Niedosłuch

Implant ślimakowy


To bardzo osobisty wpis, chyba jeden z najtrudniejszych, które miałem okazję napisać. Dotyczy mojego obustronnego niedosłuchu, towarzyszącego praktycznie od początku życia.

Prolog

Jestem osobą z obustronnym, głębokim niedosłuchem odbiorczym, powstałym jako niepożądane działanie antybiotyków, stosowanych przy leczeniu zapalenia opon mózgowych i mózgu. Podobno słyszałem po wyzdrowieniu, ale im bliżej 3 roku życia, tym następowała coraz większa regresja słuchu. Od 4 roku życia noszę aparaty słuchowe, które uznaję za jedno z najcudowniejszych wynalazków medycyny technicznej.

Po ostatnich kontrolnych badaniach w Poznaniu zostałem zapytany przez lekarza prowadzącego o opinie na temat implantów słuchowych. Za jego namową zostałem skierowany na pełną diagnostykę słuchu, mającą dać odpowiedź, czy kwalifikuję się na listę kandydatów do wczepienia implantu.

Kilka razy w liceum rozmawiałem z pielęgniarką o tym, ale na tym kończyło moje zainteresowanie. Powód był dość prozaiczny: miałem się dobrze, słuch nie pogarszał się od kilku lat i cieszyłem się nowymi aparatami. No i gdzie miałbym iść do szpitala, gdy tyle ciekawych rzeczy było?

Run Run-1400

Dzisiaj mam większą świadomość. Wiem, że nigdy nie odzyskam w pełni słuchu, medycyna nie jest tak mocno rozwinięta, aby miała zdolność regeneracji uszkodzonych nerwów słuchowych. Co innego przeszczepy nerek, serca czy wątroby.

[alert type=’warning’]Przy okazji zapraszam do zapoznania z wpisami dotyczący niedosłuchu, których z czasem będzie coraz więcej. Problem z niedosłuchem jest coraz bardziej powszechny – tak bardzo jak okulary, głównie z powodu starzejącego się społeczeństwa, zanikającej higieny słuchu.[/alert]

Coraz bliżej 30, trzeba zatem pomyśleć o przyszłości.

Czym jest implant słuchowy?

Jest stosowany u osób niesłyszących oraz z głębokim niedosłuchem odbiorczym, noszących aparaty słuchowe, które nie zdają egzaminu. Ja po części należę do tych z głębokim niedosłuchem, ale aparaty, póki co, odgrywają pierwsze skrzypce.

cochlear - implant słuchowy - wikipedia-1400

Na rynku istnieje kilka rodzajów implantów słuchowych, nie stanowią dla siebie konkurencji, gdyż są dobierane i dostrajane na podstawie wyników badań audiologicznych. Najczęściej stosowany jest implant ślimakowy oraz implant wykorzystujące przewodnictwo kostne (zakotwiczony w kości implant Baha).

W moim przypadku będzie stosowany implant ślimakowy, będący elektroniczną protezą słuchu. Cały proces słyszenia odbywa się na drodze bezpośredniej elektrycznej symulacji nerwu słuchowego.

Jak działa implant ślimakowy?

Świetnie wytłumaczono to na poniższym filmie, który przygotowali inżynierowie Medicus.

W szczegółowy sposób opisano to również na stronie Wspierania rozwoju, wraz z rysunkami.

Jak działa aparat słuchowy?

aparat sluchowy-1400

Warto uzmysłowić sposób działania aparatów słuchowych – dla kontrastu, dla zrozumienia moich poniższych wątpliwości, gdzie główną rolą odgrywa narząd słuchu, zwłaszcza ucho zewnętrzne i środkowe.

Z uwagi na różnorodność aparatów słuchowych (a jest ich od cholery), w dużym uproszczeniu chcę przedstawić działania aparatu słuchowego. Niestety nie zdołałem znaleźć dobrego i odpowiedniego filmu na YT w naszym języku, więc będzie to opisówka.

Jednak udało mi się dotrzeć do całkiem dobrego materiału dotyczącego procesu aparatowania słuchu.

Może jakość video nie jest zadowalająca ale zawiera najważniejsze przesłanki, jak chociażby badania słuchu, jak działa aparat słuchowy, jak powstaje aparat słuchowy.

Warto też obejrzeć poniższy materiał odnośnie rodzajów aparatów słuchowych

A teraz w skrócie:

Aparat słuchowy cyfrowy składa się głównie z:

  • dwóch mikrofonów kierunkowych, odpowiedzialnych za odbiór sygnałów z różnych stron;
  • wzmacniacza,
  • słuchawki / głośniczka umieszczonych w pobliżu błony bębenkowej.

Logika działania aparatu jest zupełnie prosta, ale im bardziej aparat jest cyfrowy, tym bardziej skomplikowane układy elektroniczne znajdują się w samym aparacie – dzięki miniaturyzacji wszystko może znaleźć się w pchełce.

Mikrofony zamieniają fale akustyczne w sygnał elektryczny, dodatkowo wzmocnione (w zależności od konfiguracji można zredukować hałas otoczenia czy szum, wzmocnić ludzką mowę, wytłumić niskie / wysokie dźwięki) przekazywane są do głośniczka / wkładki i tak właśnie trafiają do ucha środkowego.

Jak widać, implant ślimakowy względem aparatu słuchowego to zupełnie inna filozofia słyszenia dźwięków.

Spore wątpliwości

Zadaję sobie pytania, na które raczej nikt nie będzie w stanie odpowiedzieć.

Czy implant słuchowy sprawi, że będę lepiej słyszał niż obecnie, gdy wykorzystuję aparat słuchowy? Jak wielka zmiana zajdzie w słyszeniu dźwi.eków, które znam od samego początku? Czy będę musiał się ich na nowo nauczyć?

Boję się, że moje oczekiwania odnośnie implantu słuchowego będą zbyt wielkie i pierwsze minuty okażą się wielkim rozczarowaniem.

watpliwosci - szukanie-1400

Któż by nie miał wątpliwości, prawda?

Może oznaczać to krok w tył i przy wielkim szczęściu, będę mógł na chwilę wrócić do aparatów słuchowych. Jest to bilet w jedną stronę, z uwagi na upośledzenie naturalnego słuchu, a powrót do aparatów słuchowych będzie wręcz niemożliwy.

Owszem istnieją innowacyjne metody chirurgiczne, pozwalające na zachowanie resztek słuchu, to jednak koniec końców słuch umiera śmiercią naturalną.

Rehabilitacja

Ważną rzeczą po takich zabiegach jest rehabilitacja, współpraca z inżynierami dźwięku (z naciskiem na to) czy z logopedą. Jak długo będzie to trwało, jest zależne od pacjenta, a w moim przypadku może trwać nieco krócej, z uwagi na stan zdrowotny, psychologiczny i społeczny (rodzina, przyjaciele, praca).

Krótki czas pracy

O jednej, równie ważnej rzeczy prawie bym zapomniał. Mianowicie, implant słuchowy z pewnością będzie wymagał większych nakładów finansowych niż dotychczas ma to miejsce; myślę o bateriach i ich krótkim czasie działania w implantach, w zależności od konfiguracji. Dotychczas baterie w aparatach wymieniałem raz na 10-14 dni, tutaj musiałbym wymienić raz na 3-4 dni – jak dla mnie to powrót do lat 90 tych.

Wątpliwości-1400

Oczywiście, że są akumulatorki w zestawie i wg. inżynierów Medicusa, akumulator spokojnie wytrzyma do 300 cykli ładowań bez strat w czasie działania – czyli de facto prawie 2 lata, przy założeniu, że co 2 dni należałoby go ładować.

Cholercia…

Być zależnym od specjalistów.

Wychodzi na wierzch brak zaufania do specjalistów, których cenię i cieszę się, że mam sposobność współpracy z nimi, ale w moim przypadku muszę zachować się dość egoistycznie. Implanty ślimakowe, podobnie jak aparaty słuchowe, będą wymagać wizyt u specjalistów, to oczywiście coś normalnego, gdy w grę wchodzi odpowiedzialność za takie zabawki.

Ale obawiam się o ograniczony dostęp do takich specjalistów. Obecnie mam tak, że wystarczy jeden telefon i na drugi dzień, bądź w krótkim terminie, jestem prywatnie u protetyka słuchu, specjalisty, który ani razu mnie nie zawiódł.

NIestety takiej passy nie będę mógł kontynuować w przypadku implantu słuchowego i wtedy trzeba będzie uzbroić się w cierpliwość. Być może przesadzam, ale takie mam wrażenie po lekturze wielu for i blogów osób z implantami słuchowymi.

Huh.

Kwestia czasu

ojciec z tatuazem-1400

Nie sposób nie zauważyć tatuażu u ojca, przedstawiającego implant ślimakowy – niemal takiego samego ja u dziewczynki.

Na chwilę obecną pozostaję pod opieką lekarską, poprzez regularne badania w poradni. Ale… czy to nie gra na zwłokę? Pozostaje mieć nadzieję, że do tego czasu technologia rozwinie się jeszcze bardziej, procesor ulegnie miniaturyzacji, a jakość słyszenia będzie niemal wzorcowa.

Przed pójściem na badania (3 dni w szpitalu) miałem znikomą wiedzę o implantacji słuchu i ogromne wątpliwości. Wróciłem bogatszy nie tylko w wiedzę teoretyczną (funkcjonowanie implantu, zabieg, rehabilitacja), ale i w praktyczną, dzięki rozmowom z lekarzami, pacjentami, posiadaczami takowych implantów.

koledzy - medel-1400

Patrzę z optymizmem w przyszłość i jest mi łatwiej podjąć decyzję, mimo wciąż aktualnych pytań. Lekarze i psycholodzy, choć rozumieją moje wątpliwości i nie naciskali w tym temacie, uświadomili mi, że kwestią czasu jest utrata przeze mnie resztki słuchu. A to dlatego, że słuch może starzeć się znacznie szybciej niż u zdrowego rówieśnika.

Pozostaje mi dalsze rozeznanie w środowisku osób z implantami słuchu, śledzenie dyskusji, rozmawianie i analizowanie. Muszę zwrócić uwagę na tych, którzy dokonali podobnego wyboru w przeszłości, bądź są w takiej samej sytuacji jak ja. Jak to mówią, w kupie raźniej, prawda?

Deja Vu?

Odnoszę wrażenie, że piszę list do siebie w niedalekiej przyszłości, gdy będę po pierwszym zabiegu – oby bez większych komplikacji.

Cisza-1400

Wierzę, że będę pod wrażeniem nowych, dotąd nieznanych dźwięków, innej acz lepszej jakości słyszenia. Wiem, że rehabilitacja będzie konieczna, że efekty przyjdą z czasem – trzeba uzbroić w cierpliwość. I jeśli będę dalej prowadził tego bloga, muszę koniecznie to opisać, a przede wszystkim rozwiać wątpliwości.

Jeny, jakież to dziwne uczucie: strach przeplatany ciekawością tego, co czeka mnie w przyszłości.

PS.: Na sam koniec znalazłem wpis osoby krótko po wszczepieniu implantu słuchowego. Wynika, że sukces został osiągnięty, efekty zauważalne – lepsze słyszenie – ale kosztem nowych przyzwyczajeń.

Kilka pożytecznych linków

  1. Medicus
  2. Razem dla słuchu
  3. Wspieranie rozwoju dziecka
  4. Ślimaczek – klub osób zaimplantowanych
  5. Blog dziewczyny zaimplantowanej
  6. Cochlear
  7. Medel

Zdjęcia pochodzą z today, blog firmy Medel, Tookapic, Arburg i stocksnap

 

Niedosłuch
Recenzja Siemens Insio 3bx
Niedosłuch
Xiaomi MiBand – kolejna inteligentna opaska
Niedosłuch
Czas na (kolejne) nowe aparaty słuchowe
  • Mnie szczerze odradzono implant ślimakowy choć bym się na niego kwalifikowała. Wynikało to z tego, że słuch straciłam w wieku 15 lat i była obawa, że psychicznie sobie nie poradzę z nowym sposobem słyszenia, które diametralnie różni się od obecnego. Nie zaryzykowałam. Nie wiem czy zrobiłam dobrze, ale gdybym dziś miała podjąć znów decyzję, podjęłabym taką samą.

    • No dobrze ale dlaczego obawiano się, ze z tym byś nie poradziła? Były ku temu jakieś przesłanki z prywatnego, szkolnego życia?

      • Ponierważ ja wiedziałam co to znaczy mieć sprawny słuch, znałam prawdziwe brzmien ie wszystkich dźwięków i obawiano się, że zautomatyzowane dźwięki będą dla mnie nie do przyjęcia nawet po długiej rehabilitacji.

        Nie jestem przeciwniczką implantów, wręcz przeciwnie, ale niekoniecznie jest to rozwiązanie dobre dla mnie.

        • Mam nadzieję,ze słuch zachowasz jak najdłużej.

          Ale gdyby coś było, to … zyczę szybkiej adaptacji :)

          • Ja mam tak głęboki niedosłuch, że trudno tu mówić o zachowaniu jakiegokolwiek słuchu.

  • Kluska

    przede wszystkim życzę powodzenia… jezeli masz zaufanie do specjalistów, którzy ci to doradzają, to może warto spróbować. Pamiętaj strach jest najgorszym naszym wrogiem. A przyzwyczajenia zawsze można zmienić, człowiek do wszystkiego przywyka.

    • Dzięki – przyzwyczajenie robią swoje. ale strach jest nei tylko przed czymś obcym ale boję się, że wygra tęsknota za tym, znanym światem.

  • Życzę powodzenia, odwagi i samozaparcia. Zwłaszcza na tych etapach rehabilitacji gdy pojawią się zmęczenie i zniechęcenie (oby ich niebyło).
    Mam nadzieję że kiedyś do usłyszenia :)

    • Póki co, to z pewnością odwagi w podjęciu tej decyzji. Ale jest dobrze ;)

      dzieki – przy okazji dodaje bloga do feedly, w koncu pokrewne zainteresowania mamy ;)

      • Z powodu Twoich zainteresowań subskrybuję Twój blog. Na moim blogu, przy okazji kontuzji kciuka i niesprzyjającej pogody, pojawi się kilka nowych wpisów.

  • Tomasz

    Jakubie na pewno podejmiesz właściwą decyzję! Życzę wytrwałości i odwagi! Wpis udostępniam, bo uważam, że warto by większe grono ludzi dotarło do takich informacji.

  • Werczita

    Życzę wytrwałości i podjęcia dobrej decyzji :)
    Przy okazji, sama borykam się z tym problemem. Zakwalifikowano mnie do operacji, mam się zgłosić w maju. Dochodzę do wniosku, że jak do tej pory, najgorsze jest samo czekanie. Z jednej strony nie chcę tej operacji, ale z drugiej krew mnie zalewa jak pomyślę, że to dopiero za kilka mc-y i jestem zmuszona tyle czekać. Także jeszcze się trochę miotam, ale na dzień dzisiejszy jestem za. Mam cichą nadzieję, że do tego maja wymyślą jeszcze jakąś lepszą technologię, ale no cóż… Nie wychodzę z założenia, że ten implant będzie na całe życie. Więc w ramach reimplantacji zapewne załapię się na coś lepszego.
    Jeszcze raz – życzę powodzenia! :)

    • z tą nową technologią to nie jest tak, ze z dnia na dzien wypuszczają nową technologie do uzytku. pomysl o tym, ze juz za kilka miesiecy bedziesz slyczeć o niebo lepiej. A póki co, poczekam na swoją kolej. :)

%d bloggers like this: