Techniczne

[aktualizacja] Płatny Disqus? Nie, na szczęście nie


Ostatnio gruchnęła informacja, jakoby DISQUS – jeden z najlepszych i (jeszcze) darmowych systemów komentarzy – miał wprowadzić reklamy. Głośno było o tym na jednym z czołowych portali technologicznych w Polsce, w wielu grupach rozgorzała dyskusja w kontekście alternatywnych rozwiązań. A ja? Jak zwykle poczekam, aż opadnie kurz.

O co chodzi?

Przypadek Spider’s Web jest unikalny, dotąd nigdzie nie odnotowano podobnej anomalii, ale w zupełności wystarczy, by zastanowić się nad zaistniałą sytuacją i szukać odpowiedzi na pytanie, co dalej zrobić.

Przegapiłem noworoczny wpis twórców Disqusa, którzy zapowiedzieli zmiany w modelu biznesowym, które będą powoli wdrażać. Nic dziwnego, nie ma nic za darmo, zwłaszcza w Internecie.

Lubię Disqus

Początkowo podchodziłem sceptycznie do tej rewelacji, choćby dlatego, że to był jeden jedyny raz i nigdzie nie odnotowano reklam, więc uznałem to za niepotrzebny ferment w polskim „łebie”. Sam należę do entuzjastów Disqusa i cenię wygodę, jaką daje ten system.

Jako autor

Jako autorowi, funkcjonowanie Disqusa bardzo ułatwiło pracę przy moderacji, filtrowaniu zbędnych, małowartościowych komentarzy. Disqus pozwolił na podejrzenie profilu gościa, a także przejrzeć jego historię komentarzy na innych portalach.

Jako komentator

Jako Czytelnik ceniłem wygodę w komentowaniu wpisów bez konieczności logowania, wpisywania danych i oczekiwania na pozytywną moderację. Co więcej, dzięki tej platformie miałem porządek w skrzynce pocztowej – wystarczyło ustawić filtr.

Przemodelowanie biznesu

Dotychczasowy model biznesowy Disqusa był dla mnie niezrozumiały – darmowy bez względu na to, kto był usługobiorcą i ile rocznie komentarzy dostarczał.

Chyba nie do końca.

Disqus bez twórców blogów i portali by nie istniał. Nie miałby fedbacków, możliwości optymalizacji rozwiązania, tworzenia inteligentnych narzędzi do oceny komentarzy pod kątem spamów, etc.

Widocznie doszli do górnych granic swoich możliwości i podjęli decyzję o monetyzacji swojego produktu.

Jakie plany mają twórcy?

Z wspomnianego wpisu na blogu Disqusa

(…) The basic version of Disqus is supported by advertising. Ads are powered by Disqus’ Reveal system, which is highly configurable and allows publishers to choose from multiple different ad positions.

W darmowej wersji będziemy mieli do czynienia z reklamami, rzekomo konfigurowalnymi pod kątem zawartości i lokalizacji banerów. Płatny plan ma wyeliminować banery – w dodatku ma dostarczać jeszcze więcej informacji o komentujących, angażujących, etc.

Cennik

Pozostaje kwestia cennika, na który wszyscy czekają. Nieoficjalnie pisze się o $20 /miesiąc, co stanowi pewien problem dla takich osób, jak ja, hobbystów. Jest to świetna usługa, ale czy niezastąpiona? W moim przypadku mam inne rozwiązania do wyboru, o czym piszę w podsumowaniu. Zaś dla portali technologicznych to raczej mały koszt, które mogą wrzucić w rachunki.

Jaki mam wybór?

Na szczęście WordPressowa wtyczka robiła kopie zapasową wszystkich komentarzy, więc powrót do natywnego systemu będzie kwestią czasu i instalacją ewentualnych dodatków. Nie chciałbym, aby mój blog wyglądał jak słup reklamowy, zwłaszcza, zawalony niechcianymi reklamami, które dostarczać ma właśnie Disqus. Póki co, nie wiemy kiedy nastąpią zapowiedziane zmiany przez twórców, ale ja jestem na nie gotowy.

Do tego tematu jeszcze wrócę.

Aktualizacja

14 lutego pojawił się nowy post na blogu Disqusa, który na 99% rozwiewa wątpliwości co do ewentualnych reklam:

Publishers will be able to self-identify. For personal blogs, educational sites,  non-profits, and small sites that do not run other advertising, Disqus advertising will be optional. Currently, over 95% of sites on our network fall into this category.

Oznacza to że reklamy w komentarzach dla takich blogów (co stanowi 95% ruchu) jak mój będą opcjonalne. Reklamy będa dostepne i włączane tam, gdzie blogi działają komercyjnie (np. taki spidersweb).

To dobra wiadomość. 

Techniczne
Samsung r580: regulacja jasności i optymalne zarządzanie procesorami
Techniczne
Czas przeprosic sie z Unity
Techniczne
Zestaw web narzędzi w 2015
  • Prawdę mówiąc minęły dwa miesiące(?) od tematu i pierwszy raz na to trafiam. Cóż, szykuję się do odświeżenia bloga i chyba wezmę to pod uwagę… z założeniem… że zostaję przy D. i zobaczę jak to będzie wyglądać, a na szczęście zawsze można kombinować bo wszystkie komentarze mają swoją kopię lokalną.

    • No właśnie to jest imho plus Disqusa, który przewidział mozliwosć powrotu do natywnych komentarzy (na wypadek gdyby mieli awarię czy coś).

      p.s: no własnie czekam, az coś napiszesz :)

      • Też czekam aż coś napiszę ;-)
        BTW może recka kamerki u Ciebie się wcześniej pojawi? ;-)

  • Będąc na miejscu D, monetyzowałbym od góry, od pewnego progu UU (lub coś podobnego), tak by zostawić funkcjonalność free i bez reklam dla małych portali i jakoś stopniowo zwiększać udział reklam wraz ze wzrostem UU.

    • no taki plan byłby dla mnie bardzo odpowiedni – coś w stylu zenboksa ;-)

  • Przepraszam za marudzenie, ale jak widzę „Disqus” to mam odruch Pawłowa: sp*dalać ;) Generalnie chłopaki z Disqus już dawno handlują naszymi komentarzami podsuwając użytkownikom reklamy oparte na treści tych komentarzy. Teraz po prostu „ujawniają się” mówiąc o tym otwarcie. Miałem w życiu dwa podejścia do Disqus, obydwa skończyły się tak samo: po 24-48h od aktywacji wyłączyłem wtyczkę i wróciłem do komentarzy natywnych. A ostatnio używam WPDiscuz, darmowego klona Disqus, który nie wymaga przenoszenia naszych komentarzy w żadną chmurę. Więcej szczegółów tutaj: https://xpil.eu/qyt oraz tutaj: https://xpil.eu/w5l – no i tradycyjnie już pozdrawiam zza blogowej miedzy.

  • Myślę, że spokój i obserwacja tematu jest tu najlepszym rozwiązaniem. My, użytkownicy wordpressa, mamy tę przewagę, że praktycznie jednym kliknięciem wracamy do komentarzy natywnych, nic nie tracąc. Disqus ma tak szeroką klientelę, że zdziwiłbym się jeśli zdecydowaliby się jedynie na dwie opcje – reklamy vs brak reklam za 20$ miesięcznie. No ale pożyjemy zobaczymy…

%d bloggers like this: