Lifestyle

Przeczytane książki w 2016 roku


Ostatni dzień stycznia tego roku to idealny moment na podsumowanie czytelnictwa w moim wydaniu. Na początku zeszłego roku ściągnąłem z niemieckiego Amazona czytnik Kindle i tak zaczęła się wtórna przygoda z eKsiążkami.

Założeniem na 2016 rok było przeczytanie jak największej ilości książek bez żadnego progu wejściowego. I trzeba przyznać, że było całkiem nieźle. Są pozycje warte przeczytania, ale były też niewypały, które szybko wyleciały w /dev/null.

Linki do opisanych przeze mnie książek zawierają reflinki z UpolujEbooka. Daję Wam możliwość wyśledzenia pozycji za najniższą cenę na rynku, a dzięki Waszym klikom i zakupom otrzymuję punkty. Wymienię je na kolejne ciekawe pozycje. Więcej informacji znajdziecie tutaj  

Blackout

Pierwsza książka, którą przeczytałem w zeszłym roku był Blackout. Wywarła na mnie ogromne wrażenie. Oczywiście zrecenzowałem ją na łamach bloga, więc odsyłam Was do recenzji.

Gdyby zabrakło prądu

Zero

Będąc pod wrażeniem Blackouta, nie miałem wątpliwości co do słuszności zakupu kolejnej pozycji tego samego autora.

przeczytane ksiazki

Tym razem Marc Elsberg wziął na pulpit kwestię powszechnej inwigilacji oraz manipulacji informacjami i faktami w rzeczywistym świecie. Wprawdzie jest to tylko powieść, ale bardzo szybko można znaleźć powiązania z realnym światem, choćby Facebook, Snapchat czy Google Fit.

Kto nie synchronizuje zdjęć, dokumentów czy maili z popularnymi chmurami, do których mamy dostęp z dowolnego miejsca o dowolnej godzinie? Cokolwiek ktoś wrzucił do sieci, zostanie w jej szponach na zawsze.

Śledzimy bohaterów, zarówno starej daty (tradycyjne dziennikarstwo), jak i nowoczesnych (pokolenie Y czy Z), dla których wskazówki wirtualnego asystenta są ważniejsze niż słowa doświadczonych osób.

I wreszcie, jako że jest to thriller, to Marc wplótł motywy zbrodni, jak chociażby zabójstwo chłopaka, czy brutalną identyfikację poszukiwanego na ulicach Londynu (nomen omen miasta wszechobecnych kamer).

Czytało się nieźle, chociaż apetyt po Blackoucie był ogromny i delikatnie mówiąc – zawiodłem się. Niemniej książka ta daje sporo do myślenia przed nieuchronnie zbliżającą się przyszłością. Przyszłością, w której wartość człowieka będzie obliczania na podstawie aktywności w sieci, zamiast realnego, bliskiego kontaktu.

Snowden. Nigdzie się nie ukryjesz.

Będąc w klimacie powszechnej inwigilacji służb specjalnych i mediów prywatnych, potężnych w internecie, nie mogłem przejść obojętnie obok pozycji Glenna Greenwalda, wybrańca Edwarda Snowdena.

przeczytane ksiazki

Wielu z nas zadaje sobie pytanie, kim jest Snowden i jak należy traktować jego działalność, udostępnienie masy informacji amerykańskich służb niezależnym dziennikarzom. Dla jednych jest bohaterem, a drugich zdrajcą, zbrodniarzem.

Dla mnie jest bohaterem, który poświęca swoje życie, karierę i prywatność na rzecz działalności amerykańskich służb NSA czy CIA, rzekomo strzegących wolność słowa w sieci. Nie bez znaczenia jest fakt przymusowej współpracy wielu amerykańskich firm pod groźbą kar prawnych za odmowę. I wreszcie wyjaśnienie skąd się biorą te informacje, jak są przetwarzane i czemu tak naprawdę służą.

Jak sam Snowden mówił:

„Prawdziwą miarą wartości człowieka nie jest to, w co mówi, że wierzy, ale co robi w obranie swoich przekonań. (…) Nie chcę żyć w świecie, w którym nie ma prywatności ani wolności, w którym gasi się tę wyjątkową wartość internetu. (…) Świat robi się coraz gorszy. Na swoim stanowisku widziałem, że państwo, a szczególnie NSA, pracuje ręka w rękę z prywatnymi firmami technologicznymi, by uzyskać dostęp do komunikacji między ludźmi. (…) Zdałem sobie sprawę, że budują system, którego celem jest eliminacja wszelkiej prywatności, globalnie. Tworzony, by NSA mogła gromadzić, przechowywać i analizować wszystkie przekazywane droga elektroniczną wiadomości”.

Książka ta zawiera wiele wskazówek na temat prywatności, podstawowych narzędzi do szyfrowania danych z naciskiem na rozum, by wszystkiego w sieci nie udostępnia.

Dotychczas myślałem, że chińskie urządzenia mają dodatki, pozwalające na szpiegowanie. Książka ta uzmysłowiła mi, że również i amerykańskie produkty zawierają swoiste rozwiązania w stylu tylnych furtek.

Jakie są konsekwencje?

Nie szukając daleko, to chociażby rynek wszelkich komunikatorów zmienił się nie do poznania.

Silnie szyfrowane wiadomości i załączniki nie do złamania, anonimizacja danych i wreszcie brak współpracy z rządowymi służbami. Dla nas, jako zwykłych obywateli, prywatność powinna i jest raczej priorytetem, ale dla służb specjalnych nie jest to po drodze. Choćby szerzący się terroryzm, wykorzystujący wszelkie instrumenty wolnego (jeszcze) internetowego świata do przekazywania informacji, propagowania nienawiści.

Czy rzeczywiście Snowden jest bohaterem? A może zdrajcą? Myślę, że odpowiedź nasunie się sama po przeczytaniu tej książki.

Mafia po polsku

Rzetelny i aktualny reportaż śledczy na temat polskiej mafii w dzisiejszym wydaniu.

przeczytane ksiazki

Świetnie napisana, wciągająca książka, która opisuje czym jest mafia, w jaki sposób działa i jak daleko sięgają jej macki, zwłaszcza na szczeblach urzędów, sądów, prokuratury czy Policji.

Pozycja autorstwa Bertolda Kittela zainteresowała mnie ze względu na Amber Gold, motyw zabójstwa Krzysztofa Olewnika  – w szczególności sposobu działania skorumpowanej władzy, popełnianych błędów, a co gorsza zamiatania wszystkiego pod dywan.

Przykład Marcina P., jednej z czołowej postaci afery Amber Gold jest tutaj idealnym przykładem. Jak to jest, że człowiek wielokrotnie karany za przestępstwa finansowe, stworzył jedną z największych polskich piramid finansowych w historii? Jeśli tak daleko zaszedł, to kto się za nim wstawiał, kto kogo krył?

Autor uświadamia, że czasy mafiozów, biegających z pistoletami po ulicach, łysych karków pod dyskotekami, minęły bezpowrotnie. Dzisiejsza mafia jest wykształcona, czerpiąca profity, jakie daje wiedza, układ i znajomości, zwłaszcza na wysokich szczeblach władzy.

Książka pozwoliła mi zrozumieć, dlaczego w ogóle doszło do takich sytuacji jak Amber Gold czy farsa w wyjaśnieniu zabójstwa Krzysztofa Olewnika – bez względu na polityczne koneksje.

Jak stać się lepszym programistą. Przewodnik.

Z racji wykonywanego przeze mnie zawodu musiałem zainteresować tą książką. Autor Pete Goodliffe wyjaśnia nie tylko niuanse programistyczne, ale także związane z codziennym życiem specjalisty i zwykłego człowieka.

przeczytane ksiazki

Każdego dnia pojawiają się nowe rzeczy, które wymagają ciągłego rozwoju, doskonalenia czy nauki. Są nowe wyzwania, nowe techniki programistyczne, a ponadto wszystko, są coraz wyższe wymagania utrzymania wysokiej jakości kodu.

Jak to wszystko ogarnąć? M.in. o tym traktuje świetna książka Goodliffe’a, która zawiera wiele pożytecznych, praktycznych porad nt. wytwarzania oprogramowania, testów i utrzymania oraz brania odpowiedzialności za ich jakość. Poza tym autor naciska na rozwój nie tylko wiedzy programistycznej, ale też na rozwój społeczny, współpracy między członkami zespołu (bądź zespołów), umiejętności miękkich i twardych – w dużym uproszczeniu pracy nad samym sobą.

Książki co prawda nie skończyłem jeszcze czytać, ale i tak zasłużyła na krótkie podsumowanie.

Codzienne rytuały. Jak pracują wielkie umysły.

Pozycja Masona Curreya to zbiór anegdot i opowieści na temat funkcjonowania wielkich umysłów w minionych latach / stuleciach, ich sposobu zarządzania zadaniami czy zwiększania produktywności w czasach bez dostępu do takich ułatwiaczy, jak komputer, internet czy smartfon.

przeczytane ksiazki

To książka do poduszki, uświadamiająca, że nawet ci najwięksi musieli się natrudzić, by osiągnąć to, co osiągnęli. Niekiedy okupiły to cierpieniem, nadużyciem alkoholi, narkotyków czy depresją.

MI6. Tajna historia wywiadu Jej Królewskiej Mości.

Kolejna historyczna pozycja o brytyjskiej tajnej służbie wywiadowczej działającej od zarania dziejów.

przeczytane ksiazki

Pozycja ta wyjaśnia szpiegostwo w Niemczech, śmiałe akcje na terenie ZSRR i Azji, a kończy na dzisiejszym stanie po zamachach z 11/09/2001 r., udziale w akcjach w Iraku etc.

 

Okazuje się, że postać Bonda jest nieco przerysowana w stosunku działania MI6, Secret Intelligence Service, którzy działali nieco inaczej i raczej na pewno nie mieli tak szerokich uprawień, zwłaszcza licencji na zabijanie.

Gordon Corera na łamach tej książki prezentuje losy agentów SIS, umiejętnie przechodząc przez fatalne w skutkach wpadki brytyjskich agentów, zwłaszcza podwójnych / potrójnych, działających wewnątrz agencji na każdym z jej szczebli.

Nie zabrakło też dygresji nt. działania służb poza Europą, gdzie odgrywały one dużo większą rolę, zwłaszcza w Afganistanie (tej radzieckiej, w której wspierali Talibów, by kilkanaście lat później zmierzyć się z nimi po zamachach 11/09).

Śledzimy losy MI6, która z każdym wydarzeniem dojrzewa i uczy się na własnych błędach aż w końcu, z pomocą wyśmienitych profesjonalistów, zamieniła się w służbę godną swej legendy, na równi tej ze świata Bonda.

Podobnie jak poprzednia pozycja, ta jest w trakcie zakończenia (jakieś 10% do końca) i muszę przyznać, że trochę dała do zrozumienia nt. działania służb wywiadowczych na przestrzeni ostatniego stulecia.

I mam problem z jednoznaczną oceną po lekturze odnośnie Edwarda Snowdena – głównie dotyczy moralnej oceny działania.

Wrap Up

Miałem problem bogactwa. Nadmierna ilość pozycji w kolejce do przeczytania delikatnie mnie przytłoczyła. Pojawiały się nowości, okazje z obniżonymi cenami, zwłaszcza via UpolujEbooka, które chciałem wykorzystać.

Kindle 7 2014

Zakup czytnika przyczynił do reorganizacji po godzinach pracy. Może nie na tyle, żebym stał się nagle molem książkowym, ale jednak czytającym poza firewallem. To chyba jedna z najlepszych inwestycji, jakie poczyniłem w zeszłym roku.

PS.: Zapomniałbym wspomnieć Wam o poprzednim poście dotyczącym rowerowej prasie w klasycznym, drukowanym wydaniu.

Papierowa prasa: Rowertour i Szosa

Recenzje
Czy warto jeździć w SPD-kach?
Recenzje
Android – przydatne aplikacje #4
Recenzje
Falcon Pro 3 – czuję sie oszukany
%d bloggers like this: