Konsument

Play – dni są policzone 


Niebawem minie 5 lat, odkąd jestem klientem 4. operatora komórkowego w Polsce, do którego uciekłem z Plusa (właściwie to z Simplusa). Historia lubi się powtarzać i jestem przekonany, że będę spieprzał z fioletowego statku, tylko jeszcze nie wiem gdzie.

Utnijmy sobie neta w Play

W zeszłym roku pisałem, że Play mocno spowolnił i nic nie zapowiadało, aby sytuacja miała się poprawić. W grudniu zastosowali myk w postaci ograniczenia prędkości Internetu w ramach roamingu krajowego, a teraz po 15 czerwca nastąpi kolejny ciach o połowę, czyli de facto do półtora mega wg Marcina Gruszki (poczytajcie sobie wpis u Rzecznika Play).

Półtora mega

Jednocześnie, wspomniany rzecznik zachęca do korzystania z macierzystej sieci, która – w porównaniu do innych operatorów – w wielu miejscach kuleje, wręcz uniemożliwia korzystanie z połączeń głosowych, a co dopiero telefonicznych. Wielokrotnie zgłaszałem problemy z usługą, ale zawsze zostałem odesłany z kwitkiem, bo przecież “mogę korzystać z roamingu krajowego”.

Przypomnijmy: dlaczego wybrałem ofertę Play

Sięgnijmy do wpisu z 2012 roku:

I co jeszcze przemawia za Play, to właśnie bardzo duży zasięg oparty przede wszystkim na roamingu z orange i plusa. Spodziewam się, że i T-Mobile pozwoli na korzystanie z ich szkieletu użytkownikom Play.

https://blog.bobiko.pl/2012/11/zmiana-operatora-byc-moze-nastapi/

Poza tym:

  • Nielimitowane rozmowy do wszystkich operatorów;

  • Nielimitowane SMS / MMSy;

  • Nielimitowany Pakiet internetowy (z ostatniej, aktualnej umowy jestem bardzo zadowolony do wykorzystania 10GB);

No dobra, ten nielimitowany Internet to taki branżowy żarcik, o czym pisałem kiedyś i wielokrotnie przekonałem się o tym na własnej skórze.

Internet bez limitu? To dobry żart!

Z pozostałymi zaletami, to 5-4 lat temu były to prawdziwe perełki, o których nie pomyślała pozostała trójka operatorów w Polsce. Co trzeba oddać, to fakt, że oferty Play były rewolucyjne i zmieniły oblicza rynku telekomunikacyjnego w Polsce.

Jak jest dziś?

Play od dłuższego czasu boryka się z zadłużeniem i raz nawet był wystawiony na sprzedaż, dlatego w ostatnich miesiącach zamiast innowacji, zaskakuje negatywnie działaniami, jak chociażby ograniczenie prędkości internetu w roamingu krajowym.

A to jest strzał w stopę.

Co dziś mamy? Owszem rozmowy i sms/mmsy są unlimited, ale jakość rozmów pozostawia wiele do życzenia, podobnie jak czas doręczenia wiadomości do odbiorcy. Co z tego, że w pakiecie internetowym mam 10GB wiaderka, skoro nie jestem w stanie wykorzystać tego w 50%  z uwagi na wolno działające LTE w wielu miejscach w Polsce? No i wreszcie ten roaming krajowy, który w wielu miejscach (nie tak odległych) ratuje dupsko, obnaża technologiczną słabość kolosa na glinianych nogach.

Mam jeszcze czas

Mam trochę czasu w zapasie na zastanowienie się nad nową ofertą, ale na pewno nie chciałbym zostać w Play, który mocno mnie irytuje. Możliwe, że podobnie jest u innych operatorów, ale, w ramach prowadzonych przez mnie testów LTE, widzę, że mocno pracują nad usługami, zwłaszcza od technicznej strony.

Ostatnio związałem się z T-Mobile na 18 miesięcy w ramach nielimitowanego mobilnego Internetu (podjąłem decyzję po udanym okresie testowym) i możliwe, że w ramach konsolidacji usług, wybiorę magentową sieć na kolejne 2 lata. O ile spełnią moje oczekiwania.

Testy Internetu LTE w T-Mobile

 

Także, kochana sieć Play – wkrótce pożegnamy się na dobre. Nie pomogą Twoje dodatkowe oferty jak Showmax (dla czystej ciekawości sprawdzam), czy Tidal (nie korzystam – wolę Spotify), ani kolejne reklamowe gwiazdki z Kurdej-Szatan na czele.

Jedno małe “ale”

Decyzję o zerwaniu umowy z wiadomych powodów odkładam na dalszy plan, bo nie chcę płacić kar (czekam na odp. z BOKu), ani też nie mam chwilowo czasu, by sprawdzać ofertę pozostałych operatorów. Wiecie, wakacje itp.

Może jeszcze zdarzy się cud, że rzecznik Marcin Gruszka zrealizuje obietnicę i sprawdzi sieć LTE w Gnieźnie czy we Wrześni… ale szczerze w to nie wierzę – w końcu to “handlarz” i musi jakoś wszystko sprzedać.

Konsument
Siódemka ukarana przez UOKiK – sprawa sprzed roku
Konsument
Paczkomaty z problemami
Konsument
Pękające szkło i obudowa w Xiaoyi Yi Action 2 4K
  • radmen

    Z zasady nie biorę telefonów od operatora, także abonament nie jest czymś co jest mi potrzebne. Z jakiegoś powodu T-Mobile nie potrafi zaoferować niczego sensownego.. także zwróciłem uwagę na Mobile Vikings, jedna stawka, zero limitów (no, poza internetem). W sumie ideał, tylko nie wiem jak sprawa się ma z zasięgiem.

    • generalnie przywykłem sie do abonamentu – nie musze pamietac o środkach na koncie. A Mobile viking jest bardziej wirtualnym operatorem, który moze zniknąc pewnego dnia..

      • radmen

        Do tej pory chyba żaden wirtualny operator się nie zawinął ;) MV ostatnio wprowadziło możliwość automatycznego opłacania, także w teorii nie trzeba pamiętać o opłacaniu konta. Ja się chyba skuszę na taką opcję.

        Jeśli coś pójdzie źle to porzucenie oferty prepaid będzie łatwo – nie będzie trzeba czekać na wyrównanie faktur itd.

        • Chyba były MV którzy zrezygnowali z PL rynku, ale na pewno nie było MV, który z dnia na dzień zniknął.

  • Podobnie jak @radmen:disqus twierdzę, iż aktualnie nie opłaca się brać abonamentu. Temu od dłuższego czasu korzystam z ofert prepaid. Teraz wszyscy na rynku oferują jakieś “abonamentowe” pakiety, więc mogę sobie zmienić operatora w dowolnym momencie.

    Temu też, jak wszyscy rejestrowali swoje karty ja przeszedłem z Play do Orange, a ostatnio do T-Mobilie – Bo w Orange nie podobała mi się aplikacja do zarządzania kontem i miałem kłopot z uruchomieniem odnawialnego pakietu z internetem.

    Nie musiałem czekać 12/24 miesięcy na zmianę operatora, robiłem zakupy w galerii i po prostu zmieniłem.

    • Z orange jest ten problem ze oni mają opoznienie z odswiezaniem danych na koncie i trzeba umieć przewidzieć czy skoncza srodki czy nie. tak miałem w trakcie testów Orange LTE.

      • Rozliczanie środków (lag) też mnie denerwował, ale bardziej chodziło o to, iż spokojnie mogłem aktywować 1 razowy pakiet GB, ale wersje samoodnawialną już nie :/

  • Też się przymierzam do porzucenia Playa (na kartę), póki co główny kandydatem na następcę jest Nju Mobile (Orange).

    • Mnie przeraża sposób rozliczania z wszystkich pakietów w orange / nju mobile (mają opóźniony cykl – jesli skonczy sie jakikolwiek pakiet to .. dowiesz się o tym na samym koncu, jak zresetujesz sobie telefon ;-)

  • Ja póki co pozostaję fanem ;-) no ale w domu mam internet po LTE od fioletowych, a i w telefonie ich simkę. Gdy brałem internet do domu po prostu nie miałem stacjonarnej alternatywy, która niedawno się pojawiła i w grudniu zmienię, ale telefon…
    W Łodzi mam odpowiednio solidną sieć nadajników własnych Playa by nie odczuć tego lejka który przedstawiłeś, a na wszelkich wyjazdach bardziej liczy się dla mnie by zasięg był jakikolwiek niż by mieć szybki transfer i tu obecność roamingu krajowego wygrywa. Bo zasięg się przydaje gdy np chcemy wezwać GOPRowców posiadających plusowy numer alarmowy, a nie będących bezpośrednio w sieci trzycyfrowców do których da się dodzwonić nawet bez karty sim byle mieć jakikolwiek zasięg.
    Notabene, że jeszcze nikt nie dostrzegł tego absurdu…

%d bloggers like this: