Recenzje

Aplikacje dla rowerzysty – edycja 2015


Z Myślą o nowym (trwającym już) sezonie rowerowym i posiadaczach smartfonów, przygotowałem (subiektywną) listę aplikacji, które warto mieć w zasobach każdego smartfona i korzystać z nich w terenie.

Kryterium wyboru

Przede wszystkim chciałbym zaznaczyć, że wybór jest oparty na moich subiektywnych doświadczeniach z aplikacjami, z których rzeczywiście korzystałem w terenie z różnymi wynikami. Niemniej, dla równowagi podaję alternatywy, które zasługują na odrobinę uwagi z Waszej strony.

Rejestracja trasy

Endomondo

Endomondo to najpopularniejsza aplikacja rejestrująca naszą sportową aktywność, nie tylko rowerową. Endomondo to także rozbudowana i rywalizująca ze sobą społeczność. Charakteryzują ją liczne konkursy, wyzwania, lajki czy komentarze. Jak dla mnie jest ono przereklamowane.

Strava Cycling

strava

Podobnie jak z Endomondo, Strava również rejestruje aktywność rowerową i zapisuje ją w ramach konta w webowej wersji. Polubiłem Stravę ze względu na społeczność fanatyków dwóch kółek, ich rywalizację i segmenty, walkę o KOMy (King of Mountain). W dużym uproszczeniu to taki Facebook dla kolarzy i górali.

W Polsce przeżywa renesans z uwagi na stale rosnącą popularność kolarstwa, zwłaszcza sukcesy polskich mastersów, jak np. Michała Kwiatkowskiego, który posiada profil w tym serwisie. Zapewne wiele aktywności nie jest jawne ze względu na umowy sponsorskie, ale dla kibica to nie lada gratka. kudos

[alert type=”success”] Przeczytaj moją recenzję o kolarskim portalu, jakim jest Strava[/alert]

Alternatywy

Nawigacje GPS

Locus

locus

O Locusie pisałem wielokrotnie w kontekście najlepszego androidowego mapnika z bogatą funkcjonalnością, choćby rejestracja aktywności rowerowej, pieszej, czy biegi oraz geocaching. Możliwości są ogromne, sam wykorzystuję może 1/3 ze wszystkich dostępnych – choć od czasów dakoty, Locus poszedł w odstawkę. Podoba mi się idea offline map, niemal identycznych zarówno dla Garmina jak i Locusa, ale także tych, dedykowanych np. dla Trekbuddy.

Zdecydowanie największym minusem aplikacji jest jego wysoka cena (30 zł!), ale mimo to, aplikacja jest warta inwestycji. Jej zalety poznacie w terenie, gdy przyjdzie Wam się z nią zmierzyć z dala od ludzkiej cywilizacji bądź dostępu do szybkiego Internetu, gdzie zaistnieje potrzeba spojrzenia na mapę offline na smartfonie ;-)

Maps.me

Maps.me wspomninałem w poprzednim temacie i warto mieć go zainstalowanego choćby ze względu na możliwość ściągnięcia mapy jednym kliknięciem.

GeoPortal Mobile

geoportal

Nie spodziewałem się, że powstanie mobilny klient rządowego projektu dostępnego pod adresemgeoportal.gov.pl, zapewniającego dostęp do usług danych przestrzennych OGC i GeoServive Rest. W skrócie mamy dostęp do szerokiej bazy danych obiektów geograficznych pod każdą postacią, wraz z mapami, jakich nie ma na Google czy OSM.

Banki śladów

Traseo.pl to przede wszystkim baza szlaków, ślady każdej aktywności, wśród których może znaleźć się propozycja każdego miłośnika podróży, turystyki aktywnej i sportu. Krótka, czy dłuższa trasa po Bieszczadach, Wielkopolsce czy Wybrzeżu – czemu nie? Niestety nie ma możliwości eksportowania śladów do zewnętrznych aplikacji – to poważne ograniczenie funkcjonalności.

Warto przejrzeć także i trasy opublikowane w serwisach zagranicznych, które mają aplikacje mobilne za pośrednictwem bikemap, a które zawierają polskie i zagraniczne ścieżki. Niestety również nie ma możliwości pobrania ich na urządzenie; jedynie należałoby wejść przez przeglądarkę WWW.

Gpsies - details

Za to GPSies umożliwia pobranie śladów i udostępnienie aplikacji do nawigacji. I mam wrażenie, że posiada o wiele większą bazę nizż wspomniany Bikemap.

Aplikacje regionalne

W Google Play znajdziemy wiele aplikacji w formie przewodników po regionach Polski i poza nią. Mam mieszane uczucia do nich, ponieważ poza informacjami, które można wyczytać z neta, mają niewiele większą wartość dodaną. Większość aplikacji jest dostępna nieodpłatnie, najczęściej we współpracy z daną jednostką terytorialną. I tak można znaleźć wiele fajnych perełek.

polska na weekend

I tak, warto zapoznać się z Polska na weekend, będącą jednym z najpopularniejszych przewodników Pascala. Osobiście nie miałem okazji jej przetestować, ani też żadnych produktów Pascala, ale poglądowo, aplikacja wygląda smakowicie. Niestety w wersji bezpłatnej jest ona ograniczona do jednej warszawskiej trasy.

Polskiej Niezwykłej nie trzeba przestawiać ale warto wspomnieć o mobilnej aplikacji, która korzysta z tych samych walorów co wersja desktopowa. Wszystkie opisy ciekawych miejsc, zabytków i zdjęcia pochodzą ze społecznościowego serwisu turystycznego.

polska niezwykla

Podczas przeglądania Google Play moją uwagę zwróciła firma Amistad, której w portfolio w większości znajdziemy aplikacje powiązane z danymi regionami. Już teraz warto przejrzeć je, ocenić zawartość merytoryczną i funkcjonalną, odpowiednio je oceniając.

Aplikacje uzupełniające

Poniżej pozycje mało istotne, ale od czasu do czasu przydają się w trakcie wypadów rowerowych – zgodnie z zasadą „Lepszy rydz, niż nic”.

Instabike

Instabike

Jeśli używasz Instagrama i wrzucasz zdjęcia z różnych wypadów (tak jak ja), to gorąco polecam aplikację firmowaną przez rodzimego Kross, który działa na podobnej zasadzie co u InstaPlaceczy InstaWeather – nakłada na zdjęcie różne i ciekawe maski, ofkors za darmoszkę.

Pogodynki

Mam poważny dylemat z pogodynkami na androidach, gdyż większość są bardzo podobne do siebie, ale różnie prezentują aktualny stan pogody oraz prognozę pogody, które przypominają rosyjską ruletkę. Chociaż prawdopodobieństwo trafienia pogody jest o wiele większe niż w szóstkę totolotka ;-)

Accuweather Foreca

Warto wyróżnić absolutnie wielką trójcę: AccuWeather, ForecaWeather i rodzimy produkt Meteo ICM. Które z nich sprawdzą się, musicie sami sprawdzić pod kątem Waszych wymagań.

Mapa nieba

star-char

W okresie letnim amatorów spania pod namiotem, czy gołym niebem nie zabraknie – wtedy polecam obejrzeć gwiazdozbiory za pomocą świetnego Star Char. Sami sprawdźcie ;].

Rozkłady jazdy

Czasem istnieje potrzeba korzystania z innych środków transportu, choćby ze względu na awarię sprzętu, czy problemy zdrowotne, a nie mamy przy sobie notebooka, netbooka czy PieCa. Wtedy z pomocą przychodzą mobilne rozkładówki najpopularniejszych zbiorkomu w Polsce, jak chociażby Bilkom, czy e-Podróżnik, zawierający rozkłady jazdy ponad 600 przewoźników. Dla mieszczuchów i gości wielkich miast dedykowana jest apka JakDojade, która przeważnie sprawdzała w trakcie wypadów do Trójmiasta czy na chwilę do Poznania.

e-podroznik

Podsumowanie

Osobiście preferuję urządzenie GPS, niezależne od rozbudowanych i naszpikowanych wszelkimi apkami i dodatkami smartfonów. O powodach pisałem w temacie rowerowych GPS, ale oczywiście korzystam ze smartfona i aplikacji, m.in te które wyżej wymieniłem.

Oczywiście, że to nie są wszystkie aplikacje – lista była o wiele większa – ale uznałem ze powyższa selekcja w zupełności wystarczy zarówno dla początkujących jak i nieco zaawansowanych. Jeśli uważacie, że warto zainteresować innymi apkami, to śmiało linkujcie w komentarzach z drobnymi uzasadnieniami. No i też podzielcie się z własnymi spostrzeżeniami.

Recenzje
Automapa Android – W końcu beta!
Recenzje
Recenzja Samsung Galaxy S7 flat (android 6.0.1)
Rowerowy świat
Bagażnik do 29er
  • Michał Górka

    Jednw z moich ulubionych aplikacji jest Glympse, służąca do udostępniania na żywo swojej lokalizacji. Ja jadę przez świat na wyprawie z sakwami, a Tata siedzi w domu i patrzy się na mapę, śledząc mnie na niej, wspominając jak sam za młodu jechał trasą, którą ja jadę teraz. Czuję się tak jakby jechał razem ze mną. :) Aplikacja wygodna w obsłudze, można wysłać link do podglądania/lokalizowania każdemu, na maila.

    • No wlasnie ;-) przeczytalem drugi komentarz odnosnie GPS i teraz wiem, ze masz tablet. A chcialem zapytać, co z baterią urządzenia ;)

      • Michał Górka

        Dokładnie, a tak w ogóle to ile czasu mniej więcej działa smartphone na baterii, obciążony takimi aplikacjami?

        • wiesz, zalezy o co pytasz. kiedyś musiąłem ratować się powerbankiem, bo androidy nie były dobrze zopytmalizowane.

          Ze wszystkich wymienionych najwięcej energii pochłaniają wszelkie rejestratory gps (tzw. gps loggery) ale z racji posiadania nawigacji garmina to nie mam takiego problemu :)

          • Michał Górka

            Ale w sumie można stwierdzić, że przy wyłączonym ekranie tablet działa dłużej niż smartfon? Miałem niedawno kupić smartfona, ale sobie uzmysłowiłem, że przecież bateria jest w nim o połowę mniej pojemna, więc zrezygnowałem. O osobnej nawigacji jeszcze poczytam, nie interesowałem się nią dotyczas, choć Tata miał gps garmina już pod koniec lat dziewięćdziesiątych.

            • tablet jest specyficznym urzadzeniem, mając znacznie większy obszar / ekran niż smartfon. Więc ma większą pojemność akumulatora, który starczy na prace ponad 10h. nie porównujmy tableta do smartfona, czy odwrotnie bo wiele wspólnych rzeczy brakuje (choćby moduł GSM, sms itp) .

              CO do nawigacji, to tygodniowy wypad nad morzem wiele mnie nauczył ;-) ze smartfon moze paść zaś dobry garmin działał dalej, choć z pewnością nie był tak bardzo usability jak smartfon.

              • Michał Górka

                Akurat mój tablet, jak wiele dzisiejszych tabletów, posiada moduł GSM, sms, więc jest także telefonem, można z niego prowadzić rozmowy bez problemu. Z internetem jest stale połączony dzięki wetkniętej karcie sim. Kupuję za 100 zł pakiet 27 gb na 6 miesięcy i limitu transferu przez ten czas nie wyczerpuję, a dodatkowo te 100 zł mogę zużyć na smsy lub co tylko zechcę. Jestem w sumie bardzo zadowolony i polecam takie rozwiązanie rowerzystom-podróżnikom lubiącym być stale on-line.

  • Michał Górka

    Pytanie z nieco innej beczki – jakiego serwisu używać, gdy chcę wyrysować przejechaną trasę ręcznie, na komputerze stacjonarnym? Googlemaps działa fajnie, ładnie można wyznaczać trasę, ale nie wiadomo czemu akceptuje tylko dziesięć lub kilkanaście punktów, przez co nie sprawdza się przy rysowaniu dłuższych tras. Polecasz coś? Rysowanie trasy w Paint’cie nie jest wygodnym rozwiązaniem. :)

    • To bedzie odrębny temat ale jesli juz to bikemap.net gpsies.com czy trail.pl :-)

      • Michał Górka

        Używałem bikemap i wyskakiwał błąd przy dłuższej trasie… :( Sprawdzę te inne. :)

        • paser

          bikemap kiedyś był super, od pewnego czasu po jakiejś aktualizacji softu przycina sie i w ogóle jest wkurzający (na stronie mieszanina polskich i angielskich opisów i komunikatów); wygląda na niedokończony

    • Waldemar Kubica

      Do planowania trasy polecam : http://brouter.de/brouter-web/ lub http://trasy.ump.waw.pl/

      • Dzięki za linki :) godne rozważenia przy planowaniu tras.

  • Witam trafiłem przez przypadek na bloga. Zamiłowania podobne więc jest ciekawy :)

    Fajne opracowanie. Co do aplikacji regionalnych jak wypadają pod tym względem miasta.
    Pisze to w sensie czysto komunikacyjnym i informacyjnym nie turystycznym.

    W miastach przybywa infrastruktury jak i powiązanych z nią rzeczy (stojaki, sklepy, serwisy, wypożyczalnie, skróty itp.).
    Wiem że w kilku/kilkunasu większych miastach powstają strony/aplikacje poświęcone tylko rowerzystom miejskim. Korzystał ktoś z takowych? I jak z ich przydatnością?

    • Generalnie nie jestem wielkomiejskim mieszczuchem, pochodzę ze wsi i mieszkam w mniejszym mieście – uff… więc może dlatego nie ma tematu odnośnie aplikacji stricte miejskim. No i fakt, ze nie za bardzo lubię jeździć po miastach – uciekam w teren. ;-)

      Jeśli masz rozważania na ten temat, to smiało pisz w komentarzu albo napisz na maila – chętnie poznam Twój punkt widzenia.

      Jak ja widze ich przydatność? Przede wszystkim dużo zależy od otwartości takich rozwiązań, nie ograniczając się tylko i wyłącznie do zamkniętej aplikacji. Popatrz na opisany wcześniej temat Strava, która udostępnia API do danych i podmioty zewnętrzne robią z tym co chcą – oczywiśćie w ramach regulaminu. Podobnie moze być ze stronami poświęconymi rowerzystom miejskimi.

    • @bobiko:disqus Mniejsze miasta mają tą zaletę że nie potrzebują względnie twardej infrastruktury co najwyżej pasy i kontrapasy/kontraruch bo i ruch mniejszy jeżeli niema DK lub DW przez miasto. W większych już to stanowi problem większość osób nielubi jeździć głównymi arteriami a często nie zna skrótów czy dróg rowerowych prowadzonych niezależnie.

      Co do moich przemyśleń. Ja stworzyłem takową dla Lublina wiem że istnieją podobne dla Warszawy i Krakowa. Są też wersje mobilne stron dla kilku innych miast (Gdynia, Radom, Łódź, Kraków, Bydgoszcz, Warszawa).

      Ja osobiście celowałem w target osób szukających stojaka lub wyznaczających trasę. W większości osoby mieszkające ale dowiedziałem się że przydatne było też osobom przyjezdnym.

      Z innej beczki będąc w Warszawie w tym roku z kolegami jeden złapał gumę na stacji PKP. Wyszukanie sklepu / serwisu nie było trudne (spartfon + przeglądarka) ale nie wszystkie “rowerowe” mają części zamienne oraz nie zawsze zgadzała się godzina otwarcie. W tedy uświadomiłem sobie jak przyjezdny na chwile może mieć problem.

      Co do ostatniego akapitu. zgadzam się. Otwartość danych w obecnych czasach to podstawa bo to tworzy społeczność. Tylko zależy też kto to robi. Te aplikacje i strony co wymieniłem na początku robią większości rowerzyści dla rowerzystów niewiele jest miejskich serwisów lub są nieaktualizowane na bieżąco – tak powstał Lublin. A komercyjne lecą często po bandzie z pozyskiwaniem danych.

%d bloggers like this: