Ojcostwo

Kierowca z telefonem przy uchu


Odkąd zostałem Tatą, bacznie przyglądam się kierowcom i jestem przerażony. Znakomita większość kierowców bezceremonialnie rozmawia przez telefon w trakcie np. wyprzedzania rowerzysty na wąskiej ulicy, na drodze szybkiego ruchu, czy podczas skręcania w lewo/prawo bez rozejrzenia się czy ktoś z naprzeciwka nie jedzie (nie wspomnę o pieszych czy rowerzystach, jadących prosto np. ścieżką rowerową).

Przyjrzyjmy się kilku sytuacjom na ulicach jednego ze średniej wielkości miast.

Kierowcy MPK / PKS

To odpowiedzialne zajęcie, ponieważ przewożą oni pasażerów swoim kilkutonowym pojazdem z punktu A do B. Z reguły wiedzą o tym i korzystają ze swoich słuchawek na BT. Ale znajdą się czarne owce, które nie liczą się z pasażerami i w czasie swojej pracy rozmawiają przez telefon przy uchu, a drugą ręką manewrują pojazdem.

Już nie wspomnę o bezpieczeństwie na przejściu dla pieszych, gdzie trzeba uważać, zwłaszcza na … gapowatych pieszych.

Sebix za sterami Bolidu

Zwykło się przyjąć, że Sebix to właściciel modnego (lecz nie najnowszego) auta (nieważne jakiej marki), którym szpanuje po całym mieście.

kierowca

To również posiadacz wypasionego smartfona. Ale nie stać go na zakup słuchawek (skoro producent przyoszczędził), więc będzie sobie gadał przez telefon w czasie szybkiej jazdy po mieście i na obwodnicach.

Grażynka z dzieckiem w aucie

Rozpoczęcie roku szkolnego już za nami i boję się wysypu klasycznych „Grażynek”, rozmawiających za kierownicą przez telefon ze swoimi przyjaciółkami o wszelakich pierdółkach. A na tylnym siedzeniu siedzi dziecko (najczęściej w wieku przedszkolnym) obserwujące otoczenie.

kierowca

Na światłach startuje z opóźnionym zapłonem i denerwuje innych kierowców.

MultiTasking Kate

Ciężki żywot mają korporacyjni maestro zwanym dalej managerami, którzy już w trakcie prowadzenia auta są na pełnej …. petardzie. Jak np. Kate, która jedną ręką trzyma smartfon nr 1, przy uchu ma smartfon nr 2, a prowadzi…. zaraz zaraz … Samochód sam się stacza do przodu. Świetny przykład jest poniżej:

Dostawca Mirek

Mirek dostarcza świeże pieczywo do pobliskich sklepów i najczęściej jeździ rozklekotanym busem niemieckiego koncernu. Jest bardzo zajętym człowiekiem, do sklepu wchodzi nie tylko z towarem, ale i z telefonem przy uchu. Po odprawie wsiada do busa i ciach, rusza do przodu rozmawiając bez przerwy.

I tak dalej.

Mógłbym wymienić bez końca przykłady, jakie można spotkać codziennie na polskich ulicach miast. Nagminnie łamiemy przepisy, ponieważ musimy odbyć rozmowę w trakcie prowadzenia auta zamiast

  1. odrzucić połączenie i oddzwonić w odpowiednim momencie
  2. zatrzymać się na poboczu i kontynuować rozmowę.
kierowca

Można tak rozmawiać

Sam nie jestem święty; zdarzało się w przeszłości rozmawiać przez telefon przy uchu (z czego nie jestem dumny), ale odkąd mam pilota do aparatów, to problem praktycznie nie istnieje. Fakt, że to troszkę mnie kosztowało, ale opłacało się, bo wszystko wprowadza się do jednego przycisku.

To proste. Dlatego dziwi mnie, że przeciętny Kowalski, a także w/w opisane postacie nie noszą ze sobą bezprzewodowych zestawów słuchawkowych czy głośnomówiących. Są praktycznie za złotówki w każdym mniejszym większym sklepie z elektroniką. Nawet w popularnej Biedrze.

kierowca

Zestaw głośnomowiący

A mandat za taką przyjemność może nie jest wysoki (bo 200zł), ale na konto kierowcy trafia aż 5 punktów karnych – to już nie przelewki. Nie lepiej kupić za to porządnego zestawu słuchawkowego albo radia z funkcją BT?

Do niedawna nie zwracałem uwagi na tego typu sytuacje, ale odkąd na świat przyszedł Synek, widok kierowców z telefonami przy uchu jest wręcz wkurzający – pisze to z perspektywy nie tylko ojca prowadzącego wózek, ale także rowerzysty – kolarza.

Wystarczy chwila nieuwagi ze strony kierowców, a z drogi sprzątnięci zostają pozostali użytkownicy ruchu drogowego, zwłaszcza ci najsłabsi, czyli piesi w każdym wieku czy rowerzyści.

PS: Tak, załączył się mi instynkt ojcowski a zdjęcia pochodzą z Pexels.com

Lifestyle
Dylemat Yanosika
Lifestyle
Wracam do pisania
Notatki
Do zobaczenia, Tato

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
KarloSbobikomatipl Recent comment authors

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
matipl
Gość

Multitasking to jest jak rowerzysta ogarnia kierownicę, równowagę i gada przez telefon przyłożony do ucha ;-)

KarloS
Gość
KarloS

Mnie osobiście też to irytuje i generuje brak szacunku dla wykonujących (podobnie zresztą jak z uruchamianiem kierunkowskazu, nie dla sygnalizowania zamiaru skrętu, a dla powinności w momencie skrętu, co generuje wolniejszą jazdę i korki). To chyba nawet nie głupota, tylko brak wyobraźni, bo wierzymy za bardzo w swoją nieśmiertelność i umiejętności (brak doświadczenia nie pozwolił ich zweryfikować). Swoją drogą kilka lat temu uderzyło we mnie auto wyjeżdżające z podporządkowanej. Okazało się, że kierowca bawiący się telefonem podczas manewru to policjant w cywilu. :P Co ciekawe, partnerka sprawcy nakłaniała go do natychmiastowego wezwania policji (może wierzyła, że koledzy go uratują? ;-) ). Policja przyjechała i nie próbowała wybielić kolegi po fachu, sprawca przyznał się do winny (jako, że to policjant czekaliśmy długo na jego przełożonego i instancję wyższą z powiatu).… Czytaj więcej »

%d bloggers like this: