Niedosłuch

Xiaomi MiBand – kolejna inteligentna opaska


Nie sądziłem, że zdecyduję się na kolejne urządzenie z kategorii wearables, a jednak stało się. Na moją decyzję wpłynęły długie rozmowy z Tomkiem, który podobnie jak ja jest osobą niedosłyszącą, ale dzięki technologii fit lepiej mu się funkcjonuje, zarówno prywatnie, jak i zawodowo.

Przeczytałem sporą liczbę wpisów w sieci, pogrzebałem na różnych forach. Zacząłem się zastanawiać nad zakupem sprzętu sygnowanego logiem chińskiej firmy Xiaomi. Z jednej strony hmmm…chińszczyzna, dosyć tania, z drugiej, firma odnosi niesamowite sukcesy, a kolejne recenzje i wpisy o produktach tej marki w sieci pokazują, że radzą sobie bardzo dobrze i warto się im przyjrzeć bliżej. Ostatecznie podjąłem decyzję o zakupie opaski Miband właśnie od Xiaomi. Co o niej myślę? Przekonajcie się sami.

Wygląd / Wykonanie

Zacznę od opakowania, które wpisuje się w aktualne ogólnoświatowe trendy – jest minimalistyczne i proekologiczne. Poza opaską, w skład zestawu nie wchodzi zbyt wiele rzeczy. W tym estetycznym pudełeczku znajdziemy: instrukcję obsługi, oczywiście zawierające jedynie chińskie krzaczki, oraz kabel USB służący do ładowania, tyle, serio.

Mały unboxing paczki z Xiaomi Miband

Wygląd opaski niczym nie różni się od smartbanda. Miband składa się z 2 części: rdzenia i silikonowego paska – w moim przypadku koloru czarnego. Mając w pamięci Sony Smartband to designem niewiele się różnią.

Nie mam żadnych zastrzeżeń do wykonania zarówno oryginalnej opaski, jak i samego rdzenia. Gumowy pasek zapina się na „klips” w bardzo prosty sposób, a jednocześnie bardzo bezpieczny, dzięki czemu nie zgubię opaski. Rdzeń urządzenia jest wprawdzie plastikowy, ale góra rdzenia to prawdopodobnie posrebrzany element z trzema diodami, których kolor możemy dowolnie konfigurować.

Pierwsze wrażenia

Na początku nie wiedziałem jak włączyć urządzenie, bowiem nie ma żadnego przycisku. Zorientowałem się, że wymaga ładowania i w ten sposób dalszą zabawę trzeba było odłożyć na kolejny dzień. Komunikacja odbywa tylko i wyłącznie za pośrednictwem Bluetooth. Nie jest to typowe urządzenie z tej kategorii, stąd konieczność zainstalowania dedykowanej aplikacji MiFit, będącej bazą do wszystkich (a przynajmniej do większości) appek, uzupełniających funkcjonalność Miband.

Pierwsze godziny upłynęły mi na przyzwyczajeniu się do obecności opaski na lewym nadgarstku – jestem osobą, która nie nosi zegarków, od tego mam telefon. W międzyczasie zacząłem ogarniać oficjalną appkę MiFit i doszedłem do szybkiego wniosku, że nie ma w sobie nic, co by mnie zainteresowało. Zatem odezwałem się do twitterowej społeczności i szybko dostałem propozycję w postaci płatnej aplikacji Mi Band Tools. I rzeczywiście opłaciło się, mogłem skonfigurować więcej opcji niż tylko przychodzące połączenia; mam na myśli smsy, przypomnienia np. Todoist.

Po upływie kilkunastu dni

Wciąż przyzwyczajam się do wibrującej opaski na lewym nadgarstku, zwłaszcza w godzinach porannych – to nienaturalne dla mnie. Wygodne są dla mnie powiadomienia odnośnie smsów czy przychodzących połączeń (w przypadku aktywnego połączenia z telefoem), a także powiadomienia offline (takie z poziomu Miband Tools).

Akumulator o pojemności 41 mAh , brzmi jak dobry żart w świecie dzisiejszej rywalizacji smartphonów. Wbrew pozorom to ogromna pojemność dla takiej opaski, której czas czuwania – wg producenta, ma przekraczać niemal miesiąc. Coś w tym jest, gdyż po tygodniu użytkowania mojej opaski, zeszło zaledwie 25%. I właśnie zastanawiam się, gdzie jest ładowarka do niej, albo w domu u rodziców, albo w mieszkaniu u Niej.

Dzięki certyfikatowi IP67 z Miband można swobodnie brać prysznic, myć ręce pod bieżącą wodą bez konieczności zdejmowania opaski z nadgarstka. Miband jest oczywiście zabezpieczony przed kurzem. Dla mnie, jako osoby aktywnej rowerowo, ma to ogromne znaczenie, gdyż pot i kurz są nieodłącznym elementem treningu, zwłaszcza w upalne letnie dni. Dlatego warto od czasu do czasu przemyć opaskę; tzn. dokładnie opłukać wnętrze opaski oraz przemyć rdzeń, dzięki czemu pozbędziemy się śladów potów czy kurzu.

W trakcie rowerowych treningów

A propos treningu, to w żaden sposób opaska nie przeszkadza, nawet o niej zapominam. :)

Kilka słów o MiFit.

Po upływie tygodnia zastanawiałem się, dlaczego oficjalna aplikacja ze sklepu Google jest taka ograniczona, nie wykorzystuje w 100% funkcjonalności opaski. No dobrze, zbiera dane o krokach czy jakości snu wraz z inteligentną pobudką. Ale co z powiadomieniami sms, Twitter, mail? Sama aplikacja jest łatwa w obsłudze, posiada estetyczne UI (nawiązuje z stylistyką do MIUI, ale nie przetłumaczyli jej w 100%, a to obniża wiarygodność produktu. Na forum MIUI są mody w pełni przetłumaczone w języku angielskim, lecz nie są one na bieżąco aktualizowane.

Po tygodniu użytkowania dowiedziałem się o innej rozwojowej linii MiFit, której nie znajdziemy w sklepie Google – mam na myśli tą z apk mirror. Jest to wersja wyższa niż sklepowa, pozbawiona wsparcia Google Fit, ale za to bogatsza o inne dodatki jak np. synchronizacja z wagą Xiaomi Mi Smart Scales, czy nowa opcja Friends – zaczepki wibracjami, znamy historię wagową i podsumowanie aktywności.

Rozszerzenie funkcji dzięki Mi Band Tools

Mi Band Tools znacznie modyfikuje aktualnę funkcjonalność inteligentnej opaski. Dzięki tej aplikacji możemy:

  • ustawić powiadomienia dla jednej lub wszystkich aplikacji,
  • ustawić inne wibracje dla poszczególnych kontaktów,
  • ustawić budzik, a w przypadku braku reakcji po kilku minutach włącza się bezpieczny alarm,
  • ustawić kilka alarmów offline z przypomnieniem np. o lekach;
  • filtrowanie powiadomień,
  • uaktywnić funkcję power nap czyli krótkie drzemki,
  • wiele innych rzeczy.

Dobre rozwiązanie dla osób niedosłyszących

Współczesna technologia z pewnością może służyć osobom niedosłyszącym, takim jak ja, ale w jaki sposób? Postanowiłem to sprawdzić już w trakcie testów Sony smartband. Nie było tak źle, powiadomienia otrzymałem, budzik obudził mnie na czas, ale niestety czas pracy urządzenia pozostawiał wiele do życzenia. Sony Smartband odłożyłem do szuflady zaraz po publikacji recenzji.

Kiedy Tomek opisał, jak współpracuje z opaską Miband, pomyślałem że podejdę do tematu inteligentnych opasek jeszcze raz, zamawiając z Alledrogo opaskę z dostawą do Paczkomatu. Owszem, przepłaciłem jakieś 30zł w stosunku do cen na GearBest, ale mam gwarancję od samego sprzedawcy.

Dzięki tej opasce, ważne powiadomienia (o ile włączony jest BT) nie omijają mnie, podobnie z przychodzącymi rozmowami z najważniejszymi dla mnie osobami (dla każdego z nich mam oddzielne ustawienia odnosnie LEDów i wibracji). Dokładnie to samo możemy zrobić z aplikacjami.

Może to dla Was dziwne, ale w trakcie rowerowych treningów nie słyszę dzwonków, ani tym bardziej nie czuję wibracji, no chyba, że jedzie ktoś ze mną i dopiero ta osoba mówi, że słyszy dzwoniący telefon.

Zatem cel został osiągnięty.

Co możemy jeszcze zrobić?

Podsumowanie

Z funkcji Smart Lock czyli odblokowywania smartfona via BT nie korzystałem z uwagi na duże zapotrzebowanie prądu, o czym pisałem w czerwcu 2015 roku. Nie sprawdzałem, czy krokomierz w Mibandzie prawidłowo działa czy nie, jednak wygrał psychologiczną wojnę – codziennie staram osiągnąć pułap 8000 kroków.

Z największych wad opaski wyróżniłbym:

  • mały obwód opaski (osoby o dużych nadgarstkach mogą o niej zapomnieć);
  • brak pełnej funkcjonalności w podstawowej aplikacji ze sklepu;

Natomiast należy wyróżnić:

  • cenę produktu (jest ona bezkonkurencyjna),
  • jakość wykonania zarówno rdzenia jak i opaski,
  • możliwość konfiguracji powiadomień (z poziomu innej aplikacji),
  • długi czas pracy na jednym cyklu ładowania,
  • kompaktowe i ekologiczne opakowanie,
  • mocne alarmy wibracyjne,
  • monitorowanie snu i budzenia.

Po tygodniu testów (za krótki czas) jestem ogólnie zadowolony z Xiaomi Miband, swoją podstawową funkcjonalność w 100% realizuje z nawiązką (dzięki dodatkowym aplikacjom). Zobaczymy co dalej będzie, ale można znaleźć przykłady rozbudowy funkcji, np. w oparciu o taskera. Z czystym sumieniem rekomenduję zakup, zwłaszcza gdy będzie okazja kupić za naprawdę niewielkie pieniądze na GearBest.

Kończąc, chce podziękować Bartkowi za szybkie podpowiedzi odnośnie MiBand oraz wpisom na Google Plus. W ten sposób dowiedziałem się, że na forum MIUI znajduje się swoisty skarbiec wiedzy nt Xiaomi Miband.

ps: zdjęcia użyte w naglówku (featured image) i tle pochodzą ze strony producenta

[alert type=”success”]W międzyczasie w sieci pojawiła się zapowiedź  nowe wersji opaski – Sony Smartband 2. Kilka zmian jest ale cena wciąż zaporowa. W koncu to tylko Sony.[/alert]
Testy
Bagażnik do 29er – po testach
Niedosłuch
Czas na (kolejne) nowe aparaty słuchowe
Testy
Spotify w Polsce – pierwszy tydzień za mną
  • Mam już ją z dwa miesiące albo dłużej i również sobię chwalę. Jedynie sama opaska, a raczej dziurki po pewnym czasie się wyrabiają i można ją zgubić.
    Można jednak za grosze kupić zapasowe obrazki, ale nie oryginalne ale jakieś podróbki, to tylko guma :)

    • dzięki za sugestię, z pewnością takie kupię za jakiś czas. A póki co, jestem też zadowolony z uwagi na budzik, które delikatnie mnie budza :)

  • Tomasz Pączek

    Tak, opaska jest genialna dla nie doslyszacych i nieslyszacych. Jest mega tania. Ma mocna wibracje a zatem poranny budzik jest idealny zamiast niebezpiecznego nawyku jak smartfon pod poduszka. Idealnie powiadamia o nadchodzacym polazceniu czy sms. I najwaznijesze jest mala lekka i dlugo bardzo dlugo dziala na jednym ladowaniu. U mnie 40 dni !

  • Marecki

    Znalazłem za mniej niż na aliexpres i to z Polski
    http://eleosklep.pl/mi-band2-xiaomi-p-111.html
    Ma ktoś to? Testował ?? Warto ?

    • na pewno nie jest to oryginalna opaska.

%d bloggers like this: