Rowerowy świat

Aplikacje rowerowe – edycja 2017 (android)


Aplikacje rowerowe w 2017 roku to propozycje, które mogą zainteresować każdego wielbiciela dwóch kółek – najlepszego wynalazku w historii ludzkości. Smartfony odgrywają coraz większą rolę  w naszym życiu, więc czemu nie ułatwić sobie życia?

Kryterium wyboru

Ostatnią rowerową listę Aplikacje rowerowe zrobiłem w 2015 roku i przez ten długi czas rynek aplikacji i urządzeń zmienił się nie do poznania. Wiele wskazuje na to, że smartfony będą (lub już to robią) odgrywać istotną rolę w rowerowych treningach jak i podróżach – szczerzej pisałem o tym tutaj w ramach serii Tani licznik rowerowy. 

Poniższe propozycje to mój subiektywny wybór, w głównej mierze oparty na wieloletnim doświadczeniu w wykorzystaniu appek w terenie. O kilku z nich wspominałem wielokrotnie na łamach bloga, ale powtórzę je przyjemnością i tutaj, ponieważ są warte Waszej uwagi.

Rejestrator + społeczności

rowerowe aplikacje

stocksnap.io

Strava

Nie mogło zabraknąć mojego ulubionego kolarskiego portalu. To właśnie tam ładuję wszystkie moje rowerowe wybryki i gromadzę wszelakie statystyki, zdjęcia i planowane trasy na kolejne wyryby. Swego czasu napisałem dość szeroką recenzję Stravy, do której gorąco polecam.

Alternatywy? Owszem: choćby Endomondo.

Locus Map

Aplikacja, którą zawsze instalują na każdym nowym androidowym przybytku i powinna znaleźć się u każdego szanującego się fana outdoorowej aktywności. To aplikacja do nawigacji GPS, zawierająca zarówno mapy online, jak i offline, rejestrująca każdą naszą aktywność, pokazująca skrzynki geocachingowe. To nie wszystkie funkcje.

Locus - Twój mapnik i gps logger

Pominąłem fakt, że Locus Map nie tylko potrafi rejestrować pokonaną trasę, ale też synchronizować je z popularnymi portalami sportowymi.

Zdaję sobie sprawę, ze cena za Locus Map Pro powala z nóg, ale warto polować na różne okazje. Alternatywą wobec Locusa jest równie świetna (i nie okiełznana przeze mnie) aplikacja OruxMaps.

IpBike

Jedna z wielu sensownych aplikacji, które zmieniają smartfon w rowerowy licznik, jak ten, który opisałem w ramach serii Tani Licznik Rowerowy – oczywiście przetestowany obok Locus Map.

Cechą charakterystyczną aplikacji jest zaawansowany stopień konfiguracji ekranów treningu, wyświetlanie map (online / offline), wsparcie czujników ANT+, BLE (Bluetooth Low Energy), Bluetooth Smart – obie technologie dostępne w wersji beta – oraz lektor.

Darmowa wersja posiada ograniczenie do 1mln obrotów koła o średnicy 2070 mm – aby zmienić, wystarczy kupić odpowiedni klucz za niecałe 30.00 zł. Osobiście uważam, że interfejs aplikacji jest nieco archaiczny, a poza tym – polecam Locusa.

Naviki

To kolejna rozbudowana rowerowa aplikacja, ale także androidowy odpowiednik Suprise Me, o którym pisałem przy okazji testowania Mio Cyclo.

Jeśli ktoś nie ma planu na trening / wycieczki rowerowe, to Naviki podpowie z przyjemnością trasy na NN-km bądź z punktu A do punktu C przez punkt B.

Wersja darmowa posiada ograniczenia, które uniemożliwiają wybór trasy pod szosę / mtb. Niestety nie potrafię znaleźć informacji, ile rzeczywiście aplikacja kosztuje, bowiem ma dość rozbudowany cennik na każdą niemal ważną funkcjonalność – swoją drogą ciekawy model biznesowy.

Banki śladów

Jak sama nazwa mówi, dotyczy to aplikacji, które udostępniają ślady różnych aktywności, opublikowane przez swoich użytkowników. Te same banki umożliwiają także projektowanie trasy wraz z dodawaniem adnotacji w formie ciekawych punktów (waypoints) i eksportowanie ich do androidowych nawigacji turystycznych.

Cechą wspólną tych aplikacji jest możliwość rejestracji wycieczek i publikacja ich w serwisie i eksport do zewnętrznych źródeł.

  1. GPSies – potężna baza tras z całego świata dostępna z poziomu smartfona.
  2. Bikemap – j/w
  3. Navime – polski odpowiedni Stravy i Endomodno, mająca dużą bazę tras z naszego kraju
  4. Traseo – j/w zawierająca ponad 80 000 tras turystycznych

Aplikacje regionalne

Tak jak pisałem w 2015 roku

W Google Play znajdziemy wiele aplikacji w formie przewodników po regionach Polski i poza nią. Mam mieszane uczucia do nich, ponieważ poza informacjami, które można wyczytać z neta, mają niewiele większą wartość dodaną. Większość aplikacji jest dostępna nieodpłatnie, najczęściej we współpracy z daną jednostką terytorialną. I tak można znaleźć wiele fajnych perełek.

Zajrzyjcie do tej listy.

Aplikacje dla rowerzysty – edycja 2015

Pogodynki

Z pogodynkami mam problem bogactwa i trudno wybrać te, które rzeczywiście zasługują na miejsce w telefonie. Bardzo ważnym kryterium przy wyborze odpowiedniej aplikacji pogodowej jest wysoki stopień sprawdzalności prognoz, zrozumiała i użyteczna prezentacja danych oraz źródło danych.

rowerowe aplikacje

stocksnap.io

Ja w zasadzie korzystam z 2, najwyżej z 3 różnych appek, które bazują na unikalnych źródłach;

Subiektywnym zdaniem, wysoką sprawdzalność pogody ma Foreca. Ta aplikacja do niedawna nie grzeszyła wyglądem, ale teraz cieszy się nowym UI. Jej krótkoterminowe prognozy pogody sprawdzały się na poziomie 80-90% i tym wzbudziła zaufanie. Reszta appek, która rezyduje w smartfonie, służyła do weryfikacji prognoz tej pierwszej i odwrotnie ;-)

Systemy ostrzegania

Aplikacje tego typu przeżywają prawdziwy renesans, a ich twórcy prześcigają się na sposoby prezentacji danych, jakie otrzymują z niezależnych, dostępnych w Internecie źródeł.

Jako przykład można podać alerty odnośnie smogu w miastach (de facto problem bardzo poważny, niebezpieczny dla rowerowych fanatyków), czy zjawisko silnych wiatrów, ulew czy burz w okresie letnim.

Alerty zanieczyszczenia powietrza

Alerty burzowe

Ogólne systemy ostrzegania

Aplikacje uzupełniające

Tego typu aplikacje nie są pierwszej potrzeby dla rowerzysty, ale prędzej czy później może ich potrzebować. Są wśród nich aplikacje do robienia zdjęć, ich obróbki, do bezstykowych i online’owych płatności w sklepach czy słuchania muzyki, bądź podcastów.

rowerowe aplikacje

stocksnap.io

Aplikacje bankowe i mobilne płatności

Dzięki mobilnym aplikacjom bankowym nie musimy zabierać ze sobą portfela czy karty płatniczej. Jeśli zdarzy nam się zgubić kartę, to w prosty sposób można ją zablokować i zastrzec, a pieniądze wypłacić z bankomatu za pomocą Blika – wspominałem o tym całkiem niedawno.

Inną alternatywa jest Android Pay, ale nie wszystkie banki w Polsce obsługują tę formę płatności. Choć mam wątpliwości odnośnie bycia ikoną mobilności, to polecam mBank.

Jest też druga strona medalu. Moje doświadczenie podpowiada, że zawsze warto mieć przy sobie drobną gotówkę – nie każdy sklep spożywczy obsłuży płatności kartą, a i awarie sieci GSM zdarzają się dość często.

Do robienia zdjęć i ich edycji

Do fotografowania głównie wykorzystuję smartfony z wyższej półki, które gwarantują jakość zdjęcia na poziomie dobrego kompaktu. To, co najbardziej doceniam i przypada mi do gustu, to możliwość natychmiastowej edycji, backupu i przesłania dalej, np. rodzinie czy przyjaciołom. Z kompaktem byłoby dużo trudniej, ale możliwe, że dzisiejsze potrafią więcej niż te sprzed kilku lat.

Ale do rzeczy.

Do robienia zdjęć

  • A Better Camera – uniwersalny, w pełni funkcjonalny aparat dla Androida, robiący zdjęcia w HDR, panoramę 360°;
  • Aparat Google  – prosta aplikacja, pozwalająca na robienie zdjęć sferycznych, panoramicznych przy wsparciu funkcji HDR+ (przydaje się do uzupełnienia profilu Lokalnego Przewodnika)

Do edycji zdjęć

  • Snapseed – profesjonalne, mobilne studio do edycji zdjęć i odbitek z plików *.DNG (RAW) od Google za darmoszkę;
  • Polarr – jak wyżej, ale bez wsparcia dla RAW (*.DNG)
  • VSCO – fotograficzna społecznościówka, zawierająca sporą ilość filtrów o dużych możliwości korekcyjnych.

Rozkłady jazdy

Czasem zdarza się, że rowerzysta korzysta z różnych środków transportów w Polsce. Najpopularniejszym z nich jest wciąż kolej ze swoim pseudo taborem, dostosowanym do przewożenia rowerów i ich właścicieli. W praktyce wygląda to różnie, w zależności od obłożenia i “widzimisię” kolejarzy – pisałem m.in. tutaj.

Tradycyjnie lista z tego wpisu

  • e-Podróżnik – największa baza rozkładów jazdy ponad 600 przewodników;
  • jakdojade.pl – sprawdza się głównie w miastach i metropoliach;
  • Bilkom
  • Koleo – świetny zamiennik BilKom, umożliwiający zakup biletów (dzięki @sebekfireman)

Pozytywna rywalizacja na Kręć Kilometry

Co roku rusza wielka rowerowa kampania społeczna pod patronatem Allegro All For Planet, polegająca m.in na rywalizacji miast w liczbie jak najwięcej pokonanych kilometrów. W nagrodę fundacja funduje stojaki na rowery, a dla wybitnych uczestników daje nagrody. Więcej informacji znajdziecie poniżej.

Kręć kilometry – zrób coś dla siebie!

Geocaching / Opencaching

Geocaching to świetna zabawa na świeżym powietrzu, polegająca na szukaniu skrzynek (skarbów) ukrytych przez innych uczestników, zwanych dalej właścicielami. Skrzynki te zawierają logbooki (do wpisania wizyt) i drobne fanty na wymiany. Szerzej o tym w notatce z 2011 roku.

Dlaczego o tym wspominam? Fajnie jest połączyć aktywność sportową z czymś pożytecznym jak np.: zwiedzanie ruin czy pomników w dotychczas nieznanej okolicy. Zasada zabawy jest bardzo prosta, a satysfakcja, zwłaszcza, gdy jeździ się z rodziną, jest ogromna.

Przydatne aplikacje na Android do geocaching

Podsumowanie

Celowo pominąłem aplikacje do odtwarzania muzyki (np. Spotify) czy do odtwarzania podcastów – ze względów bezpieczeństwa własnego i innych użytkowników dróg. Ale co kto woli – jego problem.

Wszystkie propozycje dotyczą głównie urządzeń z Androidem od wersji 4.4 w górę – przynajmniej powinny się zainstalować, choćby na takim Arc S.  Dobrą wiadomością dla użytkowników iOS jest to, że większość appek powinno być dostepnych i w App Storze; poza Locusem Map. Nie mam urządzenia z iOS, więc nie jestem w stanie zweryfikować ich dostępności bądź zaproponować alternatywy, ale możecie popatrzeć co Maciej w zeszłym roku wrzucił.

Smartfon jako uzupełnienie

Jak wspomniałem w 2015 roku, preferuję urządzenia GPS do rejestrowania wszelakiej aktywności rowerowej i smartfon jest bardziej uzupełnieniem niż głównym narzędziem. Jednakże odkąd mam Garmina Edge 810, ten sam smartfon uczestniczy w synchronizacji między urządzeniem a Garmin Connect / Strava etc. bez konieczności podłączania lapka, etc. Taki setup jest jak najbardziej mi na rękę, zwłaszcza z dala od laptopa.

Smartfon – poza robieniem zdjęć – pełni rolę informacyjną, do szybkiej orientacji w terenie i wyznaczenia dalszego kierunku jazdy, ale także do sprawdzenia prognoz pogody czy ewentualnie alertów przed zbliżającą się burzą / sztormem.

Wasze propozycje

Jestem otwarty na nowe propozycje z Waszej strony, zwłaszcza dotyczących miast i ewentualnie znalezienia taniego noclegu dla rowerzystów. Jeśli jest coś niezwykle innowacyjnego, to proszę – podajcie.

PS.: Polecam wpis dedykowany darmowym mapom do pobrania i instalowania na Wasze urządzenia.

 

Rowerowy świat
Rowerowe podsumowanie stycznia
Rowerowy świat
Dookoła Powiatu Wrzesińskiego
Rowerowy świat
Tani licznik rowerowy
  • To mój telefon jest bardzo nie rowerowy :-)
    Ze wszystkich wymienionych przez Ciebie – zawsze mam całą “świętą trójcę” komunikacyjną – bilkom, e-podróżnik i jakdojadę. Obowiązkowe w moim wypadku.
    Do tego spośród całego wymienionego softu – znam Stravę, ale nie używam bo nie bawi mnie zabawa w statystyki itp… wyleczyłem się i nawet licznika obecnie nie posiadam. Korzystam czasem z Locusa. Instaluję go zawsze przed wypadami w góry i ściągam offline mapy – bardzo wygodne gdy stracę orientację terenie – GPS z Locusem offline potrafią wyciągnąć z wielu opresji łatwiej niż kompas i mapa. Tu nie ma znaczenia czy jadę na trekking pieszy czy rowerowo.
    Foto… instagram i tyle. Więcej się nie bawię, po to najczęściej mam lustrzankę.

    • Z tą lustrzanką to miałbym powazny problem. dlatego inwestuję w kamerki ;-)

  • sebekfireman

    Ja z pogodowych bardzo lubię RegenRadar bo w prosty sposób jest wszystko przedstawione na jednym ekranie bez udziwnień. Dużym plusem jest też radar opadów i burz.
    Z nawigacji na rower lubię OsmAnd – fajnie się na tym jeździ bo nawiguje bez włączania ekranu (głosowo) i dodatkowo powiadamia głosowo o zbliżaniu się np do atrakcji turystycznych. Z Fdroid można ściągnąć pełną wersję tej aplikacji bez ograniczeń w pobieraniu map.
    Z rozkładów jazdy oprócz Bilkoma używam też Koleo, który wyświetla ceny biletów i umożliwia ich kupno.

    • z OsmAnd miałem krótki epizod i z jakiegos powodu mnie odrzucił. Może dlatego ze w zupełnośći wystaczył mi Locus Map Pro, który moze nie jest tani ale jest toalnie wystarczającym produktem ;-). Testowałem jego możliwości i takze posiada głosowy interface do nawigcji.

      O, właśnie o Koleo zapomniałem – zrobię zaraz update tematu

%d bloggers like this: