Niedosłuch

Xiaomi mi band 2 – kolejna opaska


Przez jakiś czas zastanawiałem się nad przesiadką z Xiaomi Mi Band 1 na wersję 2. Poczytałem trochę w sieci, popytałem osób, które się przesiadły się na najnowszą wersję i zapadła decyzja – kupuję Xiaomi mi band 2. Czy warto było wydać niewiele ponad 100zł?

Od dłuższego czasu jestem użytkownikiem jedynki (tak będę nazywał Xiaomi Mi Band 1), jednak pomyślałem czemu nie kupić jej następcy? Jedynka mi się znudziła, dwójka niebawem będzie obchodzić roczek, a o trójce piszą same bajeczki.

Jedynka wciąż ma się dobrze

Wbrew wielu opiniom, jedynka działa bez zarzutu do dnia dzisiejszego – jedynie co uległo zniszczeniu to jej oryginalna opaska, którą zastąpiłem jakimś produktem no name. Na marginesie, ten no name jest znacznie trwalszy niż oryginał – to dopiero chińczyk ;-)

Xiaomi MiBand – kolejna inteligentna opaska

Funkcjonalność jedynki początkowo została mocno ograniczona przez oryginalną aplikację MiFit i trzeba było posiłkować się innymi appkami, które uzupełniały braki we flow inteligentnej opaski. Zresztą dziś nie wyobrażam sobie, abym miał korzystać tylko i wyłącznie z polecanej przez producenta aplikacji bazowej – głównie z uwagi na nieco lepszą możliwość konfiguracji w konkurencyjnej aplikacji.

Xiaomi Mi Band 2

Przy okazji zakupów w Poznaniu zgarnąłem opaskę dzięki ogłoszeniu na OLX – zależało mi na nówce sztuce nieśmiganej w oryginalnym opakowaniu.

Opakowanie

Samo opakowanie nie różni się specjalnie od tego, w co zapakowana była jedynka. Wszystko zgodnie z linią produkcyjną chińskiego potentata: bio-minimalistyczny karton ze skromnym, aczkolwiek standardowym wyposażeniem: opaska, rdzeń (mózg) i kabelek do ładowania.

xiaomi mi band 2

Opakowanie Xiaomi Mi Band: 2 & 1

Wygląd opaski

W stosunku do jedynki opaska posiada także OLED-owy ekran, wyświetlający cyferki i pikselowe obrazki – co jest świetnym pomysłem na rozszerzenie możliwości urządzenia.

Konfiguracja

Zgodnie z moimi przewidywaniami, opaska była rozładowana, więc trzeba było poczekać, aż naładuję ją do 100%. Po odpaleniu i podłączeniu z MiFitem musiałem zaktualizować jej oprogramowanie – wszystko działo się automatycznie bez mojego udziału.

Xiaomi Mi Band 2

Ogólnie konfiguracja opaski, integracja z aplikacją bazową MiFit i jej uzupełniaczem, przebiegła prawie idealnie.

xiaomi mi band 2

Wizualne porównanie dwóch opasek tego samego producenta

Prawie, bo mając 2 aktywnie działające opaski na nadgarstku, Notify & Fitness For Miband – delikatnie rzecz biorąc – ześwirowała i odmówiła współpracy.

Wystarczyło ją ubić, zresetować fabrycznie i odpalić na nowo (powiązać z nową opaską) – ustawienia sprzed resetu mogłem przywrócić, jednak ja ustawiałem wszystko od początku.

Co takiego ustawiałem?

  • przychodzące połączenia i SMS (wsparcie dla PL)
  • powiadomienia z WhatsApp, Messenger czy GMail
  • powiadomienia o zadaniach z ToDoist
  • regularne badanie pulsu.

I tak dalej.

Po tygodniu używania

Pierwsze dni upłynęły pod kątem optymalizacji ustawień, zabawy z możliwościami opaski, ale zasadniczo nic rewolucyjnego nie zyskałem. No dobrze – nie muszę tak często sięgać po telefon, by zobaczyć powiadomienia czy nawet godzinę – nie, nie mam zegarka sportowego, bo jakoś nie miałem potrzeby posiadania takowego.

Co z baterią?

Co do baterii to Xiaomi Mi Band 2 działa zauważalnie krócej w porównaniu do jedynki, ale za to ma dużo większą funkcjonalność – nie mam z tym problemów. W tej chwili mam 62%, więc spokojnie dotrwam do trzech tygodni na jednym cyklu ładowania – średnio na dzień tracę 4.75% zasilania baterii.

Dlaczego kupiłem?

Gdy pisałem recenzję jedynki, nie byłem przekonany do tego typu inteligentnych urządzeń, zwłaszcza kosztujących tak niewiele. Dziś już nie wyobrażam sobie nie mieć opaski przy sobie – nie tylko jako elementu garderoby, ale przede wszystkim jako urządzenia wspomagającego mnie przy niedosłuchu.

Skoro jedynka działa wciąż niezawodnie, to po co kupiłem nowszą wersję? Dla zaspokojenia własnej ciekawości, a także dla lepszego wyglądu – jedynka wyglądała strasznie, ale co zrobić jak była aktywnie używana? ;-) Po trzecie, ten mały OLEDowy ekran jednak do czegoś się przydaje, choćby do wyświetlania powiadomień z SMS / TODOist bez konieczności zaglądania do smartfona.

Dla mnie 110 zł było udaną inwestycją, ale jeśli posiadasz jedynkę, z której jesteś zadowolony, to nie zmieniaj jej na Mi Band 2. Lepiej poczekaj na kolejne wydanie – jeśli kiedykolwiek wyjdzie – albo jak jedynka padnie śmiercią naturalną.

Niedosłuch
Xiaomi MiBand – kolejna inteligentna opaska
Recenzje
Aplikacje dla rowerzysty – edycja 2015
Recenzje
Recenzja LG G4 – zakupowy niewypał
%d bloggers like this: