Konsument

Paczkomaty z problemami


Lubię Paczkomaty, za którym stoi ekipa InPostu na czele z Rafałem Brzoską. Byłem z nimi od pierwszego Paczkomatu w Poznaniu i jestem z nimi do dzisiaj, choć jest to szorstka przyjaźń. Ostatnio miałem okazję tego doświadczyć, tym razem będąc w roli Nadawcy Paczki i nie wyszedłem na tym najlepiej.

Paczkomaty – przyjaźń od pierwszego spotkania

Przy zamawianiu paczek od kilku lat najczęściej wybieram Paczkomaty i z tego wyboru jestem zadowolony. Nie jest to idealna usługa, bowiem zaliczyła po drodze kilka problemów, co kosztowało mnie sporo nerwów, ale w każdym przypadku efekt końcowy był pozytywny. Jednak niezwykle rzadko wysyłałem paczki za pośrednictwem Paczkomatów – z wygody wolałem zamawiać kuriera.

Paczkomaty – świetna alternatywa na święta

Ostatnio nadarzyła okazja, żeby odświeżyć pamięć, przetestować i sprawdzić, czy może warto porzucić kuriera na rzecz InPostu. I szczerze mówiąc, nie wyszedłem na tym najlepiej, napiszę wprost: Paczkomaty nie spełniły moich oczekiwań – jakkolwiek nie były one zbyt duże.

Manager Paczkomatu – prostota

Nadawanie paczki poprzez stronę internetową (wprost z managera paczek) jest bardzo dobrze przemyślane i tutaj nie mam większych zastrzeżeń. No poza jednym: czasem pojawia się problem z płatnościami, ale to już wina pośredników, takich jak PayU czy Transfer24.

paczkomaty

Czy aby na pewno?

Czy o tym samym można powiedzieć w przypadku nadawania paczki wprost z Paczkomatu (bez udziału web managera)?

Nadawanie paczek wprost z Paczkomatu

Wystawiłem kilka elektronicznych śmieci na OLX i nabywca jednego z nich poprosił mnie o nadanie jej Paczkomatem, choć proponowałem mu wysyłkę przez kuriera. Grzecznie odmówił i potwierdził chęć odbioru Paczkomatem. W domu nie mam drukarki i nie miałem jak wydrukować etykiety, więc ta metoda wysyłki była dla mnie wymarzona.

Pozostało mi dobrze zapakować towar i na drugi dzień podjechać do jednego z wielu gnieźnienskich Paczkomatów, które mijałem po drodze do pracy.

Zaczęły się schody

Pierwszy Paczkomat odmówił przyjęcia paczki z uwagi na niedziałający terminal płatniczy, ale na szczęście drugi Paczkomat był umieszczony po drugiej stronie ulicy.

W tym Paczkomacie terminal płatniczy był sprawny, więc po podaniu potrzebnych danych nadawcy, weryfikacji, danych odbiorcy i wyboru odbiorczego Paczkomatu, przyszedł najważniejszy moment: zapłaty za należności.

tu leży pies pogrzebany

Tu leży pies pogrzebany

Pomimo działającego terminalu, Paczkomat nie chciał przyjąć karty i poprosił o płatność elektroniczną – cokolwiek to znaczy. I tak 3 razy wkładałem, przykładałem kartę (w końcu NFC to żadna nowość), ale nic z tego.

Halo Panie, co tu się stało?

Zadzwoniłem na infolinię, po chwili odezwał się konsultant, któremu przedstawiłem całą sytuację. Okazało się, że ten drugi Paczkomat nie przyjmuje płatności poprzez kartę płatniczą, a jedynie poprzez usługę PayByLink (pierwszy raz o niej słyszałem), albo poprzez odliczenie kwoty z webowego konta.

A najlepiej to żebym sprawdził pozostałe z 6 dostępnych Paczkomatów w Gnieźnie. Zawiedziony takim obrotem sprawy wróciłem do biura, zalogowałem do webowego managera, opłącając i drukując etykiety do wysyłki.

To był błąd

W międzyczasie przeprosiłem Odbiorcę za opóźnienie w realizacji zamówienia i jednocześnie napisałem wiadomość do Paczkomatów via FB z prośbą o wyjaśnienie: dlaczego wprowadzają Klientów w błąd w kwestii płatności kartą (na mapie Paczkomatów są sprzeczne informacje) i dlaczego każą zainteresować usługą PayByLink, skoro na podanej przez nich stronie jest informacja, że tego typu płatność (realizowana przez eCard) dotyczy paczek pobraniowych.

Za to nigdzie nie ma wyjaśnione, jak z tej opcji ma skorzystać Nadawca.

Jaki moral z tej historii?

Czasem lepiej odczekać jeden dzień, normalnie wydrukować wygenerowane etykiety i na drugi dzień wysłać paczkę bez żadnych przykrych niespodzianek. InPost powinien przemyśleć kwestię nadania paczek wprost z Paczkomatu, zwłaszcza w temacie bezstykowych płatności.

I tutaj idealnym rozwiązaniem byłaby współpraca pomiędzy InPostem a Blikiem – naszym polskim standardem płatności, który powoli dominuje w polskim eCommerce. I żadne terminale nie byłyby potrzebne – no prawie, bo nie każdy bank „umie dogadać się” z Blikiem.

Jako przykład działania Blika podam możliwość opłacenia biletów w Biletomacie Kolei Wielkopolskich

Blik Koleje Wielkopolskie

Można ? Można

PS: W wielu przypadkach Kawa nie jest potrzebna – Paczkomaty same dostarczają adrenalinę.

To uczucie, gdy paczka dociera o poranku 😀.

Posted by InPost – Paczkomaty, Listy, Kurier on Mittwoch, 6. September 2017

Linki

Konsument
Po co mi kalendarz?
Konsument
Nie tak magentowo w T-Mobile
Ogólne
(R)Ewolucyjny Android Pay?
%d bloggers like this: