Recenzje

Daily Mix w Spotify to muzyczna petarda


Na rynku usług streamingowych trwa walka na wiele sposobów o dusze subskrybentów. Spotify pokazał, ze potrafi to robić, uruchamiając w zeszłym tygodniu kolejną usługę, opartą na inteligentnych playlistach: Daily Mix. To świetna muzyczna petarda.

Daily Mix – co to jest?

W dużym uproszczeniu – są to zestawienia muzyczne oparte na ulubionych utworach w bibliotece i nowych, które mogą spodobać użytkownikowi, a to wszystko bez konieczności poświęcenia czasu, jaki byłby potrzebny na układanie ulubionej playlisty.

Całkiem fajna optymalizacja ze strony skandynawskiej firmy. Dodatkowo otwierają się nowe możliwosci wykorzystania sztucznej inteligencji do analizowania naszych gustów i dobierania listy tak, aby faktycznie propozycje utworów nam się podobały.

Daily Mix w praktyce

Póki co, inteligentne playlisty są dostepne tylko na urządzeniach mobilnych. W moim przypadku aktualizacja przyszła bardzo szybko i do dyspozycji miałem aż 4 tematyczne Daily Mix.

Daily Mix

Daily Mix w Spotify

Największą niespodzianką dla mnie była taka lista złożona z polskich rockowych kawałków, zarówno starej daty, jak i nieco nowszych, aktualnych. Klasyczny Dżem przy nieco nowszych Strachach na Lachy czy Muńka Staszczyka. Tak skontruowana playlista zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie, zwróciła moją uwagę.

Na tyle, że nie mogę jej doczekać się w desktopowej aplikacji.

Radar Nowości, Odkryj w tym tygodniu

Daily Mix to nie jedyne inteligentne playlisty, jakie oferuje Spotify. Warto wspomnieć o “Odkryj w tym tygodniu”, które również przypadło mi do gustu – na tyle, że nie wyobrażam sobie poniedziałkowej pracy bez nowej listy.

Moja playlista w Spotify

Moja playlista w Spotify

Z kolei “Radar” ułatwił mi kontakt z nowościami na rynku muzycznym; czasem brakowało mi wiedzy o nich, a przede wszystkim wolnej chwili na wyszukiwanie i tworzenie kolejnych playlist.

Pułapka?

To wszystko mam na tacy, ale pozostaje pytanie: czy czasem tak skontruowane inteligentne playlisty nie są bombami z opóźnionym zapłonem? Bańką, która uniemożliwia poznanie innych muzycznych doznań, których nie ma w skandynawskim serwisie, a są w innych chmurach muzycznych (Soundcloud, Mixcloud, etc.)?

Czas pokaże.

Sam od czasu do czasu tworzę listę (inaczej: śledzę) opartą na gustach przeze mnie obserwowanych osób, np.: “Odkryj w tym tygodniu”, które zostało generowane dla jednego z przyjaciół. Tak się składa, że znam gusta muzyczne kilku osób i wiem, że raczej nie doznam zawodu z powodu złej muzyki ;).

Spotify – wciąż debeściak

Z Spotify jestem praktycznie od samego początku, jak tylko miał polską premierę i ani na chwilę nie przestałem z niego korzystać – w sensie płacić za konto premium. Przez ten czas było wiele kuszących ofert od konkurencji, ale pozostałem w jednym miejscu. Może z lenistwa, może z przyzwyczajenia, ale prawda jest taka, że wciąż z niego korzystam.

Alee … jako abonent sieci Play skorzystałem z zaproszenia do dwuletniej darmowej subskrybcji w Tidalu (dawniej Wimp, głównie ze względu na brata, któremu udostępniłem owe konto. Swoją drogą, należałoby przypomnieć sobie, do kiedy ten darmowy okres trwa – żeby nie okazało się, że jeszcze muszę zapłacić ;-).

Tak przy okazji przypomniałem sobię teksty o Spotify z lutego 2013 roku i z kwietnia 2014 i uświadomiłem sobie, jak wiele zmian zaszło w ekosystemie tego serwisu, zwłaszcza w designie mobilnych aplikacji. Te zmiany są zgodne z duchem czasu, aktualnych trendów wzgledem UI / UX, nawet rozwiązali problem z zapisaniem muzyki na karcie pamięci – patrz w oficjalnej pomocy.

P.S: Tak na marginesie, uważam, że Spotify jest najbardziej zaangżowaną muzycznie społecznością, udostępniającą mnóstwo inspirujących playlist do słuchania. Tak jak to robi Jarek, który tworzy od pewnego czasu kozacką listę #TranceFamily 2016 by Partyzant

Recenzje
O programie “TestujSmartfona” i Huawei U8500
Niedosłuch
Recenzja Siemens Insio 3bx
Poradnik
Migracja kont w Spotify
  • Jak dla mnie też Spotify jest zdecydowanym numerem 1, z niecierpliwością czekam na daily mixy na komputer, który jak na razie jest przeze mnie najczęściej używany do słuchania (przynajmniej do czasu zakupu dedykowanego odtwarzacza do systemu audio)

  • Spotify jest fajny, ale te tygodniowe “Discover Weekly” się coś zebździły ostatnio. Jeszcze parę miesięcy temu w każdej takiej tygodniowej liście było parę kawałków, które sobie wrzucałem na własną listę, ale od jakiegoś czasu wszystko idzie kulą w płot. Nie zauważyłem jeszcze tego “Daily Mix”, muszę zerknąć, bo brzmi interesująco.

    Btw w czerwcu opublikowałem listę swoich ulubionych kawałków, które odkryłem na Spotify – zapraszam do lektury, a nuż wygrzebiesz coś dla siebie ;) https://xpil.eu/xpilowa-lista-przebojow-czerwiec-2016/

    • @xpil:disqus Jak wyzej wspomnialem, Daily Mix jest dostepne w mobilnych appkach, wiec trochę wody w Warcie uplynie, zanim wejdzie na desktopa. Ale wejdzie :)

      Co do Discoery Weekly to szczerze, nie zwróciłem uwagi – może dlatego, ze z racji mojego niedosluchu , cośinnego jest skupia moją uwagę (np. melodyjność, rytymiczność itp – co odpowaida trance i house).

      Ale przejrzę chętnie Twoją listę – nie ograniczam sie do elektroniki.

      • Używam Spotify prawie wyłącznie w wersji mobilnej. Dojeżdżam do pracy przynajmniej półtora godziny dziennie – głównie stoję w korkach – i bez smartfona na Sinozębym z włączonym Spotify uświerkłbym z nudów. Spróbuję dziś obczaić tego Daily Mix-a i dam znać na dniach.

  • Fakt, Spotify bardzo się rozwinęło. Baza utworów, spersonalizowane playlisty, świetny wygląd aplikacji do tego możliwość odtwarzania na różnego rodzaju urządzeniach (np. PS4), to rozwiązania, które do mnie przemówiły. Dziś Spotify jest moim podstawowym źródłem legalnej muzyki (płacę regularnie). Korzystam z niego wszędzie – w domu (nawet na PS4, czy telewizorze), w pracy (via Heos), czy w aucie (via smartfon podpięty do radia samochodowego). Wracając do Daily Mix, to rewelacyjne zagranie, i tak samo jak Ty oraz inni użytkownicy, czekam na dostępność tej funkcjonalności w desktopowej wersji aplikacji.

  • No i sprawdziłem sobie te “yntelygętne dejli miksy” – powiem tak: szału nie ma. Najczęściej podsuwa mi albo rzeczy z gatunku, którego nie lubię (bo akurat mam jeden czy dwa utwory z tego gatunku w bibliotece), albo od wykonawców, za którymi generalnie nie przepadam, ale którzy akurat trafili do mojej biblioteki z jednym czy dwoma fajnymi kawałkami. Albo kombinację jednego z drugim ;) Trochę mnie też wnerwia niemożność zrobienia “undo” jak się niechcący kliknie, że się kawałka nie lubi, bo się np palec omsknie – straciłem tak już ze dwa fajne kawałki.

    Podsumowując: idea może i fajna, ale wg mnie wymaga jeszcze doszlifowania.

    Będę tam od czasu do czasu zerkał, a nuż się polepszy.

%d bloggers like this: