uważam że warto rozważyć TwoNav Ultra jako urządzenia do codziennego trekkingu, biegania czy jeżdżenia rowerem. Z całą z pewnością będzie wiernym towarzyszem, odpornym na każde warunki atmosferyczne. I cieszę się, że jest obecne na rynku urządzeń outdoorowych, bowiem ma pozytywny wpływ na kolejne kroki, jakie podejmą konkurenci, choćby Garmin czy Pulsar – analogicznie jak w przypadku smartfonów.

Kilka zdań o firmie Rikaline

Wrocławska firma Rikaline jest dystrybutorem produktów sygnowanych znakiem CompeGPS, do którego należą TwoNav. Zajmuje się sprzedażą map oraz offroadowego oprogramowania na Androida.

To właśnie dzięki tej firmie miałem możliwość nieodpłatnego przetestowania urządzeń, które dostarczyła do testów. A trzeba przyznać że nie są to tanie urządzenia, prawda?

W każdym razie polecam! :)

p.s.: Wielu z Was zapewnie zauważyło, ze odnotowałem spory czasowy poślizg z publikacją recenzji urządzeń. Niestety, z przyczyn niezależnych ode mnie.

[alert type=’success’]Upragniona aktualizacja w temacie map! Wreszcie sprawdziłem, jak w prosty sposób stworzyć własne mapki dla Twonava. Pisze o tym tutaj![/alert]
Rowerowy świat
Rowerowe EDC – Łukasz z RowerowePorady.pl odpowiada na pytania
Recenzje
Być na bieżąco z Tour De France – Eurosport Player
Testy
Sony Xperia Z1
  • AB

    a co z dostępnością map? jakie mapy obsługuje? jakie formaty? Recenzja fajna, ale strasznie powierzchowna. Chyba jednak cena jest wielką wadą tego urządzenia. Za mniejszą kwotę mamy porządnego garmina z wymiennymi bateriami. Proponuję dodać do recenzji akapit z informacjami jakie mapy wspiera to urządzonko aby recenzja była bardziej kompletna

    • Tak, o mapach bede wspominał w kolejnych postach – spokojnie :)

    • Upragniona aktualizacja w temacie map! Wreszcie sprawdziłem, jak w prosty sposób stworzyć własne mapki dla Twonava. Pisze o tym tutaj!

%d bloggers like this: